-
Postów
8 648 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez monk.2000
-
linka, to raczej nie dla mnie, ale i tak należy ci się łapka w górę za pierwszy ruch. Od siebie mogę polecić forum: http://www.szachowe.pl/ Forum trzyma dość wysoki poziom wypowiedzi, wiele postów znacznej długości. Znaleźć tam można graczy na różnym stopniu zaawansowania. Po kulturze tam panującej wnoszę że szachy jak najbardziej sprzyjają intelektowi. Albo na odwrót
-
Każdy tutaj zna co najmniej jedno forum: forum nerwica.com Wszystko ładnie, pięknie. Rzecz w tym że nie samą psychologią człowiek żyje. Proponuję zrobić małą listę ciekawych for w internecie. Mnie najbardziej ciekawi jakaś propozycja dobrej strony n.t. muzyki. Zna ktoś? Potrafi polecić. No dalej podzielcie się, na jakie fora wchodzicie. Google Googlami, ale dobra rekomendacja od znajomego pozostaje niezastąpiona.
-
LucP84, gratuluję sprzedaży.
-
Snejana, Mnie np.
-
Cześć, jak leci. Muszę raz na jakiś czas wchodzić, żebyście o mnie nie zapomnieli ;P. Zaraz się zabieram za poszukiwanie odpowiedniego dla mnie MMO. Mam 20 najnowszych numerów CDA i będę badał co ostatnio ciekawego wyszło. Bo z neta trudno się dowiedzieć.
-
anonus, widać że polubiłeś gierkę Jak będę miał czas to przeczytam i dam jakieś info. Ja z kolei ostatnio wkręciłem się w The Elder Scrolls, jeśli bym miał jakieś opowiadanie pisać to właśnie na temat świata tej gry.
-
BÓG - czy istnieje,jaki jest,nasze wyobrażenie
monk.2000 odpowiedział(a) na sbb88 temat w Socjologia
Mój ulubiony temat. Wylęgarnia trolli i internetowych kaznodziei. Zaraz się wezmę za czytanie, a widzę że jest co. -
anonus, wygląda na to że posiedzisz jeszcze w klubie: prawiczki i ludzie którzy nie mieli dziewczyny. Spoko, też do niego należę.
-
anonus, postaw się na jej miejscu. Zlała cie i tyle. Nie będzie się produkować dla jakiegoś typa, który się jej nie podoba. Dziewczyny tak działają, chociaż nie jestem ekspertem, to raczej podejrzenie.
-
anonus, olej ją. No chyba że ci nie wiem jak zależy. Ja przeważnie ignoruję ludzi, którzy robią to samo w moją stronę. Pousuwałem nawet część znajomych z facebooka jakiś czas temu, bo stwierdziłem że nie będę zbierał ludzi dla których nic nie znaczę. Jeśli laska cie olewa, to jedynie musiała by być bardzo hot w twoich oczach żeby się płaszczyć przed nią i nie odwzajemnić tego. Dla mnie tylko nieliczne dziewczyny mają szansę na ten immunitet. Chociaż moja cierpliwość i tak ma swój koniec.
-
anonus, hehe, mnie obchodzisz. anonus, co tam?
-
stx, jeśli myślisz, że to nerwica jest winowajcą to celuj w nią. Koncentrację można wyćwiczyć, tak mi się wydaje przynajmniej. Po prostu próbuj z tą nauką aż wyjdzie, włóż w to więcej czasu. Popróbuj jakieś różne metody podejścia itd. Sam mam z tym problem. Chodzę do szkoły: powinienem się uczyć, a nie robię tego bo obawiam się że stracę czas a rezultatów i tak nie będzie.
-
stx, a jak sądzisz. Czy ktoś komu pali się czupryna będzie w stanie nawlec igłę? Z reguły nerwica sieje duże spustoszenie w życiu człowieka. Staje się na tyle zaniepokojony swoim staniem, że potrafi myśleć przez całym o niczym innym niż jego objawy. Reasumując, tak- nerwica pogarsza koncentracje, itd. Oczywiście dużo zależy od przypadku. W moim przypadku brak motywacji i sił do życia uniemożliwiają naukę. Intelekt raczej mam taki sam, ale nie potrafię go całkowicie wykorzystać. Coś w stylu, masz orkowy miecz, ale nie masz wystarczająco punktów siły, by go nosić w ekwipunku.
