Skocz do zawartości
Nerwica.com

bittersweet

Użytkownik
  • Postów

    5 256
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bittersweet

  1. bittersweet

    Gender

    Bo z czasem pewne roszczenia staja się parodia zdrowego rozsądku, jak ktos wyzej zauwazył. Tak samo jak parodią stała się polityka multi-kulti, kiedy z powodu tolerancji nalezy tolerowac nietolerancję. Do reszty odniose sie później, musze spadac
  2. bittersweet

    Gender

    Tak, ale obecna cywilizacja zmienia wszystko, dzięki regulacji płodności kobieta nie jest uzalezniona od swojej biologii, przez która prawie całe zycie rodziła i wychowywała dzieci. Ja nie mam dzieci i na 99 % nie bede ich miała, to niby czym się mam zajmować ? dlaczego mam nie walczyc o zasoby ? albo byc w jakikolwiek sposób postrzegana gorzej niz mężczyźni, czy wgl inaczej na rynku pracy ? tak samo facet nie musi juz wyruszac na wojnę, moze siedziec w domu na tacierzyńskim /jak mój znajomy, który ma 3 dzieci/Wszystko sie zmienia, wymagania wobec ról społecznych tez powinny sie zmnienić... dla mnie to własciwie nie zmienic, a rozciagnąć. Nie mam nic przeciwko realizowaniu sie kogokolwiek w rodzicielstwie /niezaleznie od płci/, ale tak samo nie mozna nikogo ograniczac w innych rolach społecznych. Meski jest ktos, kto stanowi dla mnie oparcie, szanuje mnie, moge na nim polegać, czuje sie pewny siebie jako facet... ktoś taki nie uzaleznia odbioru siebie jak męzczyzny od ubrania, ani od tego czy zmyje podłogę, ani od tego czy wiecej zarabia od partnerki. Meski facet nie boi sie wysmiania, dlatego że siedzi w domu i dziecko bawi - własnie dlatego, ze jest pewny swojej meskości i nie musi jej potwierdzac stereotypowo. No i wgl nie boi sie jakiegos tam oceniania, bo jest odwazny i ma jaja, ikrę, nie kieruje sie tym co inni mówią, tylko własnym osądem. Robi to, co sam chce, nie spełnia cudzych oczekiwań zeby sie dostosować. Do tego trzeba miec kregosłup i to jest dla mnie męskie własnie
  3. bittersweet

    Gender

    NieznanySprawca, mi by nie przeszkadzał facet w sukience gotujacy obiad, ale wiem ze w naszym społeczeństwie byłby wysmiany. Meżczyzna wcielający się w role kobiecą postrzegany jest jako zdegradowany, mniej wartosciowy, własnie dlatego, ze kobiety sa postrzegane jako takie i same kobiety cześciowo hoduja takie postawy i pielegnuja stereotypy, niestety. Głupie to strasznie, potem te same kobiety jeczą, ze im źle przy garach... a same się wtłaczają w taką rolę, i jeszcze do tego wtłaczają swoich męzów/synów w męskie stereotypy
  4. bittersweet

    Gender

    Hehe, mój chłop też tak lubi na imprezach i jeszcze sie każe malować kiedys kumpela wstawiła jego fotke na forum randkowe, ze to ona niby od razu miała wielbiciela z głowy wykończony,to ciekawe doswiadczenie jak miałam niedowage i biegałam w dresie to mnie czesto od pedałow wyzywano, a jakis laski mnie zaczepiały niby że jestem "sliczny"
  5. bittersweet

    Gender

    wykończony, ale dalej nie odpowiedziałes mi na pytanie, co jest takiego uwłaczajacego w przebieraniu sie za dziewczynki ? jesli nic, to o co biega ? ja tam bez problemu obywam sie bez makijażu, chodze w spodniach i polarze czemu sie nam nie pokazesz w spódnicy zujzuj, kobiety w stosunku do ilości przejechanych km powoduja mniej wypadków niz faceci. Juz kiedyś wlepiałam takie dane w "mitach na temat kobiet" , ale nie o to chodzi... wydaje mi sie błedne samo myslenie o tym w kontekscie podziału na płcie - jakie to ma znaczenie, etykietowanie kierowców ze wzgledu na płeć ? skąd ten pomysł wgl powstał ? to są własnie streotypy , gdyby ich nie było, nikt by nie ocenial czyichs umiejetnosci /lub ich braku/ ze względu na posiadane gruczoły rozrodcze
  6. bittersweet

