bittersweet
Użytkownik-
Postów
5 256 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez bittersweet
-
Ja juz wiem, że na pewno nie zdążę przyjechac do Polski w tym tygodniu Wam życzę miłego spotkanka, fajnie sie tak zintegrować
-
Jak pogodzić się z samotnością?
bittersweet odpowiedział(a) na torres temat w Problemy w związkach i w rodzinie
socorro, przez Twoje kuszenie ide do sklepu kupić sobie soczysty serek Brie nadziewany truflami do tej pory powstrzymywało mnie wrodzone skąpstwo, przez Ciebie sie złamię Ty diablico -
Jak pogodzić się z samotnością?
bittersweet odpowiedział(a) na torres temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Pfff, to ide se zrobić parówkę -
Jak pogodzić się z samotnością?
bittersweet odpowiedział(a) na torres temat w Problemy w związkach i w rodzinie
socorro, ja bym zjadła, mniam, nawet chciałam sobie ostatnio zakupić cus takiego... narobiłas mi smaka -
Jak pogodzić się z samotnością?
bittersweet odpowiedział(a) na torres temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Nie zasmakował, ale wie na 100%, że mu cos nie odpowiada... dopóki czegoś nie spróbujesz, to tak naprawde sie nie przekonasz, jak jest. Teoria to cos zupełnie innego niz praktyka. Żeby sie tego dowiedziec, trzeba wykazac minimum chęci / dobrej woli i zacząc działać. @torres zamiast działania wybrał tkwienie w abstrakcyjnym świecie swoich teoretycznych założeń. Pewnie obudzi sie za 20 lat z ręką w nocniku, bo nawet jesli kiedyś natrafi na idealną pannę, nie bedzie potrafił juz odnaleźć się w związku. Po prostu zdziwaczeje i nie będzie potrafił dogadac się z inną kobietą niż z pania Rączkowską -
refren, jesli temat homoseksualizmu Cie tak drąży, to czemu nie poprosisz o opinię u źródła, a mianowicie o wypowiedzi gejów i lesbijek z forum ? chyba będą bardziej obiektywni niz specjalista z Frondy Jeśli chodzi o mnie, nie rozumiem czemu niektórych ludzi tak pochłania sposób, w jaki inni seks uprawiają Imo dopóki ktoś nie łamie prawa, nie interesuje mnie z kim i jak często się bzyka, jego sprawa i jego wybór.
-
[videoyoutube=az2NkBcp3R4][/videoyoutube]
-
Nie wolno o tym myslec, to źle wpływa na zdrowie psychiczne /przynajmniej moje
-
deader, inne autentyki, które sama słyszałam: - Matka Boska urodziła się w Niepokalanowie, - Chrystus urodził sie ok roku 1800, albo 1700 /kilka wersji, w zależności od osoby, - św Paweł uciekał z Asyżu, chowając sie w bagazniku samochodu, tzn uciekł za pomocą ucieczki - to ostatnie stwierdzenie zapamiętałam ze względu na jego kuriozalność słowo w słowo.
-
agat 7, ja nauczyłam sie asertywności z książek... nawet jak jestes spokojna, to możesz wyrazić swoje zdanie, tylko żeby się w tym ćwiczyć. Wiem, że to nieprzyjemne na poczatku tak się przełamywać, ale jakos trzeba się nauczyc innego schematu zachowania... a uczymy się całe zycie. Nie ma sensu trzymac się wzorców postępowania, z których jesteśmy niezadowoleni, chociaz trudno z nich wyjść. Na poczatku asertywnośc może byc stresująca, ale ja zawsze starałam sie postawic na miejscu swojego adwersarza - jaki przekaz chciałabym usłyszeć w sytuacji, kiedy ścierają się czyjeś interesy/opinie ? Ja chciałabym, żeby ktos spokojnie powiedział mi, o co mu chodzi i dlaczego - wtedy ja też to moge zrobić. Kiedy oboje znamy swoje stanowisko-a wcale nie musimy sie przy tym zgadzać- można poszukać jakiegos rozwiązania, kompromisu. Na zasadzie - to może ja zrobie tak, a Ty tak, zeby spotkac się w srodku drogi. A kompromisy się nie udają, kiedy ktoś jest niechętny, podnosi głos, albo ucieka. Dlatego sama staram się tak nie zachowywac, bo nie chce, żeby inni sie tak wobec mnie zachowywali. Najczesciej kiedy się jest spokojnym i zyczliwym, ludzie sie odpręzają i też odpowiadaja tym samym. Oczywiscie nie zawsze, ale to juz zupelnie inna para kaloszy
-
Słuchajcie, a co z asertywnością ? ja też popadałam w skrajności uległość - agresja wobec otoczenia, ale to nie było dobre najlepiej spokojnie i grzecznie zamanifestowac swoje zdanie, wtedy nikt sie nie czuje urażony no i nie ma tego poczucia winy i niesmaku, że wylałam na kogos swoja złość... jeśli sie jest asertywnym, to negatywne emocje tez sie nie nawarstwiają, niczego nie trzeba dusic w sobie...