-
Maestro, dział dobry, ale gdybyś dał w go w obszarze: depresja to miałbyś już z pięć odpowiedzi. Mimo, że w naszym społeczeństwie chorych na schizofrenię jest dużo to problem uważam za zaniedbywany. Środki antydepresyjne raczej nie są skuteczne na psychozy. Odpowiednio dobrane neuroleptyki potrafią zmienić wielkiego w mistyka w wyjadacza chleba. Do tej pory nie potrafię rozróżniać między "świętym" a schizofrenikiem. Na wszelki wypadek dawałbym wszystkim Rispolept. Zazwyczaj szaleństwo "widać w oczach", jeśli chory trafi na odpowiednią osobę to ta go dalej pokieruje. Nie przejmuj się, ojciec dostanie leki i jest duża szansa na wyleczenie. Prosty przykład, w czasie psychozy nie zdawałem sobie całkowicie z nierealności moich omamów. W życiu nikt by mnie nie przekonał że "głosy" nie istnieją. Dostałem Solian i po około dwóch tygodniach: czary-mary, nagle się obudziłem co mnie spotkało, zyskałem mityczny wgląd i od tej pory jestem orędownikiem współczesnej psychiatrii.
-
Snejana, w zależności od tego jak dawkujesz i jak podchodzisz do rozgrywki. W zależności od przypadku może być terapią, albo czymś przeciwnym: znerdowywaniem, zamulaniem i odspołecznianiem.
-
Mnie wkurzają wszelcy "mistycy" i ich wyimaginowana uprzywilejowana pozycja do wyjaśniana rzeczywistości. Jako osoba, poszukująca swojego miejsca w świecie nie jestem w stanie pogodzić się, że gdzieś mogą istnieć ludzie którym odpowiedź na trudne pytania nie przynosi trudności, bo nijako znają je z doświadczenia. Oczywiście nie chodzi o to że jestem zazdrosny, a jedynie zły na to w jakim stopniu tworzy to podział na wtajemniczonych/oświeconych itd. a zwykły plebs, który żyje jak to określił Słowacki w sposób na "wyjadaczy chleba".
-
slow motion, odsyłam do wątku "groterapia". Wydaje mi się, że sztuczna symulacja życia daje nam możliwość zetknięcia się z rzeczami, których codzienne życie nie dostarcza. Możliwość konfrontacji z własnymi słabościami, zrozumienie pewnych zjawisk, udanie się w świat fantazji
-
slow motion, niespodzianką jest to że pojawiłem się z powrotem na forum, po zniknięciu na kilka dni, w czasie to których maniakalnie grałem w gry z serii Elder Scrolls. Dopóki nie przejdę do końca Skyrima, takie zniknięcia mogą się utrzymać.
-
Rafka, o "stronka mojej młodości"! Jeśli chodzi o moją psychozę okazała się niezastąpionym źródłem inspiracji. Popieram cię, że trochę dziwna. Bystre spostrzeżenie. Witryna prowadzona jest przez "mistyczkę" tajemniczą panią Wiesławę. Na stronie spędziłem kiedyś trochę czasu. Było to związane z kryzysem religijnym, który u mnie nastąpił. Przedstawione tam materiały zaspokajały moją potrzebę, "autentycznej" religijności. Nie jakiś tam sztywnych rytuałów, a konkretnego doznania. Różne teksty rozbudzały moją wyobraźnie. Jeśli istnieje coś takiego jak bycie członkiem sekty na odległość, to można mnie zaliczyć do kogoś takiego. Miałem pecha, nie udało się w żaden sposób wykorzystać zdobytej wiedzy. Bóg pozostał niewzruszony. Jego wola, jeśli tak chce, to wkładam mistyczne przeżycie do jednego worka z doznaniami psychodelicznymi po zażyciu najcięższy psychodelików. Z pewnością nie zdzierżę, popularyzowanego na stronie podziału na wybrańców: mistyków, którzy przechodząc proces kundalini wchodzą na ścieżkę zjednoczenia z Bogiem. Czyli jak to zwykle bywa: wywyższeni i przegrani. Nie polecam.
-
Niespodzianka
-
Saraid, cześć znowu wstałem nie w porę . Muszę wyrobić sobie budzikowy reżim.
-
Skipper, dziękuję. A co to za strona to Google?
-
ProstaNazwa, na czym polega bad trip? Domyślam się ale do końca nie wiem. Ja miałem coś w stylu bad tripa w czasie psychozy, do dzisiaj mam PTSD.
-
Peter_HS, wszystko zależy jak się rzeczy nazywa. Dla księdza cud modlitwy, a dla lekarza samoczynna remisja choroby. Podobnie z psychiką. Może jesteś po prostu podatny na sugestię. Niektórzy słuchając muzyki relaksacyjnej odpływają, czemu nie miałbyś mieć czegoś podobnego. Mnie czasem otaczają "mroczne wibracje" kiedy słucham metalowej muzyki, ale ze mną się nie porównuj, bo mam stwierdzoną schizofrenię i przyzwyczajam się powoli do takich dziwnych zjawisk. Podsumowując, nie przejmowałbym się. Jak wiadomo muzyka ma duży wpływ na ludzkie emocje i to jaką się wybierze ma duże znaczenie.
-
Hipnoza, autohipnoza? Czy faktycznie są skuteczne?
monk.2000 odpowiedział(a) na mgielka86 temat w Nerwica lękowa
mgielka86, udaj się na hipnozę sceniczną. Będziesz robić różne głupie rzeczy.