Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kalebx3 Gorliwy

Użytkownik
  • Postów

    12 041
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kalebx3 Gorliwy

  1. Ja palę w innym celu ,,,już 21 lat jakoś,. z przerwami ma sie rozumieć. Na problemy lepsza chyba wódzia...
  2. Ja palę w innym celu ,,,już 21 lat jakoś,. z przerwami ma sie rozumieć. Na problemy lepsza chyba wódzia...
  3. ProstaNazawaco Ci daje palenie M. oprócz lepszego "zasnięcia"?
  4. ProstaNazawaco Ci daje palenie M. oprócz lepszego "zasnięcia"?
  5. ProstaNazawaco Ci daje palenie M. oprócz lepszego "zasnięcia"?
  6. Sleepwalker, Masakra , to są bezlitośni ździercy!!! Mogli by Cie leczyć do usranej śmierci ( i modlić się ,żeby Ci sie nie poprawiło),żebys tylko im płacił. Mówie tu o 95% tej formacji. TYLKO NA NFZ!!! , w ogóle zlikwidował bym to prywatkę w Polsce, albo okreslił sciśle warunki pracy i płacy w tej mglistej branży. A co do efektów psychoterapii to h*j ich wii? Dla mnie wszystko oprócz behawioralnej to wielkie sranie po---ścianie i tylko tyle w tym temacie.
  7. Sleepwalker, Masakra , to są bezlitośni ździercy!!! Mogli by Cie leczyć do usranej śmierci ( i modlić się ,żeby Ci sie nie poprawiło),żebys tylko im płacił. Mówie tu o 95% tej formacji. TYLKO NA NFZ!!! , w ogóle zlikwidował bym to prywatkę w Polsce, albo okreslił sciśle warunki pracy i płacy w tej mglistej branży. A co do efektów psychoterapii to h*j ich wii? Dla mnie wszystko oprócz behawioralnej to wielkie sranie po---ścianie i tylko tyle w tym temacie.
  8. Sleepwalker, Masakra , to są bezlitośni ździercy!!! Mogli by Cie leczyć do usranej śmierci ( i modlić się ,żeby Ci sie nie poprawiło),żebys tylko im płacił. Mówie tu o 95% tej formacji. TYLKO NA NFZ!!! , w ogóle zlikwidował bym to prywatkę w Polsce, albo okreslił sciśle warunki pracy i płacy w tej mglistej branży. A co do efektów psychoterapii to h*j ich wii? Dla mnie wszystko oprócz behawioralnej to wielkie sranie po---ścianie i tylko tyle w tym temacie.
  9. Bellabella , tak na szybkiego , bo ostatnio coś skupić się nie mogę i brodzę w nieprzejrzystych,rozlatanych myślach. Tylko tym ludziom nie pomaga AA , którzy jeszcze swojej Cysterny nie opróżnili do dna. Nie łudż się,,, i baclofen + najlepsze terapie + AA tym ludziom nie pomoże. A wiesz dlaczego , bo nie są uczciwi wobec siebie. Nie uznali swojej BEZSILNOŚCI wobec alkoholu. Wcześniej głęboko wierzyłam że ruch AA, terapia itd. to jedyna słuszna droga - gdyby tak było, mój brat i miliony innych ludzi, wciąż by żył. Przecież nie trzeba trzeżwieć z AA, można po swojemu ,jak wygodniej i najłatwiej, po swojemu z baclofenem lub bez ...nieważne . WAŻNE by nie pić i czepać profity z trzeżwego Życia.A że mi akurat bylo po drodze z AA i łatwiej i prościej ,,,to już moja wola i łaska, która wykorzystałem. Żle mnie zrozumiałaś. Nie miałem wpadki od ponad 8 lat. I nie dzięki baclofenowi ,,,ale decyzji ,że juz nie piję DECYZJI apropo chemii to uwierz mi mam bardzo duże doświadczenia z wszelkimi antyalkoholowymi proszkami,,,i lepszy od Baclofeny w tej Materii jest AKOMPRAZAT . Nawet największe glody alkoholowe likwiduje po godzinie,,,ale to jest pikuś, bo dalej pomimo braku ochoty możesz się napić... Masz racje , bardzo malo znany jest Baclo jako lek na alkoholizm. Sam go odkryłem ( dowiedzialem się tylko) z Agory w 2009 roku " cudowna Pigułka" czy coś takiego. Większośc alkoholików nawet nie slyszała tej nazwy ,,,i szkoda bo dla tych , którzy chcą szczerze zerwać z piciem byłby wielkim wspomożeniem. Lobby Psychoterapeutyczne mocno trzyma sztamę na NIE wszelkiemu leczeniu tej choroby chemią . I wcale sie im nie dziwię, tam tez wielu " nawiedzonych " pracuje.Ale od czego mamy Internet ??? Pozdro.
