Snejana
Użytkownik-
Postów
9 306 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Snejana
-
nic nie piszesz, to pewnie znaczy, że wygrałeś i opalasz się już na Ibizie też bym tak chciała sobie imprezować z zawsze pełną sakiewką, bez wyrzutów sumienia i myśli że marnuję czas
-
LATEK50, tak :) szkoda tylko, że uciekają na widok człowieka, zaprzyjaźniłabym się z nimi
-
jem pączka, ciągnie swój do swego
-
w moim ogrodzie przed chwilą biły się dwa jelenie mieszkam w buszu
-
luk_dig, a żebyś wiedział, życie kawiarniane i burżuazje
-
rany, kiedyś tak lubiłam zakupy teraz do mnie dotarło, że wciągu ostatnich miesięcy kupiłam tylko jedna spódnice i spodnie z przymusu
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Snejana odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Laima, czemu? co Cię stało kochana? -
hej mam słaby kontakt ze światem, kubeł zimnej wody proszę
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II
Snejana odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
czy to możliwe, że miewać wyże i niże jednocześnie? -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Snejana odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
mam wrażenie że mój pokoj się na mnie wali, wszystko mnie przytłacza -
Mirabeleee, avatar rany jaka ja cały dzień nieprzytomna
-
o, Bjork widzę [videoyoutube=XWVwVTFAs4c][/videoyoutube]
-
hej, ja tylko na chwilę, sprzątam dzisiaj jak wściekła Bellatrix, cóż za fascynujący temat
-
Behemoth, ja tego słucham 3 razy dziennie
-
dołaczam się do koła adoratrów Jądra Ciemności i Czasu Apokalipsy
-
Marsal2, no dobrze zapędziłam się
-
Na skraju lasu, wśród młodych świerków leżało sobie zawiniątko. Jego kolor zlewał się z kolorem trawy. Miało rozmiary małego krzaczka ozdobnego, usadowionego pomiędzy dwiema sekwojami. Zawiniątko miało kształt i rozmiary sporej piłki lekarskiej. Słońce muskało swymi promieniami niemal każdą część niezwykłej zawartości, ukrytej w brudnym szalu i wielkiej skarpecie, które skrywały zwłoki w zlotej sukience, pończochach i perułce.Po odwinięciu szala przez przechodzącego myśliwego zdarzyło się coś przerażającego: zwłoki były zmasakrowane przez siekierę i oblane gulaszem ze świeżą marchewką. Wezwno detektywa Rutkowskiego by powąchal gulasz i ocenił, czy jest on z kartoflami czy bez. Ten bez wahania wyjął widelec i skosztowal soczystego mięsa, a potem powiedział: "To pomysl Winiary!". Dzięki czemu wszyscy odetchnęli z ulgą bo bali się że to KFC, a to znaczyło że mogą odejść i pozwolić, by zwloki zjadły zwierzęta. Zabrali tylko sukienkę, będącą od Gucci'ego i oddali ją do lumpeksu, żeby mieć pieniądze na wycieczkę dookoła świata. Postanowili zacząć od Afryki, by zobaczyć Big Five w Kruger Park w tym słynnego Króla Lwa, który zasłynął poprzez granie na sedesie. Występ podobał się, więc rozebrali się i wskoczyli do wanny wypełnionej piwem gdzie grali w scrabble. Po opróżnieniu całej wanny zdecydowali
-
Mad_Scientist, czyli jedyną kobietą w tej historii była Maryja? A byłam przekonana, bo ktoś mi tłumaczył (i to katoliczka stara!), że Bóg to raczej taka nieokreślona siła, moc... Może jej się jednak z buddyzmem czy szintoizmem pomyliło...
-
a ja to zawsze rozumiałam tak, że Boga nie zamyka się w żadnym określeniu, na płcie dzielą się ludzie czy zwierzęta, a on jest bogiem, stwórcą, czy jakby tam go nazwać, jeżeli by już istniał to widzialabym go jako jakąś potężną siłę, energię, a nie sędziwego pana z brodą jak to się prezenuje często na obrazach. Ludzie sobie go nazwali "Bogiem" to rodzaj męski no i dobra, jakiś musiał być, jakby był określony rodzajem źeńskim to znowu można by się kłócić czemu tak
-
[videoyoutube=oRdxUFDoQe0&NR=1][/videoyoutube] -- 23 maja 2012, 12:17 -- pinda, Billy Corgan Master Absinthe, jak ja dawno Mansona nie słuchałam -- 23 maja 2012, 12:52 -- [videoyoutube=UzoiQNvwf2E][/videoyoutube]
-
hmm nie widziałam nikogo, kto po przebudzeniu byłby od razu zupełnie rześki i przytomny ale mnie się nasiliło to o czym piszesz po lekach budzę się i : -- 23 maja 2012, 12:13 -- z wikipedii: "Jednym z najsłynniejszych przypadków takiego stanu był ten który wystąpił u prezydenta Francji Paula Deschanela 23 maja 1920 roku[5]. Podczas nocnej podróży pociągiem, kilkanaście kilometrów przed Montbrison, w samej piżamie wypadł przez okno. Prezydenta z zakrwawioną twarzą i poobijanego, ale tylko lekko rannego, spotkał odźwierny André Radeau. Deschanel miał mu się przedstawić: "jestem prezydentem Republiki i wypadłem z pociągu". Później powiedział swojemu podprefektowi, że ma kompletną lukę w pamięci, między momentem otworzenia okna a momentem gdy znalazł się tam gdzie jest." Rany ludzie uważajcie na siebie rano
-
Jak Wy rozumiecie pojęcie ED? Bo ja myślałam, że jadłowstręt psychiczny czyli anoreksja to też eating disorder