los_historicos, wspaniale brzmi to wszystko... Utopia... Też w tym wieku żyłam w innych światach, ale nigdy jako ja. Żyłam życiem postaci fikcyjnych z kreskówek, czasem mieszałam ich światy, uwielbiałam to, kurwa, jak mi tam było dobrze. Przyszła dorosłość i zmiotła wszystko. Została szarość. Praca, jedzenie, spanie, jedynie czasem sny, ale do snów nie da się wrócić, w każdym razie ja nie potrafię, a do tamtych światów wracałam kiedy chciałam...