Skocz do zawartości
Nerwica.com

monk.2000

Użytkownik
  • Postów

    8 648
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez monk.2000

  1. Cześć, rzeczywiście psychoterapia może pomóc. To taki podstawowy krok, o którym tu usłyszysz. Też przez pewien czas zmagałem się z natrętnymi myślami o religii. Było to po psychozie, w której w przeciwieństwie do ciebie doświadczałem różnych omamów, głosów. Leki to usunęły. Ale potem bałem się, że to może wrócić i zaczęły się natrętne myśli. Mi pomogło tak krytykowane przez ludzi Kościoła "odwrócenie się od Boga", czyli nie myślenie w kategoriach wiary w codziennym życiu. Zasady moralne mam, ale nie oparte na myśleniu kara/nagroda od Siły Wyższej. To jest jedna metoda. A druga, to jeśli chcesz pozostać przy swojej wierze to proponuję poszukać w Kościele. Nie jacyś kaznodzieje, dla których życie to walka między Bogiem a Szatanem. Jacyś tacy bardziej postępowi, bo wewnątrz Kościoła też jest trochę różnych ugrupowań. No i zostają metody uniwersalne, użyteczne również dla tych którzy mają inne myśli, o pedofilii, zdradzie, itd. One też mi pomogły i polecam. A jak masz chwiejny światopogląd to polecam mindfulness, czyli naukę bycia uważnym opartą na medytacji.
  2. Asuu, nie zmieniam. Bo tapeta jest w rozdzielczości 1024x768 a ja mam monitor 1920x1080. Nie zgadza się ani rozmiar, ani proporcje. Chyba, że kiedyś wydadzą w wersji reedycji HD. Byłbym za.
  3. na_leśnik, właśnie na odwrót. Zamierzam się zabezpieczyć kopiami zapasowymi jak to tylko możliwe. Nie przeżyłbym wgrywania tych GB od nowa. Asuu, ta pantera ma piękną historię. Jest to moja pierwsza tapeta na komputerze, który dostałem na komunię. Ekipa p. Przyborowskiego z Optimusa postarała się i uzyskałem komputer z Windows 98, a pantera należała do systemowych plików. Potem jak się nauczyłem zmieniać to pojawiły się nowe. Do tej pory zmieniam tapetę częściej niż raz w tygodniu. :-)
  4. Choćbym szedł ciemną ścieżką, psychozy się nie boję, leki są ze mną i staną w mojej obronie. Dla mnie chwila połykania Solianu to ważny moment dnia. Całe szczęście, że nie jestem z tych, którzy nie słuchają się lekarzy. Nie chciałbym robić jazd, choćby ze względu na innych ludzi, po co mają na to patrzeć.
  5. Chyba drzemka, no i teraz zabawa z Mistrzem Klawiatury, lubię to.
  6. Ja często śpię ponad 12 godzin. Nie powinienem, ale jednak oddaje się w zaczarowany świat spania i leżenia. Tak miałbym więcej czasu za dnia.
  7. Cześć, jak tam? U mnie instalowania programów ciąg dalszy. :-)
  8. monk.2000

    Na co masz ochotę?

    Ja mam ochotę na pewne jutro. Nie martwić się tyle, żyć w harmonii ze światem.
  9. monk.2000

    Kącik gracza

    Figurki się odlewa z żywicy w foremkach z silikonu. ;p
  10. [videoyoutube=9C0MSa7SXE8][/videoyoutube] Jak mi całkowicie źle to żadna piosenka nie pomaga, ale akurat tego słucham.
  11. Niby zewnętrznie wypełniam swoje obowiązki, a przynajmniej się staram. Ale co z tego, jeśli moje życie jest puste, marne i bezcelowe.
  12. Mushroom, akurat teraz, żeby jeździć autobusem PKS trzeba być całkiem zamożnym, więc nie zgadzam się z twoją tezą. Często wybieram pociąg, bo mnie nie stać na autobus. A bardzo lubię jeździć autobusem, szczególnie wieczorem i po zmierzchu. Jakaś klimatyzacja, Radio Jedynka, lubię ten klimat.
  13. kupmitrumne, brzmi fajnie. A wieczór z instalowaniem programów z kolekcji, którą się gromadziło 3 lata, ale większości się nie przejrzało? Też fajna propozycja. Dobrze się bawię, chociaż dla większości tutaj pewnie to marna atrakcja.
  14. Mushroom, konkretny człowiek. Pyta się o czym rozmawiamy. Kasa to dobry temat. Jej zawsze mało. A i bogactwo to pojęcie względne. Gdybym mógł być bogaty z szansą straty funduszy, a zarabiać średnią krajową, ale mieć pewność, że będę te pieniądze zarabiał niezależnie od sytuacji to wolę to drugie. Bezpieczeństwo.
  15. monk.2000

    Wkurza mnie:

    Potwierdzam, bardzo wiele nie zrobiłem, ale jestem zmęczony.
  16. Uwaga, może się do was dołączę. Intelekt szwankuje, to może sport podniesie mnie na duchu. Ostatnio trochę biegałem, na tyle, żeby się porządnie zmęczyć. Teraz myślę nad jazdą na rowerze oraz treningu na hantelkach w domu. Pzdr. monk.2000 :'>
  17. Śmiercionauta, w miarę dobrze. Wstałem trochę wcześniej niż ostatnio. Ściągam e-wydanie Gazety Wyborczej. Chciałbym się zakręcić wokół jakiejś gazety, bo telewizję rzadko oglądam i robię przegląd różnych gazet.
  18. monk.2000

    Wkurza mnie:

    Mnie wkurza poczucie porannego zamulenie. A tak jest nawet dobrze.
  19. monk.2000

    Na co masz ochotę?

    Ja bym uciekł w góry, pochodził Krupówkami, popatrzył na górali i turystów. Usiadł przy jakiejś knajpie zamówił flaczki. A jakby była ekipa to bym wyruszył na szklak.
  20. Nihil6, teraz masz "karę za grzechy". Ja tak żałuję jak za długo przeleżę w łóżku. To potem mam zamułkę i się katastrofalnie czuję, jak efekt uboczny od jakiś substancji. Całe szczęście, że nie mam tak cały czas.
  21. Aurora92, też bym pograł w wisielca z kimś. Tym bardziej na jakiś nudnych zajęciach. U mnie w szkole są komputery i każdy przegląda obrazki. Mi radość sprawiły odwiedziny znajomych.
  22. Wstałem o 12 czyli jakby nie było 7 godzin temu. Było kilku gości w domu i to mnie jakoś przytrzymało do pionu. No i walczę z zamuleniem. Gdyby nie to uczucie, to bym robił coś ciekawszego.
  23. Ja jestem człowiekiem, który nigdy nie myślał aż tak poważnie o miłości. O wiele częściej brakuje mi jakiejś pasji. Niestety wszystko robię automatycznie i o pasję mi trudno. Wiem, że jak człowiek się postara to czasem jest szansa łączyć pasję z pracą i jeśli jest możliwość to czemu nie próbować. Bardziej się na tym skupiam. Niestety nie wychodzi, na tyle jestem zmęczony, plus chyba nie mam talentu do uczenia się, że czas leci bezproduktywnie. Ciekawi mnie życie człowieka, który miłość ceni wysoko, pewnie to po jednych pieniądzach być nieszczęśliwym z braku miłości, a być nieszczęśliwym z braku pasji.
×