    Gender

    wykończony, a czemu to przebieranie sie za dziewczynki w przedszkolu wzbudziło takie kontrowersje ? wyjasnisz mi ? bo ? ale za kotki, myszki, kwiatki, motyle to juz nie, nikt nie ma nic na przeciwko ?
  7. bittersweet

    Gender

    Zachowanie Kazi Szczuki często jest przejaskrawione i nieracjonalne, ale imo potrzebne, bo dzieki takim osobom zaczyna się rozmawiać o problemie. My na przykład dyskutujemy o tej sprawy przebieranki przedszkolne, a to uważam za b cenne. Ja mam zupełnie inne odczucia odnosnie tej akcji, uderzył mnie fakt ze granie roli kobiecej/meskiej budzi taki sprzeciw dziwi mnie to, bo dzieci przebierajace sie w przedszkolu za sowę, kowboja, drzewo czy inną postać nikogo nie wzruszają - natomiast chłopiec w sukience odbierany jest jako odzieranie go z godności, wielkie aj waj czyżby wcielanie sie w role kobiety było odbierane jako upokarzające ? zujzuj, zgadzam się z Toba że jestesmy inni, zaczynają sie schody, kiedy kobiety sa ograniczane przez społeczeństwo bo normy spoleczne narzucają im pewne role i utrudniaja wyjście z nich. Może mama w domu napomina każdego, ze mam myć ręce, ale tato pożyczy samochód chętniej synowi, nie córce. Syn pojedzie, córcia zostanie w domu pomóc mamie przy kolacji... Potem będzie jeździł mąż, ona zostanie w domu przy dzieciach. Nic w tym złego, jeśli nie robi się tego na siłe. Przykład z autopsji - mój ojciec miał zawsze mnóstwo debilnych wymówek, zeby nie pożyczać mi samochodu - jak wreszcie wiele lat po zrobieniu prawka z wielkim trudem zaczęłam jeździć swoim własnym, wysłuchiwałam jak ja nie potrafie kierować, a wgl to baby za kierownica sa beznadziejne, od razu widać, ze niczego nie potrafią. Przykład niby błachy, ale takie stereoptypy przestaja byc błache, jeśli zatruwaja dosłownie każda dziedzinę funkcjonowania. Życie składa sie z drobiazgów. Pisac mi sie nie chce, bo internet by się skończył. Suma summarum te drobiazgi składają się na to, że jest jak jest w efekcie końcowym kobiety zarabiaja mniej, obejmuja mniej kierowniczych stanowisk, mniej funkcji politycznych itd. I jakies dziwne akcje, żeby to naprostować, typu parytety. Zamiast tego wystarczyłoby wprowdzic równouprawnienie w domu przy zlewie i w garażu, żeby od małego kazdy się uczył że jakikolwiek rodzaj aktywnosć nie powinien byc uzalezniony od płci, tylko od osobistych chęci czy zdolności.
  8. bittersweet

