Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kalebx3 Gorliwy

Użytkownik
  • Postów

    12 041
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kalebx3 Gorliwy

  1. No bo właśnie, chyba ta sama grupa leków (lub podobna) co Pregabalina : zmniejsza lęk ,ale apetyt w górę ! -- 04 lut 2013, 15:52 -- Wiesz Depas potrzebuję jakieś leku co by mi równoważył ten wzmożony apetyt po Pregabalinie czasem Rispo. Nieznasz ?znacie?
  2. Depas ,a tyjesz po tym leku dletego ,że więcej jesz , czy ,że normalnie jesz ,a tycie samo z siebie idzie ( od leku tylko). Czy lek ten zwększa apetyt?
  3. Direkt dla mnie to tez dziwne ,że łykasz aż tak kosmiczne dawki tego leku . Jeśli chodzi o lęki z powodzeniem ( u mnie ) wystarczają dawki 75 mg. Inna sprawa to troche mi to śmierdzi , skąd Ty takie dawki bierzesz ,skoro lek wychodzi tylko w dawkach 75mg i 150mg ,a do odsypywania jest wyjątkowo trudny ( ciężko odsypujący się proszek ) . Coś mi kręcisz Stary , poza tym to Twój pierwszy post ,,,oj,oj. Może byś to wyjaśnił , bo mam wiele wątpliwości. Poza tym co Ty masz za podpis : To jakaś Reklama ???
  4. Ciebie Pani Tahela uświadamiał , a weż przestań smucić... to dobrze ,że masz teoretycznie, i mam nadzieję ,że tylko teoretycznie... a laskę na to Pani Tahela kładę i te marne wywody ,,,ot i całe co
  5. Angulka wal śmiało ,,,i serdecznie witaj. To miejsce dla takich jak My, którzy walczą ze swoimi niemocami psychicznymi, którzy cierpią i chcą się pozbyć tego cierpienia... Pozdro.
  6. Desdemona89 , zapytam się Ciebie z ciekawości , bierzesz dziennie 60mg w ciągu dnia Paroksetyny? To maxymalna dawka bardzo rzadko przepisywana i tylko naprawdę w ciężkich przypadkach.Tak wynika z Twojego podpisu .Jedna substancja ,ale inni producenci. Jesteś aż takim przypadkiem i jak funkcjonujesz na tym leku na tej dawce? Ja biorę 10mg Paroksetyny i starcza... Pozdrawiam.
  7. Dark Passenger , to żeś się wysilił, i choć nie zgadzam się z większością Twoich Tez ,jestem zdumiony i przejętym pewnym podziwem nad Twoją Pracą Pozdrawiam. Acha , wszystko na "Nie" u Ciebie , mógłbyś chociaż jeden punkt dać na plus dla Kościoła , religii, wiary. Pewnie znalazł byś jakbyś poszukał ...
  8. Agusiaww , spójrz na daty postów.
  9. Czyli nie jest aż tak żle . Dobrze też nie jest. Jednak zawsze można się czegoś uczepić- mechanizmy obronne w Twojej psychice zaczynają działać tyle ,że spóżnione. Myślę ,a nawet jestem pewien ,że dobrze dobrane leki w odpowiedniej dawce bardzo Ci pomogą i ulżą. Tylko Ty musisz zrobić ten pierwszy krok i ruszyć się do doktora.
  10. Im dłużej będziesz zwlekać z tym pójściem to potem będzie trudniej . Tak to widzę ,a leczę sie już 24 lata i jako takie doświadczenie mam. To co opisujesz to naprawdę nie bagatela , poważne sprawy . No bo czym że jest łupież? Niczym wielkim( miałem go dziesiątki razy i nawet przez głowę mi nie przeleciał tak niedorzeczny pomysł jak Twój) , ale dla Ciebie On oznacza katastrofę, raka. Współczuję Ci.Steruj do lekarza.
  11. Fuzzystone, a leczysz się gdzieś psychiatrycznie , bo tutaj to jest potrzebne i to jak najszybciej . Ile masz lat, jeśli to nie tajemnica?
  12. Wychodzi na to że jesteśmy wybrańcami - szczęśliwcami Żyjemy.