  10. Bellabella , tak na szybkiego , bo ostatnio coś skupić się nie mogę i brodzę w nieprzejrzystych,rozlatanych myślach. Tylko tym ludziom nie pomaga AA , którzy jeszcze swojej Cysterny nie opróżnili do dna. Nie łudż się,,, i baclofen + najlepsze terapie + AA tym ludziom nie pomoże. A wiesz dlaczego , bo nie są uczciwi wobec siebie. Nie uznali swojej BEZSILNOŚCI wobec alkoholu. Wcześniej głęboko wierzyłam że ruch AA, terapia itd. to jedyna słuszna droga - gdyby tak było, mój brat i miliony innych ludzi, wciąż by żył. Przecież nie trzeba trzeżwieć z AA, można po swojemu ,jak wygodniej i najłatwiej, po swojemu z baclofenem lub bez ...nieważne . WAŻNE by nie pić i czepać profity z trzeżwego Życia.A że mi akurat bylo po drodze z AA i łatwiej i prościej ,,,to już moja wola i łaska, która wykorzystałem. Żle mnie zrozumiałaś. Nie miałem wpadki od ponad 8 lat. I nie dzięki baclofenowi ,,,ale decyzji ,że juz nie piję DECYZJI apropo chemii to uwierz mi mam bardzo duże doświadczenia z wszelkimi antyalkoholowymi proszkami,,,i lepszy od Baclofeny w tej Materii jest AKOMPRAZAT . Nawet największe glody alkoholowe likwiduje po godzinie,,,ale to jest pikuś, bo dalej pomimo braku ochoty możesz się napić... Masz racje , bardzo malo znany jest Baclo jako lek na alkoholizm. Sam go odkryłem ( dowiedzialem się tylko) z Agory w 2009 roku " cudowna Pigułka" czy coś takiego. Większośc alkoholików nawet nie slyszała tej nazwy ,,,i szkoda bo dla tych , którzy chcą szczerze zerwać z piciem byłby wielkim wspomożeniem. Lobby Psychoterapeutyczne mocno trzyma sztamę na NIE wszelkiemu leczeniu tej choroby chemią . I wcale sie im nie dziwię, tam tez wielu " nawiedzonych " pracuje.Ale od czego mamy Internet ??? Pozdro.
  11. Bellabella , tak na szybkiego , bo ostatnio coś skupić się nie mogę i brodzę w nieprzejrzystych,rozlatanych myślach. Tylko tym ludziom nie pomaga AA , którzy jeszcze swojej Cysterny nie opróżnili do dna. Nie łudż się,,, i baclofen + najlepsze terapie + AA tym ludziom nie pomoże. A wiesz dlaczego , bo nie są uczciwi wobec siebie. Nie uznali swojej BEZSILNOŚCI wobec alkoholu. Wcześniej głęboko wierzyłam że ruch AA, terapia itd. to jedyna słuszna droga - gdyby tak było, mój brat i miliony innych ludzi, wciąż by żył. Przecież nie trzeba trzeżwieć z AA, można po swojemu ,jak wygodniej i najłatwiej, po swojemu z baclofenem lub bez ...nieważne . WAŻNE by nie pić i czepać profity z trzeżwego Życia.A że mi akurat bylo po drodze z AA i łatwiej i prościej ,,,to już moja wola i łaska, która wykorzystałem. Żle mnie zrozumiałaś. Nie miałem wpadki od ponad 8 lat. I nie dzięki baclofenowi ,,,ale decyzji ,że juz nie piję DECYZJI apropo chemii to uwierz mi mam bardzo duże doświadczenia z wszelkimi antyalkoholowymi proszkami,,,i lepszy od Baclofeny w tej Materii jest AKOMPRAZAT . Nawet największe glody alkoholowe likwiduje po godzinie,,,ale to jest pikuś, bo dalej pomimo braku ochoty możesz się napić... Masz racje , bardzo malo znany jest Baclo jako lek na alkoholizm. Sam go odkryłem ( dowiedzialem się tylko) z Agory w 2009 roku " cudowna Pigułka" czy coś takiego. Większośc alkoholików nawet nie slyszała tej nazwy ,,,i szkoda bo dla tych , którzy chcą szczerze zerwać z piciem byłby wielkim wspomożeniem. Lobby Psychoterapeutyczne mocno trzyma sztamę na NIE wszelkiemu leczeniu tej choroby chemią . I wcale sie im nie dziwię, tam tez wielu " nawiedzonych " pracuje.Ale od czego mamy Internet ??? Pozdro.
  12. Kalebx3 Gorliwy

