-
Postów
7 502 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Kiya
-
*przygląda się podejrzliwie* Czy ja Cię znam? ;P
-
Ładnie ujęte Akurat z tymi zdjęciami też tak mam. Nie rozumiem po prostu zmuszania (bo tym to mimo wszystko jest) innych ludzi do oglądania ich pociech. Mam na myśli takie bardziej skrajne przypadki, jak ustawianie jako SWOJE zdjęcie profilowe zdjęcia swojego DZIECKA. To Brunhildę (przykładowo ) mam znajomych, a nie jej dziecko... MYŚLI. Tak samo jak ma się czasami ochotę zapchać czymś usta komuś, jak ktos gada i gada i gada, albo uciąć ręcę, jak dotyka i zabiera Twoje rzeczy bez pytania.
-
A przeszło Ci przez myśl, że może po prostu lubimy cynizm i czarny humor? Mam tu na myśli głównie wypowiedzi swoje i Alienated. Nie cierpię psich kup. Uwielbiam motyw z Dnia Świra na ten temat... Jak kto widział, to wie I znowu - cynizm i czarny humor. Właściwie to mowa była przede wszystkim o tym, że są urocze - a to cecha fizyczna. Może mi się podobać piękna kobieta, co nie znaczy, że ją lubię. Ze zwierzętami jest podobnie - niektóre (jednostki) się lubi, niektóre nie. Nie. Tylko mnie denerwują te, które nie zwracają uwagi na swoje rozrabiające dzieci... Ja rozumiem, że jest to jakaś tam metoda wychowawcza, że jak się ignoruje, to dziecko się zniechęci i zajmie czymś innym, ale niech mają litość dla przypadkowych osób, znajdujących się aktualnie w najbliższym otoczeniu. W pracy miałam manekina. Jako, że manekin przedstawiał dziecko, inne dzieci lubiły do niego rozmawiać (co jeszcze jestem w stanie pojąć), przytulać się (już mniej) i bawić z nim (na litość Boską). Manekin był ceramiczny. Więc nie raz został przez owe dzieci potłuczony. Zero reakcji ze strony opiekunów.
-
No widzisz, to następnym razem jak będziesz miał za dużo pizzy - wiesz do kogo pisać Autora kojarzę jedynie z nazwiska, tak poza tym to nic mi to nie mówi... No to kiepsko jak nie możesz się forsować, rzeczywiście pozostaje pilnowanie się z jedzeniem Cztery miesiące rozłąki... Długo... Ludzie, ja nie wiem co Wy macie z tym słońcem, przecież to takie proste - wystarczy brać pokój z oknem na północ ;D No to ja w takim razie idę obejrzeć mój odcinek i spać. Dzień dobry wszystkim Aviska, trzymaj się tam :)
-
No bo my jesteśmy PRO! ;D
-
A gdzie mieszkasz? ;> Nad zasłona pomyślimy, na jakieś urodzinki czy coś, jak zasłużysz ;D Są bardziej klimatyczne od rolety... aviska - raz na jakiś czas można sobie pozwolić, ważniejszy jest ruch w tym przypadku :) i niestety nie znam tej książki
-
Kup sobie dobre zasłony, takie, przez które praktycznie nic nie prześwituje Ja takie mam Co prawda nigdy ich nie zasłaniam, z tej prostej przyczyny, że mam kwiaty w pokoju. Więc za dnia okno jest odsłonięte dla nich, a w nocy dla mnie.
-
Tak, popieram :) Pizzzaa! Mój poślizg w pisaniu był spowodowany właśnie tym, że buszowałam w lodówce szukając czegoś na "śniadanie" - zgodnie z zasadą "jem śniadanie, idę spać" A wstać muszę o 8. Jeszcze obejrzę sobie odcinek serialu do posiłku, a co! Z jakiej książki to cytat?
-
Akurat z tym "dobranoc" to praktykowałam już kiedyś, tak samo jak na pożegnanie w takim razie wypada powiedzieć "dzień dobry" (moim mottem było "słońce wstaje, pora spać" ) Ja akurat po prostu lubię ten nocny klimat... Więc gdy tylko jest ku temu okazja - wykorzystuję ją. aviska, "Najważniejsze [...] jest znalezienie kogoś, kogo szaleństwo pasuje do twojego" - ładne...
-
Właściwie to chyba powinniśmy mówić sobie na powitanie "dobranoc"
-
Stwierdził, że i tak się nie udzielał, a jak już coś pisał, to było "nijakie". Eech. Szkoda. Może zatęskni i wróci, będę nad nim pracować Alienated, wychodzę z podobnego założenia, co Ty. Ale czasami to nawet dobrze zrobić taką "wielką czystkę" w różnych dziedzinach życia... Chyba. No bo to jest jak ze sprzątaniem. Nazbiera się w ciągu życia masa różnych gratów, aż zaczyna miejsca brakować, wtedy przychodzi taki moment, że trzeba wybrać kilka tych najważniejszych rzeczy, zamknąć oczy i wrzucić całą resztę do wora... (boziu, już się boję mojej następnej przeprowadzki - a nie ma jej jeszcze nawet w planach)
-
Tym, że system (jak i sprzęt) nie wariuje on nagłego odcięcia prądu. Mimo wszystko - komputer ma wyższą wartość od baterii
-
To chyba nawet zdrowiej dla baterii jak się korzysta z komputera podłączonego do prądu, a nie tak podładować, rozładować, podładować, rozładować... Ale może się mylę :)
-
Zmęczonyyy, jak widać da się zrobić tak, że po Adasiu praktycznie nie zastał żaden ślad...
-
Hmm... Widzę, że "Nocne Darki" służą głównie do mówienia sobie nawzajem "dobranoc". A szkoda...
-
Kicikici pisała. Poza tym to, czego w nich "nie lubię" było najmniej ważne. To było pokazanie tych racjonalnych powodów, które odczuwa większość ludzi, z tymi, co się dziećmi zachwycaję i kochającymi matkami włącznie. Potem były te nieracjonalne. a ja nie lubię takiego podejścia...to co dziecko ma siedzieć w domu bo kogoś wkurza że płacze albo że robi w pampersa? Żadna z nas nie powiedziała, że mają siedzieć w domu. Napisałyśmy, że nas krew zalewa. To NASZE odczucia. O tym piszemy. Po to jest to forum. Dokładnie. I jeszcze raz - dokładnie Nie widziałam tego, ale genialne. Tak.
-
Adaaaś, przecież żartujemy...
-
Noopii, Noopii, a w ogóle PRZECZYTAŁEŚ cały temat? Bo już pisałyśmy czemu nie lubimy dzieci.
-
Akurat kociarzy to wszędzie pełno
-
Ach, i przychodzi tu co wieczór szukać ofiary... tzn. ochotnika? ;D Kicikici, masz na myśli temat o dzieciach? Więc i tego można Ci pozazdrościć Gdzie KeFas? O.o
-
Podpisuję się pod kicikici Koty są urocze, dzieci nie - takie mamy zdanie i nie ma to związku z obsesją. No i właśnie, jak kot może być fałszywy, skoro nie jest człowiekiem? Kot ma Cię po prostu w głębokim poszanowaniu. Ja akurat to w nich lubię.
-
niewypowiedziana, nie, skąd to skojarzenie?
-
Korba, jak to rozumieć?
-
Nie napisałam, że nie są, tylko że dla mnie nie są, to takie podświadome wrażenie. Niemowlę nie jest pełne wiary i nadziei. To przychodzi później.