-
Postów
7 502 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Kiya
-
Errata! Poprzez "z jednym miałam dokładnie tak jak piszesz" miałam na myśli ten cytat o "półtorej godziny temu", a nie całkowity brak inicjacji! Żeby nie było!
-
paweł3, spokojniej proszę.
-
To jest absolutnie i całkowicie normalne u kobiet Aczkolwiek to też zależy od partnera. Z jednym miałam dokładnie tak jak piszesz. Z pozostałymi - z każdym inaczej. Natomiast to, że nigdy nie inicjuje jest już raczej martwiące... Może taką ma po prostu osobowość, rzadko, ale się zdarza. Zwykle jednak oznacza to raczej coś bardziej niepokojącego... Niechęć do partnera, brak zainteresowania seksem, choroby wszelakie, złe doświadczenia...
-
Po części paweł3 ma rację, ale... Pawle, o ile dobrze pamiętam, masz żonę, prawda? Nigdy nie przynosi Ci kanapek? Już nie popadajmy w skrajności pisząc tu o dziesięciolatkach. Bliskość polega między innymi na opiece... Zwykle dwustronnej, ale mogą być też epizody (dłuższe, czy krótsze), kiedy jest strona opiekująca się i osoba "opiekowana". Zresztą tak my, dziewczynki, zostałyśmy wychowane - że rycerz na białym koniu pojawi się znikąd i będzie o nas dbał... Owszem, przyznaję, że temu "pojawieniu się znikąd" trzeba zwykle pomóc, ale opiekować się może...
-
SadSlav, jeżeli pożądasz kogoś, kto jest aseksualny... tak. Bo owszem, niby taki partner może się poświęcić i dać się przelecieć. Ale jaki w tym sens? I jak długo można coś takiego ciągnąć? Spędziłam raz 3 noce z facetem, który mnie nie chciał. Nigdy więcej
-
L.E., zachowałam trochę Twojej zajebistości, która skapnęła na mnie po południu... idle, Twoje otoczenie jest dziwne, jeśli Cię nie dostrzega (i mam tu na myśli ten dobry sposób dostrzegania - uprzedzając Twoją odpowiedź...)
-
mortus, wszystko można nazwać związkiem. Relacje międzyludzkie to związki między nimi, jakie by nie były.
-
Nie wrzucam na forum cudzych zdjęć...
-
carlosbueno, żyje i ma się dobrze, a co?
-
Denial, witaj więc wśród swoich
-
idle, dlaczego? Chcialabys miec tezca?
-
mortus, ja już się wypowiadałam w tej kwestii, ale mogę się powtórzyć Co prawda ciężko przewidzieć swoją reakcję na coś takiego, ale zakładam, że u mnie zależałoby od tego, jak ten facet na mnie działa i jakie mamy relacje. Jeśli mnie nie kręci - żaden problem, białe małżeństwo, jakby jeszcze dał zgodzę na ewentualne skoki w bok to już w ogóle super (harem, harem!). Nie mówię, że na pewno bym skorzystała z takiej opcji, ale dobrze mieć coś takiego ustalone "na wszelki wypadek". Gorzej jeśli ów facet rozpalał mnie do czerwoności samą swoją obecnością, wtedy taki związek nie ma sensu Oglądałeś tamten odcinek House'a, o którym Ci wspominałam?
-
Sabaidee, brawo! Napraw mi jeszcze spłuczkę w kibelku
-
L.E., jak mam czas, siły i składniki, to robię, ale te trzy czynniki rzadko występują razem Często robię zakupy w drodze do pracy, a na miejscu nie mam warunków, żeby sobie coś przyrządzić (i tak improwizuję, robię sobie np. stół z kartonu, żeby przygotować kanapki, itp.)
-
carlosbueno, nawet, nawet, ale jak dla mnie za wysokie czoło -- 27 mar 2012, 15:37 -- Trochę przeraża mnie ta zamazana twarz, będzie mi się śniła po nocach
-
Korba, to okropne, że dawał Ci coś takiego do zrozumienia. Ja mam nadwagę, a moi faceci i tak się mną zachwycali - i wydaje mi się, że tak powinno być...
-
L.E., a Ty wyglądasz jak Hello Kitty? O_O Myślałam, że jak foczka Jak już wspominałam zdjęcia są sprzed 10-15 kilo i do tej wagi chciałabym wrócić, ale to nie jest łatwe, jak ktoś ma pracę siedzącą, a w domu jest zbyt zaabsorbowany myślami samobójczymi Ciągle szukam jakiś pomysłów jak się zdrowo odżywiać w pracy, żeby się nie głodzić, ale nic takiego nie mogę znaleźć
-
O rany, a ja myślalam, że ludzie teraz pieniędzy nie szanują
-
Sabaidee, a jak wyglądało to wcześniej? Mad_Scientist, chacha, bardzo śmieszne
-
Dzięki dziewczyny :)
-
L.E., nieee, ja wielbię geeków, ale sama nie jestem Jak byłam mała to jakieś tam odcinki obejrzałam, ale nawet nie wiem z jakiej generacji. Z s-f wolę filmy, "Moon" był rewelacyjny... A, no i uwieeelbiaaaam superbohaterów! -- 27 mar 2012, 14:27 -- Ach, no i jestem "gnębiona" Doktorem Who, aż się wciągnęłam Ale sama nie oglądam, tylko z byłym.
-
slow motion, nie wiem, nie mam okien
-
L.E., nie znam angielskiego do tego stopnia
-
Ale mnie baba wku*wiła Bez żadnego przywitania mówi do mnie: B: ma pani świece zapachowe? ja: tylko takie malutkie B: mnie chodzi o takie duże, ozdobne ja: mam takie większe, ale bezzapachowe B: PRZOSZE PANI, MI CHODZI O TAKIE DUŻE ZAPACHOWE! ja: NIE MAM. No ja pierd*ole, za pierwszym i za drugim razem nie zrozumiała? I jeszcze na mnie krzyczy za wykonywanie moich obowiązków (poinformowanie klienta co MAM)
-
L.E., też się takimi rzeczami jarałam, ale do czasu Teraz jestem za bardzo zazdrosna o to, że oni coś w życiu coś osiągną, a ja będę do usranej śmierci sprzedawała skarpety albo papier toaletowy, jak tatuś. W dodatku mój informatyk wolał komputer ode mnie, a to już było po jakimś czasie przykre :< No ale cóż, przystojni są... Oglądałaś filmik, który wrzucałam na trzeciej stronie? To jest mój hymn! człowiek nerwica, nad którymi systemami dziś dumałeś? Mnie strasznie brakuje DOSa. Jak mi odpalisz wszystkie wskazane przeze mnie stare gry (ale tak, żeby w pełni działały), to dostaniesz buziaka Co do bluescreenów - podobno odeszły do lamusa, teraz są blackscreeny Automatyczne mydło? Laboratorium Dextera