    Marihuana

    Ja z kolei nigdy nie musiałem stosować jakiś takiego rodzaju zabiegów i czarów marów z psychiką po trawie. Po pierwszy buchu robiło sie fajnie i tyle z całej filozofii ,,,jakbym miał jeszcze kombinować że itd ,to nie wiem sam jakby to mogło być...
  13. Bellabella , nie za jasno dzisiaj myślę ( przepraszam) , ale o co Ci chodzi? Powiedz konkretnie. Jeśli chodzi o Baclofen to powiem Ci ,że jedzenie go w dawkach " na alkoholizm " jest też nie lada sztuką i nie każdemu to wyjdzie. Podchodziłem do niego 2 razy i dopiero za drugim razem dałem radę. Nie za pięknie się wkręca , ale przy większych dawkach czuje się TO COŚ ( Ja nie mówię czy jest to demoniczne, praktyczne ,żałosne ,zdrowe , NIE OCENIAM) ,że po jednym piwie można się zatrzymać ,a nawet po dwóch. Gdyby alkoholizm był tylko chorobą ciała , wystarczyłby tylko Baclofen ,ale niestety jest inaczej...to sięga głębiej.
  14. Tragiczne , nietragiczne . Najważniejsze w wydaniu Baclofenu JAKO LEKU NA ALKOHOLIZM TO JEGO DAWKA. i NIE JEST TO DAWKA 25 MG ,jak sie domyslasz . Jaka ?/ Oni tam piszą o ponad 200mg/D. Nieżle. Przy Baclofenie jest tego typu piłka ,że uczysz sie pić kontrolowanie . Zmieniasz definicję choroby . odrzucasz AA , Terapię ,itp. ,bo po kieliszku nie musisz nawalic sie do nieprzytomności. To właśnie daje Ci Baclofen. Gwarantuje Ci mniej wiecej Picie KONTROLOWANE , które współczesna medycyny i Terapie raczej nie uznają. Akomprazat i Naltrexon to zupełna Trzeżwość! A więc inna bajka!
  15. Bellabella , witaj , jestem niepijącym alkoholikiem . Zasuwam na Baclofenie juz koło 3 lat ( 25mg) i nie dla jego anty- uzależniającoalkoholowych właściwości, które pewnie ma. Alkoholizm to zbyt zlożona choroba by móc sobie pomóc tylko i wyłaćznie tabletką. Jeśli już chodzi o tabletki na alkoholizm to nie ma NIC LEPSZEGO w tym względzie niż AKOMPRAZAT , ew. Naltrexon . I wiem co mówię.Sprawdziłem wielokrotnie na sobioe samym. Pozdrawiam.
  16. Dwa tygodnie to dużo . Ale jak widzę w Twoim podpisie zrównoważyłeś sobie to Moklobemidem. No cóż czymś trzeba się leczyć .
  17. Kalebx3 Gorliwy

