-
Postów
1 300 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez SadSlav
-
Nie chcę zajechać teraz pesymizmem ale u mnie się tak skończyło właśnie...
-
Nerd, jak tak nalegasz to może być niedziela Kto chętny niech się określi
-
[videoyoutube=G_yK0xOZgro][/videoyoutube]
-
Co nie wyklucza istnienia takiej rzeczy jak dusza. Miliony wierzących nie mogą się mylić
-
carlosbueno, ambitne plany chłopie
-
Tego nie wie nikt ale chyba nie warto ryzykować...
-
Ja też się dziwię, że młodzi ludzie nie wychodzą na ulicę z powodu bezrobocia tylko wtedy jak ich przez neta chce ACTA szpiegować Wniosek: internet to opium dla mas... Można głodować ważne żeby najnowsze filmy sobie pościągać...
-
Dokładnie, jestem za założeniem wspólnej organizacji przestępczej Pierwszy cel to mógłby być jakiś polityk
-
kornelia_lilia, niu niu
-
Mi się czerwony pokój kojarzy z serialem Miasteczko Twin Peaks...
-
ajajaj89, nie widziałem go ale jeśli jeden film ma zmienić moje nastawienie do tego typu produkcji to nie bardzo to zadziała...
-
kornelia_lilia, dzięki Na jakiś odzew w sprawie CV-ek też oczywiście czekam... Już nawet na znienawidzony telemarketing zaczynam przymykać oko
-
ajajaj89, chyba nie widziałem filmu romantycznego gdzie tak naprawdę wygrywa biedak, który jest biedny i nie odnosi żadnego sukcesu. A uprawiamy mniej seksu niż ludzie w latach 70-tych? To pewnie przez stres ale ta statystyka nic nie wnosi, bo każdy wie, że tamte czasy były specyficzne (zaraz po latach 60-tych czyli wolna miłość, swoboda seksualna, feminizm rosnący w siłę itd). Miłość romantyczna w krajach nieeuropejskich i spoza kręgu amerykańskiego nie jest wcale romantyczna. Przykłady? Indie - nadal system kastowy, bliski wschód - rodzinne postrzeganie małżeństwa jako interesu, cywilizowana Japonia - kult lolitek i brak szacunku do kobiet zresztą jak w większości państw azjatyckich (uogólnienia ale coś w nich jest). To, że w Europie można sobie wybrać partnerkę i się zakochać zawdzięczamy upadłości systemu klasowego (bo nie ma już szlachty przeca), który utracił na ważności po prostu. Pewnie, że popęd nie jest regulowany tylko przez biologię. Ale biologia to tak naprawdę prymitywny system darwinowski czyli wybór samca alfa a to już jest cały czas aktualne w społeczeństwie...
-
Ale nie z każdej umiejętności da się wyżyć...
-
Chętnie bym tak zrobił ale pomysłów, kasy i umiejętności brak...
-
Pewnie się często masturbuje...
-
ajajaj89, no normalnie nie mogę się otrząsnąć po tych wszystkich wielkich prawdach A teraz się wypowiem na poszczególne punkty: 1. Kultura w tej chwili to baaaaaardzo rozległe słowo, pod które podciągnąć można wszystko: od religii chrześcijańskiej, poprzez folklor aż do popkultury sięgając. Czyli nic z tego zdania nie wynika. 2. Społeczeństwo propaguje miłość z rozsądku i co za tym idzie "życie lekkie, łatwe i przyjemne" - bo któż by tego nie chciał? Nawet w komediach i innych badziewiach romantycznych wygrywa ten, który ma więcej, pełni wysoką rolę w społeczeństwie i jest ogólnie zajebisty... Darwin się kłania... 3. Dzisiaj narzuca nam się bzykanie na lewo i prawo... Bo doświadczenie większe, bo fajne to, bo rozsiewanie genów (blablabla - ściema na maksa, bo jakby ktoś chciał "rozsiewać" te geny rzeczywiście to niech się nie zabezpiecza a potem niech płaci alimenty i umiera na rzeżączkę w wieku 30 lat...)... 4. Bo popęd seksualny nie jest pierwszy w kolejności. Ale dziwnym trafem jakoś tak dużo wszędzie o seksie... Bo przetrwać łatwo (nie walczymy już z dinozaurami ani wilkami) więc trzeba się zająć czymś innym... 5. Bo miłość dopiero od niedawna jest wyborem. Przypominam, że jeszcze w XX wieku uprawiano swatanie na pełną skalę a małżeństwo było w zasadzie interesem obu rodzin... 6. Taaaaaaa... A teraz tak na serio: Gdzie te prawdy
-
Nadzieja matką... wynalazków - jak to mówią
-
Zależy z kim się śpi
-
To, że wszystko się wyprostuje jeszcze. Jestem ciekaw co mnie czeka w życiu. Pewnie mnóstwo trudnych decyzji, rozmów, momentów i sytuacji... Ale ciągle mam nadzieję, że pomiędzy tym wszystkim znajdzie się miejsce na piękne chwile i szczęście wśród bliskich
-
Tej no, pamiętam przecież Stary jestem ale sklerozy jeszcze nie mam
-
Moim marzeniem jest teraz to aby pewne sprawy (nie do końca zależne ode mnie) się wyjaśniły... a już wielkim marzeniem jest to żeby przebiegły po mojej myśli...
-
Głębokie przemyślenie, muszę przyznać
-
Tym razem było megakameralnie bo zawitały łącznie 3 osoby
-
Nortt, będzie, śmiało przychodzić