  13. Następna nawiedzona pani terapeutka. Śmieszna i mocno odrealniona. Ja akurat miałem to szczęście nie spotkać na swej drodze tego typu terapeutów- przygłupów. W przeciwieństwie do Ciebie Majcyk 30 , Ci z którymi się leczyłem , byli w zdecydowanej większości żądni uzdrowienia z tej choroby. A że się wielu nie udało potem ,,,to już inna historia. Mi też mówiono na pierwszym odwyku ,że jak wyjdę to zapiję . Gówno prawda , nie trafili " jasnowidze" posrani. Chciałem być trzeżwy , nie dlatego ,że trzeżwość była dla mnie odkrytą jakąś wartością ( miałem dopiero 4 miechy abstynencji). Chciałem po prostu żyć. bez delirek , padaczek alkoholowych ,ciągów i tego typu porąbanych syfów zafundowanych przez wypijany alkohol. Tego pragnąłem ,a bałem się śmierci ,gdyż jasno zdawałem sobie sprawę ,że ta "zabawa" za którymś razem może skończyć się na cmentarzu, niestety. Dopiero potem z czasem przyszła wiedza na temat choroby , profity płynące z niepicia ,dobro z tym związane itd.
  14. To powiedz o tym lekarzowi ,że lek "mało co pomaga". Nie zmieni na inny , bardziej trafiony. I zrób to jak najszybciej.
  15. Lukrecja , napisz w końcu jasno i wyrażnie JESTEŚ W CIĄŻY CZY NIE JESTEŚ???, bo my tu wszyscy...
  16. Witaj Insolintje, a co Ci lekarz zdiagnozował? My tu możemy gdybać,ale skoro dostałeś lek na depresje to może to depresja ? Ja nie wiem . Ale widzę ,że bardzo cierpisz i bardzo Ci współczuję.
  17. U mnie to jeszcze bardziej skrótowo ,ale mi to odpowiada. Sam mówię co mi dolega , i co myślę ,żeby mi pomogło. Lekarz zwykle zadaje jedno standardowe pytanie na początku. Potem ,albo się zgadza na leki ,albo nie zgadza. Nie lubię wchodzić w szczegóły swoich natręctw , rytuałów i tym podobnych dziwactw chorobotwórczych. Chodzi głownie o receptę o trafiony lek i o to bym w tym życiu jakoś przetrwał w miarę na jakiś godnym poziomie emocjonalno-antydepresyjno-antylękowo- antynatręctwowo poziomie. Tak to widzę,a do spowiedzi chodzę do księdza do konfesjonału
  18. Majcyk30 , wiesz ja przeszedłem 4 stacjonarne 6-7 tygodniowe Odwyki ( i kilka pomniejszych ukierunkowanych na jakieś konkretne zagadnienie) i wszystkie JE sobie chwalę.Potem setki Mitingów AA. Nie oceniam , ani -broń Boże- nie potępiam Twojej drogi do Trzeżwości. Moja jednak jest inna. I tak samo skuteczna , choć po drodze miałem wpadki . Na dziś 8 lat i 65 dni bez kropli ścierwa w płynie. Ja niepozwolił bym sobie trzymać alkoholu w domu (do dziś nie trzymam - po co się narażać).Kolesie z którymi piłem dalej są w moim życiu ,ale ciągną przykład ze mnie i wciąż próbują( jednemu się udało wyjść z nałogu). Napisałaś coś takiego: No wiesz , w moim żuciu jednak to butelka zwyciężyła , dlatego trzymam sie od niej z daleka ,jak najdalej , nie kuszę losu. Jadę na PROGRAMIE 10 KROKÓW AA i tak trzeżwieję. Zdaję sobie sprawę ,że o trzężwość trzeba walczyć każdego dnia ,czy ma się jeden dzień abstynencji , czy ma się 10 lat abstynencji ,a we wszystkim POKORA ,jako lekarstwo na pychę i samozadowolenie. Poza tym uważam,że ważne u nas alkoholików jest życie w zgodzie z własnym sumieniem , bo głębokie konflikty moralne i szczególnie przeciągające się, mogą nas wciągnąć nas w wir wielkiego upadku i picia ,dla ulgi. To może tyle. Pozdrawiam i życzę wytrwałości i pokory . Paweł alkoholik .
  19. Michał , nawiedzona ta pani mocno była. To jedna z tych , która za picie alkoholu zamykała by w więzieniu. - Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Terapeutka od siedmiu boleści...ta , której się w główce powinęło ,i zamiast zmieniać myślenie ludzi ,zabrała się za reformacje świata . Nędza!
  20. Co to znaczy WSZYSCY ? Autor wątku powinien nauczyć się mówić za siebie ,a nie za wszystkich. Ja przykładowo nie boję się zwariować , więc już nie wszyscy...
  21. Elfrid , ciężko jest sie nie pogubić przy lekach jako takich , ale jak Ty jeszcze zaczynasz je dzielić na generyki, oryginały to zapętlisz sie na całego. Różnice są pomiędzy oryginałem a generykami na pewno ,ale nie aż takie ,żeby dawały inne działania , nie uważasz. A jak jest w tym wzgledzie z Topiramatem , też takie różnice pomiędzy generykami ,pytam poważnie?
×