    Marihuana

    Masz rację Depas . Nie polecał bym jednak tego dragu dla ludzi mających skłonności do lęków. Można wyłapać to coś bardzo niesympatycznego. I choć też jestem nerwicowcem ,to tylko raz w życiu wyłapałem ( przez własna głupotę) bardzo lękową bazę . Mam jednak to "szczęście" ,że trawa daje mi niesamowitego luza i podnosi na duchu , a nawet czasem wykminię po niej coś "twórczego", znikają wszystkie fobie i strach . Jak nie możesz palić to lepiej nie pal , po co Ci kolejny problem z uzależnieniem ,a muzyczka sam miodzio. Wolałbym nie palić , jesli póżniej nie miałbym możliwości posłuchania. I może na pewno nie jest to słuchanie tak barwne jak kiedyś , to mi i takie wystarcza.Tylko wiadomo , nie można z tym przesadzać...bo się można przejechać.
  18. Kalebx3 Gorliwy

    Witajcie

    Witaj JanekX . Leczyłem sie na ODwyku Alkoholowym z Nalogowymi Hazardzistami , zresztą też alkoholikami. pozdrawiam.
  19. Kalebx3 Gorliwy

    Marihuana

    Mi tam trawa zawsze poprawia humor , wyciąga z nerwicy ,depresji, daje luz ,,,i wakacje od choroby. Palę rzadko , bo jakby miało to stać się zbyt "gęste " to juz nie byloby takie mile i odpręzające. Ale raz na miesiąc a solidnie to jestem jak najbardziej za. Gorzej z Żoną moją.ehhehe
  20. Co się tak szczypiesz Depas ? Bierz i tyle . Dla mnie te leki mają jedna wadę. Ogólnie są dobre , ale jak za długo biorę za mocno "lecą" w noradrenalinę. A po niej człowiek pobudzony , zły ,napięty i zdenerwowany wy-bu-cho--wy,,,no ale ogólnie bez lęku i depresji . Dla mnie jednak wszystko co wpływa na Noradrenaline na dłuższą metę -ODPADA. Mam jej sam w sobie chyba za dużo !
  21. Blue SY długo już nie jesteś na Paro? Ja też już ciągnę w latach ów lek,,, a nie spadł Ci komfort życia?Nie pogorszyło się tu i tam ?
  22. Depresyjny , możesz trochę spuścić z dawki ,ale nie za wiele ,,,i stopniowo. Może wtedy " burak " sie zmniejszy . Chodzi mi jednak o zaparcia. Anafranil jest z tego znany ,że daje na wstrzymanie, więc się nie dziw. Musisz jeść więcej otrębów pszennych, żytnich ( najlepiej prażonych), owoców , warzyw ,a unikać czekolad ,ciast itp. Kup sobie w aptece Sól Magnezową ( siarczan magnezu) i codziennie z rana na czczo małą płaską łyżeczkę rozpuszczoną z wodą. Dużo kiszonej kapusty i soku z niej. Zawsze to cos pomoże ...
  23. Direct, All , a jak u Was po tym leku z apetytem ? Biorę go w dawce 75 mg/D. i spoko , naprawdę dobry,,,ale apetyt , NO NIE , nie umiem tego opanować. Ktoś powie " to nieopanowywuj" ,ale ja nie lubię non -stop na obżarstwie z pełnym brzuchem .Nie lubię i nie chcę!
  24. " jakby atak paniki" to może być równie dobrze średnionasilony lęk. 10 dni to początek drogi. Czekaj . Jak po miesiącu będziesz miał tego tupu akcje wtedy możesz sie zaniepokoić ,a teraz spoko. Ja wiem ,że to nieprzyjemne ,ale od czego masz Xanax?
×