Widzę, że u mnie jest dosyć nietypowo. Zajęcia takie jak spacer, bieg, ogólne ćwiczenia - męczą mnie, ale w ten naturalny zdrowy sposób (niestety zupełnie nie mam do nich zapału, ale to inna sprawa). Natomiast proste codzienne czynności - zaraz jest mi słabo, kręci mi się w głowie, przynajmniej godzinę muszę przeleżeć w łóżku, np. po odkurzeniu, czy umyciu podłogi...