Skocz do zawartości
Nerwica.com

carlosbueno

Użytkownik
  • Postów

    20 959
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez carlosbueno

  1. O ile mnie pamięć nie myli to było sztandarowe hasło PO sprzed lat. Zresztą wszystkie partie od prawa do lewa to obiecywały ale na obiecankach się kończyło. A co do kształcenia to powinno się środki przeznaczone na kierunki humanistyczne przekierować na rozwój nauk ścisłych, bo nie potrzeba nam milionów potencjalnie bezrobotnych pedagogów, socjologów i politologów.
  2. [videoyoutube=1KGaQfXA0jI][/videoyoutube]
  3. mrrafal, Raczej nie widzę Polski jako drugiej Korei Płd u nas jednak ludzie są innej mentalności są bardziej indywidualistami niż kolektywistyczne kraje dalekiego wschodu, jesteśmy chyba jednak mniej pracowici i bardziej roszczeniowi niż Koreańczycy no i nie jesteśmy aż tak tanią siłą roboczą jaką była kilkadziesiąt lat temu Korea, a obecnie np Chiny. Ciężko jest dziś konkurować w przemyśle z dalekim wschodem, a na rozwój nowych technologii to by potrzeba było ogromnych inwestycji, zmiany kształcenia i edukacji a tego na razie nie widać.
  4. I to i to, nudną jestem w stanie jeszcze znieść, choć mnie dobija ale najgorzej jak jest stres, wysokie tempo i trzeba robić coś czego nie potrafię, albo widzę że innym idzie to znacznie lepiej.
  5. detektywmonk, Do stalinizmu więzień i prześladowań nikt nie chce wracać, ludzie chcą mieć pracę i godną płacę a najlepiej żeby państwo dało tą pracę i mieszkanie.
  6. Nie ma pracy która może się podobać( przynajmniej w moim wypadku), może się co najwyżej nie podobać umiarkowanie, bardzo nie podobać albo można ją ekstremalnie nienawidzić i radować się myślą że śmierć i umieranie na raka byłaby od niej przyjemniejsza.
  7. w Niemczech płacą do dziś. W tamtejszej szkole zawodowej odbywając praktyki, ucząc się zawodu zarobisz dużo więcej niż w Polsce na etacie. Gdybym był młodszy i znał choć trochę niemiecki na pewno na taką karierę bym się zdecydował bo po szkole ma się praktycznie zapewnioną pracę za minimum 2 tysiące euro. Ja za młody jestem na przeszłość komunistyczną, mój ojciec do dziś jest zagorzałym antykomunistą, który zawsze z powodów politycznych pracował poniżej kwalifikacji i nie pozwolono mu studiować, a dziadek siedział parę lat i przeżył tortury za to że był kułakiem w dodatku o pochodzeniu niemieckim.
  8. monk.2000, Poznałem parę osób z Częstochowy i to byli jeśli nie ateiści to co najmniej antyklerykałowie, widać za dużo się tej świętości naoglądali.
  9. Ja to chciałbym żyć w czasach komuny najlepiej w latach 70-tych , ale wiem że to niemożliwe i politycy SLD ani żadni inni tego nie zagwarantują. Ogólnie to ci wszyscy byli komuniści i antykomuniści powinni się usunąć z polityki, są już zużyci, nie żyją w realnym świecie i nie przystają do tej epoki. Ale z drugiej strony kiedyś myślałem że jak znikną konflikty na tej linii które do 2005 roku były główną osią konfliktów, to się w polskiej polityce poprawi, ale wiadomo tą linie podziału zastąpiła polaryzacja i wojna na linii PO z Pisem, widać my Polacy tak mamy
  10. Kalebx3, ja tam całej tej starej lewicy( postkomuchów powiedzmy sobie szczerze) nie trawię a najbardziej to Kwacha nie znoszę notorycznego kłamcę, dziwię się że tylu ludzi wciąż za nim tęskni, był bezbarwny, bez własnego zdania, z tak słabą głową do picia że nie powinien w ogóle pić.
  11. Parę procent wyborców PO Miller może skusić, ale na wygraną nie ma szans, jest za stary, skompromitowany żeby porwać młodych a ludzie marzący o państwie socjalnym w sporej części głosują na PiS. Wybory wygra prawdopodobnie PiS ale nie będzie to wysoka przewaga ( na pewno nie ugrają tyle co niegdyś SLD, czy PO) i nie wiem z kim mogliby stworzyć rząd.
  12. Paweł Gaweł, racja praca to podstawa aby jako tako czuć się w społeczeństwie i nie przeżywać permanentnego wstydu że się jej nie ma. Ale sama praca nie czyni człowieka niebezdradnym, ja przez parę lat tkwiłem w znienawidzonej przeze mnie pracy, nie potrafiłem czy bardziej nie chciałem znaleźć innej i czułem się też bezradny choć i tak lepiej mieć nawet taką pracę niż żadną.
  13. ja jestem nadwrażliwy ale tylko wobec siebie, wobec innych dominuje u mnie znieczulica.
  14. mark123, no ale Ty jesteś jednak sporo młodszy, ludziom w moim wieku to już totalnie nie przystoi sam powinienem mieć dzieci, rodzinę i ją utrzymywać a nie ona mnie.
  15. ja mimo że przez parę dni ciągle o tym myślałem nie znalazłem nic co w sobie bym mógł lubić, jestem najbardziej beznadziejnym przypadkiem na świecie.
  16. zapomniałeś o mnie chyba, a ja jestem nr 1 w tej konkurencji.
  17. carlosbueno