-
Jak pogodzić się z samotnością?
bittersweet odpowiedział(a) na torres temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Imo torres stworzył sobie sytuacje bez wyjścia i chce żeby mu teraz podać sposób na to wyjście Przypomina mi trochę dylematy mojej znajomej, która caly czas jęczała, że chce wziąć ślub w kosciele, bo to jej marzenie, a jednocześnie wyła że..... nie chce miec męża -
hasacz, chyba nam próbujesz seks obrzydzić
-
Jak pogodzić się z samotnością?
bittersweet odpowiedział(a) na torres temat w Problemy w związkach i w rodzinie
tak mi się skojarzyło odnośnie Waszych rozkmin o samotności [videoyoutube=09Bm9g6ceKE][/videoyoutube] -
A Ty siedzisz w domu zamiast pracowac zawodowo i co, jesteś zadowolony ?
-
Ja w okolicach środy potwierdzę to spotkanie na sobotę, bo jeszcze nie jestem pewna czy zdąże zjechać do kraju na przyszły tydzień.
-
Widze dziewczyny, ze energicznie ogarniacie temat jeśli będę w przyszłym tygodniu w Wrocku, to dam znać i chętnie się spotkam
-
A jak sobie ogolisz tylko jedno jajko, to kim będziesz ?
-
Brak miłości w dzieciństwie emocjonalnym bagażem na całeŻyci
bittersweet odpowiedział(a) na MalaMi1001 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
ewa0107, w Twojej historii uderza mnie jeden fakt - mianowicie Twoi rodzice traktuja Cie bardzo źle, poniżają, wykorzystują, a Ty cały czas starasz sie im przypodobać pytanie PO CO ? po co szukasz kontaktu z takimi ludźmi ? rozumiem, gdy robi to małe dziecko, które kocha swoich rodziców małpią, slepą miłością... ale nie rozumiem czemu robi tak dorosła kobieta, która ma juz własna rodzinę dlaczego spotykasz się z osoba, która sie tak zachowuje wobec Ciebie? nie jestes od niej zalezna finansowo, ani tez ona Ci w żaden sposób nie pomaga I bardzo dobrze ! przeslij jej poczta kwiatową róze, za to że przestała z Toba rozmawiać, to najlepsze co mogła dla Ciebie zrobić a teraz bez żartów, to co opisujesz, przypomina mi układ ofiara-dręczyciel, przy czym Ty jako ofiara zabiegasz jeszcze o uwage swojego oprawcy... Terapia jak najszybciej i odcięcie się od koszmarnych rodziców. Powinnas szybko poczuc się lepiej, kiedy pozbędziesz się stresora w postaci kontaktu z nimi. -
Nie kocham swojej matki
bittersweet odpowiedział(a) na Candy14 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Nie za bardzo mam ochote uczyc się prawidłowych relacji na własnym potomstwie... za bardzo kocham własne dzieci, żeby je powoływac na swiat a moze po prostu nie mam instynktu macierzyńskiego. -
Nie kocham swojej matki
bittersweet odpowiedział(a) na Candy14 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Tak, ale skąd wziac taką prawidłową samoświadomość ? moi rodzice tez zwracali uwagę, żeby nie powtarzać blędów swoich rodziców. Przez swoich rodziców byli zaniedbywani i bici... w zwiazku z tym starali się, żeby tak sie nie zachowywac wobec mnie. Dlatego zawsze byłam rozpieszczana materialnie i nigdy wobec mnie nie uzywano przemocy fizycznej. Cała patologia ujawniała się w inny sposób, bardzo subtelny, ale nie mniej destrukcyjny tylko, zeby ktokolwiek to zauważył, trzeba by bylo zrobić w chałupie jakąs superwizję albo psychologiczny audyt. A w przeciętnym domu nikt tak nie cuduje, tylko wszystko toczy sie do przodu na zasadzie "jakos to będzie". -
Jak się pogodzić z byciem brzydkim?
bittersweet odpowiedział(a) na eura28 temat w Pozostałe zaburzenia
eura28, uroda jest rzecza wzgledną... najlepszym przykładem jest romans, jaki miał Arnold Schwarzenegger ze swoja gospodynią - kobieta ta mowiąc wprost przypomina krasnoluda albo gnoma. Zdradzał z nią swoją żonę o urodzie modelki.... zresztą mógłby romansowac z najpiekniejszymi kobietami swiata, a wybrał taka paskudę. Jak widac, atrakcyjnośc to baaardzo szerokie pojecie -
Nie kocham swojej matki
bittersweet odpowiedział(a) na Candy14 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Gorzej, jeśli rodzic popełnia błędy w dobrej wierze. Tak było w mojej rodzinie i podejrzewam, że w wielu patologicznych rodzinach tak jest, że nikt nie zdaje sobie sprawy, że coś pieprzy. Wtedy też i nie będzie wiedział, ze cos jest do naprawy. Mi rodzice zawsze powtarzali, że wszystko mam i że jestem dzieckiem szczescia do tej pory nie kumają o co chodzi, podejrzewam, ze ich to przerasta. -
Nie kocham swojej matki
bittersweet odpowiedział(a) na Candy14 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Nigdzie nie uczą, dlatego ja nie chcę miec dzieci. Obawiam sie, że nieswiadomie kopiowałabym postawy swoich rodziców, a tego za wszelka cene chce uniknąć. -
Jak pogodzić się z samotnością?
bittersweet odpowiedział(a) na torres temat w Problemy w związkach i w rodzinie
torres, w PL co druga dziewczyna tak wyglada na ulicy. Dziwi mnie tez Twoja pełna koncentracja na szczegółach kobiecego wyglądu, naprawde w dlugotrwałaej relacji wygląd schodzi na dalszy plan no ale może jako kobieta mam inny pogląd na ten sprawę, byc może dla mezczyzn atrakcyjnośc fizyczna jest najwazniejsza sprawą