-
Postów
8 648 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez monk.2000
-
Cześć. U mnie się to ciągnie 8 lat i się zastanawia czy aby nie jestem w sytuacji bez wyjścia. Może kolega też jest. Ale póki co trzeba być dobrej myśli. Może wszystko się ułoży.
-
Witajcie w klubie Myszki Miki.
-
Słucham muzyki i czekam aż ktoś się w domu pojawi.
-
Czujecie się na siłach zakładać rodziny?
monk.2000 odpowiedział(a) na vista temat w Problemy w związkach i w rodzinie
carlosbueno, jedź i zrób jakieś badanie socjologiczne. Potem będziesz miał ciekawsze wpisy na forum. -
Czujecie się na siłach zakładać rodziny?
monk.2000 odpowiedział(a) na vista temat w Problemy w związkach i w rodzinie
carlosbueno, moja mama sporo podróżuje. Mogę sobie pooglądać zdjęcia i poczytać historie. Mam o tyle dobrze, że jakbym dobrze pogadał to bym mnie wciągnęła w jakiś wyjazd. Podróżowanie to fajna sprawa. Ale fundusze rzeczywiście jakieś wymagane. Choć są i tacy co na wariackich papierach jadą i sobie dorabiają gdzieś po drodze. -
khaleesi, a i tak zaryzykowałaś i napisałaś trzeci.
-
Luktar, gratulacje. Fajnie, że w szkolnej strefie ci coś wychodzi.
-
mark123, fajnie, że masz pasję w postaci picia coli. Zawsze coś.
-
Kogoś z dobrą znajomością angielskiego szukam.
monk.2000 odpowiedział(a) na Zupapomidorowa temat w Off-topic
Candy14, koncertowej? -
Ja pogadam z lekarzem, może mi trochę zmodyfikuje leczenie. Jak nie pomoże, to przynajmniej przez pierwsze dwa tygodnie będę sobie robił nadzieję, a też i dobre.
-
Ja jeszcze całej nie przeczytałem, ale mam w plikach i może zajrzę jak będę się ciut lepiej czuć. Bo teraz by mnie to dobiło bardziej. Dam jakąś krótką notkę zwrotną jak przeczytam w całości.
-
Mi też przydałyby się jakieś leki doraźnie. Tak poza tym nie mam nic do powiedzenia.
-
slow motion, inżynier dokładnie. Lubi spać na zestawie książek o tematyce: mechanika i budowa maszyn.
-
slow motion, lubię rude koty. Moja babcia ma takiego białego z czarnymi plamkami. Też jest kochany. Od razu go polubiłem. Oskar. <3
-
Kogoś z dobrą znajomością angielskiego szukam.
monk.2000 odpowiedział(a) na Zupapomidorowa temat w Off-topic
Nie pomogę, ale od razu mi się kompleks włączył. Mam żal do siebie, że stoję w angielskim. Kiedyś w gimnazjum jeździłem na konkursy, a teraz językowe zero ze mnie. -
Dobry temat. Ja mogę sobie pospać zazwyczaj, bo mam czas. Ale tracę dużo życia przez to. Z jednej strony kiedyś sobie postanowiłem, że nie wstaję i prześpię życie. Ewentualnie będę wstawał po jedzenie. Ale nie wytrzymałem psychicznie, może to i dobrze, bo wiecznie pewnie takiego komfortu nie będę miał. Chyba zacznę regularnie chodzić spać.
-
kupmitrumne, żartem to pisałem. No ale w życie pośmiertne można wierzyć. Jakby istniało coś takiego jak przegląd życia, to na pewno będę dumny że miałem 7k postów na forum. To prawie jak być honorowym dawcą krwi.
-
Wstałem o 12. Ślęczę przed komputerem. Po wczorajszym kryzysie wszystko jest pożądane. Chciałbym się jakoś ukulturalnić, poczytać coś. Ale niezbyt się czuję na siłach.
-
Cześć. Tak późno, a jeszcze nikt nie napisał. Piszcie. A Pan Bóg was wynagrodzi za dużą ilość postów.
-
Fight! Fatality! HAHA.
-
k123, popieram. Tylko ja bym chciał najpierw mieszkać w bezpiecznym kraju, o stabilnej sytuacji i żeby był bogaty. Bogaty człowiek na Madagaskarze może co najwyżej kupić sobie dużo bambusowych koszyków. Potem żeby było bezpieczeństwo, że będę miał dostęp do pieniędzy i ich nie stracę. Najgorzej to mieć 10 milionów, a stracić je, bo wpadło się w psychozę i wydało się wszystko na biedne dzieci, bo tak kazały głosy. Czyli ogólnie bezpieczeństwo. Jedna z podstawowych potrzeb człowieka.
-
Temat nawet mnie zainteresował. Mi coraz mniej zależy. Kiedyś chciałem wpływać na swoje życie. Szukałem różnych nowych rzeczy. Teraz widzę, że na wiele nie mam wpływu. Nie przejmuję się oceną mojego życia. Czy będę kimś, czy nikim. Kiedyś to było ważne. Teraz "będzie co będzie". To wynik tego, że od 8 lat choruję na nerwicę, potem schizofrenia doszła. Przestało mi zależeć na swoim życiu. Bo przez tyle lat budowałem swoje życie, chodziłem do szkoły, uczyłem się, układałem relacje z innymi. Wszystko po to by w kilka dni to wszystko niezależnie ode mnie runęło. To po co się starać, skoro i tak życie zrobi ze mną co chce. Lepiej nie brać odpowiedzialności, byle nie czuć smaku porażki i poczucia winy, że znowu się zawaliło. Choć i tak twierdzę, że liczy się wypośrodkowanie, między "nie zależy mi", a "to się liczy".
-
Zdzecinnienie, infantylność- da się to jakoś sprawdzić?
monk.2000 odpowiedział(a) na hamster91 temat w Zaburzenia osobowości
Ja wspominam swoje dzieciństwo dość często, dzisiaj w łóżku też to robiłem. W internecie dołączam się do panującej tam nostalgii. Mógłbym podsumować: "to były czasy!". Nawet śni mi się po nocach podstawówka. Dla mnie to jedyny sprawdzalny i doświadczalny dla mnie fakt, że życie nie jest tylko złe. -
W tenisa stołowego też bym pograł. Ale ochotę to mam na ochotę, żeby mi się coś chciało.