    Gender

    nic dodac, nic ująć... nie wiem czemu niektórzy utozsamiaja feministki z seksistowskimi szowinistkami jeśli kobiety domagają sie równego traktowania, to wcale nie znaczy, że nienawidzą facetów
  9. luk_dig, na pewno na samopoczucie... wzrasta proporcjonalnie do wielkości kamienia i ilości karatów
  10. owsik, twój nick tez brzydki... chciałes cos w ten sposób wyrazić, jakąś głebszą myśl ?
  11. Obsesyjna kontrola która sobie narzuciłes jest równie patologiczna jak choroba alkoholowa ojca... smutne. Zamiast sie od niego oderwać, kopiujesz go, tylko na odwrót jestes jego negatywem. Zamiast się od niego uwolnic i być soba, cały Twój wysiłek skierowany jest na to, żeby nim nie być.... co jeszcze bardziej Cie z nim wiąże.
  12. tahela, ano, nie mogłam sie powstrzymać widze, że pogłoski o Twoim odejściu z forum okazały sie mocno przesadzone nie wiem, na ile to jest możliwe, ale na pewno kazdy o tym marzy o totalnej idealnej milości, all inclusive
  13. Sama zauważyłas, że własciwie nie masz doświadczeń w tej kwestii, więc skąd te daleko idące wnioski ? zreszta każda generalizacja jest z gruntu błędna I co z tego ? ofert na seksik będziesz jescze miała na pęczki, faceci czesto próbuja nawiazywac znajomosci tylko w celu; tym bardziej że wiele kobiet idzie na takie układy, więc czemu maja nie próbowac ? chcesz przełamywac biologiczne imperatywy atrakcyjności ? nikt Ci nie broni - zawsze możesz wejsc w związek z chorym, starym i bezdomnym, z którym połączy Cię czysta więź duchowa
  14. To miał być początek pażdziernika a jest koniec grudnia ?
  15. detektywmonk, ale to wątek o dziewicach... bardziej na miejscu by były deklaracje na seksik z panną
  16. carlosie, wiesz że ja Cie bardzo lubie? A tak naprawde, marnujesz się, niejedna laska byłaby b zadowolona, gdybys na nią zwrócił uwagę...
  17. Nie wiem, tak mi się wydaje gdybys podrywał w klubie jakieś małolaty, pewnie byłyby przeszczęsliwe, ze ogarniety facet sie nimi interesuje. Tylko czy Ty jestes zainteresowany dużo młodszymi o siebie ? czasami są też kluby +21 , chodziłam do takich. Na zapoznanie jakiegos "materiału" zostaje Ci szukac w necie na jakis portalach, ale moze społecznościowych albo tematycznych ? albo branie udziału w jakis imprezach typu wolontariat, aktywnośc społeczna, polityczna - gdziekolwiek, gdzie mozna poznac jakies sensowne kobietki Co do aparycji, ci kolesie co mnie zaczepili na ulicy, byli całkiem przeciętni.
  18. a ile razy w ciagu np tego roku wyszedłes z jakąś inicjatywa do dziewczyny, typu zagadanie, propozycja spotkania? A jeszcze mi się przypomniało odnośnie "za stary jestem na zaczepianie na ulicy" - tez nie jestem namłodsza, ale nie dalej jak wczoraj jakiś facet mnie zagadywał w parku. W zeszłym tygodniu tez. Więc to wcale nie jest takie niepopularne
  19. to chyba Ty pisalaś, ze nie jest fajnie oceniać kogos ? narzekasz, że jestes etykietowana przez pryzmat urody, a sama prawie w każdej wypowiedzi generalizujesz cos o facetach.
  20. Zaraz potem rozwiążę problem dualnego charakteru światła, zejdę poniżej 9,50 s na 100 m. i okopię się w wodzie. U catch my drift? Kurde ciezka sprawa... jak poderwac dziewczyne nie podchodzac do niej, nie odzywajac sie do niej, nie umawiając sie na randki ? Mysle, że pokonanie lęków to kwestia prawidłowej motywacji, wtedy mozna dokonac rzeczy niemozliwych Proponuje żebyście wstrzymali sie od tej chwili od rozładowywania napięcia seksualnego - po jakims czasie urośnie ono do takich rozmiarów, że bedzie Wam wszystko jedno, lęki pójda w niepamiec, będziecie biegac po ulicach i zaczepiac każda napotkana niewiastę... zgodnie z reguła prawdopodobieństwa, po jakims czasie odniesiecie sukces. Voila !
  21. zima, to prosimy o kolejny odcinek, bardziej konkretny... np o leniwcu siedzacym w bagazniku, który uwolnił sie z niego, wysyłajac list w butelce / z prosba o pomoc/. W tej butelce była tez wódka, którą przez przypadek wypiła sprzedawczyni ze sklepu zoologicznego... wiesz, o co chodzi; rzeczowe wskazówki, seks w pigułce, co robic kiedy pojawi sie kobieta znikąd.
  22. zima, bardzo to było artystyczne i głebokie, ale problem pozostaje taki sam - skad wziac dla chłopaków napaloną kocice ? albo chociaz sklepową z zoologa, specjalistke od skrzydełek ? bo oni by chcieli, ale sie boją...
  23. Później u mnie to tylko listopad wchodzi w grę
×