L.E., jeśli jest Ci z nim dobrze i się kochacie to myslę, że można to potraktować jako zwykle marzenia... piszesz, że nie masz fantazji, co nie chce myslec o czymś, czego i tak nie mozesz miec. a może lepiej to uwolnić, nie wypierać... wydaje mi się (żaden ze mnie ekspert od związkow, ale tak z obserwacji) ze kazdy człowiek, nawet najbardziej zakochany miewa wyobrazenia o innych ludziach... bez wzgledu na płeć
może własnie nie warto takich myśli zbywać?