Skocz do zawartości
Nerwica.com

monk.2000

Użytkownik
  • Postów

    8 648
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez monk.2000

  1. Cześć, ciekawy temat. Największą skłonność do fantazjowania miałem chyba w liceum. Byłem przytłoczony niepowodzeniami i starałem się stworzyć świat w którym "coś mi się udaje". Potem przeszło. Myślę, że wpływ ma też medytacja. Jest przeciwieństwie ciągłego fantazjowania a skupieniu się na tym co aktualne. Mimo to jestem nadal na granicy świata marzeń i takiego jak to nazywam, realnego. Chciałbym raczej żyć w tym drugim.
  2. Coś czuję się na siłach, żeby poudzielać się w jakiś innych tematach. Ostatnio prawie tylko we wroniaczach siedzę.
  3. amelia83, u mnie po staremu. Mniej słucham muzyki, więcej czytam różnych "głupot". Jakiś mały postęp może jest. Ale nie gratulujcie, bo mały tylko.
  4. omeeena, coś już mówiła, że ma zamiar się wycofać. Ja siedziałem w innych wątkach niż ona, także nie mam pojęcia
  5. siostrawiatru, rozbudzam wyobraźnie na paranormalne.pl . Wcześniej chciałem napisać założyć jakiś temat na forum, ale Saiga mnie odesłał na inną stronę. Rzeczywiście, może poprawić humor jak się poczyta ta wszystkie pokręcone teorie. Od razu dodaję, że jestem raczej sceptyczny.
  6. Cześć zgromadzeni przy internetach. Ja mam ciekawy dzień dzisiaj, nawet. Może potem powiem dlaczego.
  7. Cześć, u mnie stara bieda. Mam taki jakby głupi humor, ale szczęściem bym tego nie nazwał. Ot takie pobudzenie.
  8. Saiga, daj, za pomocą siły Jedi przetransformuje je w pozytywne uczucia, niczym błoto z którego wyrasta lotus.
  9. Witam, jakieś 5% lepiej się czuję. 3 fala terapii CBT sprawdza się :) Kto wie co będzie za parę lat
  10. Ktoś tam miał księdza w avatarze Liczą się byli ministranci?
  11. Cześć, ale nudy. Tyle ciekawych rzeczy do roboty a mi się nie chce zrobić jakiejś podstawowej rzeczy. Na szczęście ( ) życie szybko przemija, i po wczorajszych czy dzisiejszych smutkach wiele nie pozostanie.
  12. Saiga, Szkoda tylko, że tak ciężko się żyje z takim podejściem.
  13. Snejana, obejrzyj sobie Power Rangers, albo coś co ma Power w nazwie, od razu poczujesz MOC.
  14. Cześć, dzień świstaka z tym wstawaniem. Ciągle to samo. Jak ja nie lubię tej rutyny.
  15. virgo21, też się zdziwiłem. Wszyscy chyba podziwiają zdjęcia na konkurs forumowy.
  16. Cześć z powrotem. Ja się biorę za czytanie, a co u was?
  17. Aranjani, cześć. Wybiła 16, tu Program I Polskiego Radia. Zaczynamy Zimę z Radiem.
  18. I thought, engish is not problem for you, Saiga.
  19. beladin, ksiądz jak ksiądz. Biskup to dopiero ma moce: [videoyoutube=c5D0WLmyDu0][/videoyoutube]
  20. virgo21, hejka. Ja już miałem, na szczęście ksiądz nie wziął kartotek i nie wiedział że mama mieszka z ministrantem z 10-letnim stażem o którego można by zapytać. Przeżyłem, ukryty w pokoju. Zobaczymy jak będzie za rok.
  21. Zawsze się cieszę jak się pojawiają w tym temacie jakieś posty, pewnie dlatego że z medytacją wiążę duże nadzieje, a mam wrażenie jakby temat był traktowany po macoszemu. Teraz zainteresowało mnie naukowe podejście do medytacji. Jestem zmęczony wszelkimi tekstami, które z medytacji robią jakąś sekretną ścieżkę do nie wiadomo czego. Używają pokrętnych słów i chociaż całość brzmi kusząco to i tak nie wiadomo czego się spodziewać. Kto raz zaznał sceptycznego smaku naukowego podejścia temu jest trudno wierzyć w pierwszą lepszą teorię. Wierci głębiej. Akurat mam zamiar zabrać się za książkę: "Mózg Buddy". Jak przeczytam, podzielę się wrażeniami.
  22. Hejka, witam. Wciąż płynę przez ocean życia, lol. Oto kolejny dzień! Trollolo
  23. beladin, Chce ktoś pogadać na gg? Gadam już z Saigą , ale przydałby się jakiś towarzysz dodatkowy. Temat podstawowy: "depresja i inne odbierające radość życia zaburzenia psychiczne." nr: 3882449 jakby co. Strzałem w dziesiątkę byłoby znaleźć osobę w podobnym położeniu, moglibyśmy porównać nasze doświadczenia i przemyślenia i obmyślić rozwiązanie. Póki co takiej "bratniej duszy" nie znalazłem. Edit: W sumie to trochę spam z tym postem, powinienem dodać jakąś treść anty-offtopicową, tylko nic nie przychodzi mi do głowy.
×