    co mi jest?

    A mojej siostrze wmawiali nerwicę, ta sam lekarka co u mnie jej nie widziała, a w końcu wyszło że to były typowo medyczne dolegliwości.
  18. Ja cierpię na permanentny brak sensu życia, nawet jak przez chwilę jest w miare szczęśliwy to i tak wiem że życie nie ma sensu, to bezsensowna męczarnia i tylko lęk przed samobójstwem mnie trzyma przy życiu.
  19. Ja to typowej nerwicy natręctw związanej z komputerem, internetem nie mam, ale np na gg musze być ukryty żeby czasem mnie nikt niechciany nie zagadał, a na fb jak widzę że jest ktoś kto może mi zadać niewygodne pytania to zaraz się ulatniam, dlatego fb unikam ale to raczej lęki społeczne przeniesione na komp niż nerwica natręctw.
  20. carlosbueno

    co mi jest?

    Nie muszę robić doskonale wiem że ja sam jestem wstrętnym pasożytem żyjącym cudzym kosztem.
  21. też tak mam czasem, ale nie zawsze zależy od nastroju i jeśli jestem z kimś to tego nie odczuwam. Najgorzej czuje się w moim rodzinnym mieście bo boje się że spotkam kogoś znajomego który zacznie się pytać co u mnie słychać a nie mam ochoty spowiadać się z mojego życia kktóre jest totalną porażką, z tego powodu unikam też dalszej rodziny i starych znajomych, mam w ich obecności chęć zapadnięcia się pod ziemie.
  22. carlosbueno

    co mi jest?

    Ja to w przeszłości wielokrotnie się źle czułem, miałem podejrzenia o różne choroby np wrzody, choroby serca, cukrzyce a to jak się okazało nic z tego bo wyniki wskazywały że jestem względnie zdrowy. Przez ponad 2 lata chodziłem po lekarzach bo miałem odczucie chęci wymiotowania z połączeniu z lękiem przed nim i żaden lekarz nie powiedział że to może mieć jakieś źródło w psychice, brałem leki na żołądek, stosowałem jakieś diety i robiłem nieprzyjemne badania i nic w końcu samo przeszło bo chyba stres związany ze studiami i znajomościami mi minął. Później w związku ze stresem spowodowanym utratą dużej ilości pieniędzy miałem odrętwienia, omdlenia, nadpotliwość, problemy ze wzrokiem, nierówne bicie serca oczywiście ja i lekarze doszukiwali się źródeł czysto biologicznych, a w badaniach wychodziło mi że jestem zdrowy jak ryba poza tachykardią, ale ona była spowodowana stresem przy pomiarze. Po utwierdzeniu się że nic mi nie jest i pogodzeniu się z losem wszystko mi minęło. Później znowu źle się poczułem i wyszło że mam podwyższone wyniki cukru, a ja se wkręcałem poważną cukrzyce i już umierałem, mdlałem i zapadałem na śpiączkę cukrzycową bo jestem hipochondrykiem. Na pewno część stanów depresyjno- lekowych spowodowana jest chorobami fizycznymi, zresztą chyba z połowa chorób biologicznych może niby to powodować. Ale często jest też odwrotnie jak np. w moim przypadku że nie potrzebnie się męczyłem, niepokoiłem, dopatrywałem poważnych chorób a faktycznie to była nerwica w połączeniu z depresją.
  23. 40 pkt, jeszcze mniej niż ostatnio, cóż wg testu jestem jedną z najbardziej męskich osób na forum ale osoby które mnie znają raczej by tego nie potwierdziły. Jestem wybitnie mało zorganizowany, mam niski testosteron, może i myślę logicznie ale ważne decyzje życiowe są u mnie nielogiczne albo po prostu ich unikam. Jedyne w czym się zgadzam to że jestem małoemocjonalny i to chyba głównie ten test sprawdza.
  24. [videoyoutube=jS826PwLHdQ][/videoyoutube]
  25. Chciałbym żeby była to tylko równość a nie faworyzacja mniejszości w czym UE się lubuje.
×