Skocz do zawartości
Nerwica.com

monk.2000

Użytkownik
  • Postów

    8 648
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez monk.2000

  1. Calineczka1990, pomyśl, że dzisiaj niedziela, dzień odpoczynku. Czas na oglądanie seriali i picie Coca-Coli.
  2. slow motion, śluz ślimaka? Haha. Zazdroszczę fajnego hobby.
  3. zmienny, nie chcę robić długich wywodów. Chodzi jedynie brak poczucia namacalnego "ja". Według niektórych psychologów to choroba, a wg niektórych zdrowie. Zmienię temat, jakie masz plany na tę niedzielę?
  4. Mi radość sprawia mój kot, właśnie siedzi za oknem na parapecie i czeka aż go wpuszczę.
  5. monk.2000

    Witam :)

    Amuletka, masz już elementy charakterystyczne, to początek sukcesu na każdym forum. Psychologia to fajny temat, poznajemy siebie poznając innych; poznajemy innych mając wgląd w siebie.
  6. zmienny, jak to co? Cieszyłem się życiem, miałem hobby. Byłem pełny energii, etc. Byłem tym człowiekiem któremu zazdrości każdy człowiek w depresji: tym o którym dostajesz info na facebooku, że zakłada rodzinę i jeździ na wakacje. Z pewnego punktu widzenia, po prostu miałem ego. Choroba mi je rozpuściła. Może nie mam nirwany, ale wiem że istnieje coś więcej niż to co uważa się za "siebie".
  7. Cześć osiedle. Saraid, gratuluję przekroczenia liczby 10k postów. Mówię wam, ale miałem rozmowę z kuzynem ostatnio. Dosłownie przejrzał całe moje życie, przechodząc do meritum mam się wziąć w garść, bo nie jestem tym samym człowiekiem co kiedyś. Właśnie uszykowałem swoją garść i próbuję się z nią wziąć.
  8. No takie też się liczą. Jak koty, to pełną parą. A ja nawet mam nieprzeczytaną książkę o kotach, którą dostałem od Mikołaja. W dobie internentu to już nie to samo, ale jednak zawsze cieszy taka drukowana książka.
  9. Calineczka1990, znasz jakieś bajki o kotach?
  10. Moje wewnętrzne dziecko często śni mi się. Straszy po nocach, jest nienasycone nowych gier i nie może zaznać spokoju.
  11. Chyba dobre chody u admina i co najmniej 3008 postów do dnia 11 maja br. godzina 20:01. Potem będzie za późno.
  12. rower1, takie "uciekające złote rybki" to zawsze problem. Może po prostu traktujesz ją jako kogoś z kim chciałbyś być, w takim sensie że .. w sumie to nie wiem Związek to umowa na czas nieokreślony, może ona po prostu chce zerwać swoją umowę? Z resztą co będziesz się spinał, wróci to zobaczysz czy zmieni podejście, czy zmieniła się bardziej trwale.
  13. Jeśli już, to dlatego, że nie byłeś motywowany i być może nikt cię tego nie nauczył. Gdyby nie wszczepiony przez rodziców pociąg do wiedzy i perfekcjonizm nie dbał bym o to by mieć dobre oceny. Teraz to trochę się na mnie odbija, ale akceptuję to powoli.
  14. Racja, byk jak nic. Pomyśleć, że kiedyś miałem piątki z dyktand. Dyskalkulię jakby co, też ostatnio mam. Jestem ciekawy czy chociaż psychodeliczne koty by mi wyszły.
  15. monk.2000

    X czy Y?

    Zdecydowanie cukier, słodziki są fuj. Zombie czy wampiry? (Jeśli wybierzesz to drugie, to przy okazji na priv polecę fajną grę przygodową o tej tematyce)
  16. Calineczka1990, ten jest fajny. Ja jednak preferuję awatary obrazkowe :) Snejana, a jakieś seksowne wdzianka też się rozpościerają po pokoju? Jakieś stare fotografie? Plakaty z gazety po kuzynie? Wijące się kable? Potrafisz przejść przez pokój, niczym Mojżesz przez Może Czerwone? :)
  17. Snejana, a ty jakie masz przesłanie na dzisiejszy dzień?
  18. monk.2000

    wiersz 'pustka'

    Fear., cześć. Nie wiem czy to taka sama pustka jaką ja znam. Ta o której mogę coś powiedzieć, to przeciwwaga dla tego co uważamy za życie. Wszechogarniający brak czegokolwiek, zlanie się wszystkiego w bezczasowy brak. Cisza wszechświata to przy tym kojąca oczy czerń. Dręczące pytanie, czy mogłoby nic nie istnieć. Dlaczego więc istnieje? Całkowite oderwanie od życia i sytuacji, jakiś inny wymiar egzystencji. W moim wypadku droga jest tylko jedna: chcieć wrócić. Może ciebie też uwiodła nicość i nie chcesz uraczyć świata przedmiotów swoją obecnością?
  19. Cześć, ja dzisiaj zaczynam plan: "Powrót do rzeczywistości" . Większość czasu spędziłem przywiązany do obiektów, jakby ktoś to ujął, do świata formy. Potem nadszedł czas zamknięcia w sobie i pytanie: "Czy możliwe, żeby istniało nic?" Z perspektywy myślę, że chodzi odkrycie wewnętrznego świata. Przyznam się, że potrafiłbym wyjść z tego ufilozoficznienia i wrócić do stanu: obiekt-reakcja. Jedyne co, zastanawiam się czy będę umiał wykorzystać siłę obydwu wcześniej wymienionych stanów. Odnośnie placków i przetworów: zaraz się biorę za książkę o informatyce.
  20. wykończony, pierwsza zasada medytacji: nie sztuka chodzić po wodzie, sztuka chodzić po ziemi. Ale jeśli chodzi o część humorystyczną to spoko.
  21. Calineczka1990, jak kot? Z resztą co tam kot, co u ciebie?
  22. mark123, dzieci tak mają. No chyba nie wymagasz od brzdąca perspektywicznego myślenia. Dzieci to hedoniści, robią to co lubią a unikają tego co nudne.
  23. Zostałbym inżynierem, siedział w pracowni. Obliczał całki i rysował przekroje. Zarobił trochę pieniędzy i został społecznym działaczem. Cel: własna ulica w którymś z większych miast.
  24. Może się zabiorę. Tylko że idea postępu jakoś nie przemawia za mną ostatnio. Będę lepszym, szczęśliwszym człowiekiem, jak przeczytam ten kolejny tom o Obróbce metali czy Technologii Magazynowania? Mogę się uczyć, ale pod warunkiem, że taka jest potrzeba chwili, bo mi chyba brakuje innych rzeczy niż kolejnych doświadczeń i pojęć w istocie szarej mózgu.
×