Skocz do zawartości
Nerwica.com

Lord Cappuccino

Legenda Forum
  • Postów

    14 806
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Lord Cappuccino

  1. Żartujesz sobie? Mówiłem o amisulprydzie, nie o moklobemidzie. I czemu miałbym żartować? Amisulpryd według badań jest najbardziej podnoszącym prolaktynę neuroleptykiem. Jak go brałem kilka miesięcy, mimo że w dawce prodopaminergicznej to mi prolaktynę wystrzeliło w badaniu krwi grubo ponad górną granicę. Gdyby nie ta wada, to brałbym do dziś.
  2. 60mg to była uprzednio zarejestrowana dawka maksymalna citalopramu. Potem formalnie obniżono ją do 40mg gdy u niektórych pacjentów będących na dawce 60mg wystąpiła arytmia.
  3. Gradrec, 50-300mg to nie są duże dawki. Takie dawki do 300mg wykazują działanie przeciwdepresyjne. W psychozach stosuje się do 1200mg/dobę. Brałem ten lek(w dawce 200mg), ale dłuższe doświadczenia mam z jego młodszym braciszkiem- amisulprydem. Oba te leki są "czystymi" antypsychotykami- posiadają powinowactwo do rec. dopaminowych D2(amisulpryd posiada silniejsze powinowactwo do rec. D2/D3). Nie wykazują powinowactwa do rec. D1, rec. serotoninowych(wyjątek: amisulpryd- 5-HT2B, 5-HT7), adrenergicznych, histaminowych, cholinergicznych. Sulpiryd ma tonizujący wpływ na autonomiczny układ nerwowy- znajduje zastosowanie w nerwicach, zab. psychosomatycznych, zab. gastrycznych. Amisulpryd posiada właściwości antydepresyjne prawdopodobnie za sprawą blokowania presynaptycznych rec. dopaminowych i antagonizmu rec. 5-HT7. Amisulpryd to mój drugi "the best of" po moklobemidzie. Niestety posiada skazę- zabójczo podnosi stężenie prolaktyny(hormonu odpowiedzialnego w nadmiarze za różne niefajne rzeczy). -- 10 sty 2014, 14:44 -- wredny, O ile się nie mylę to zgodnie z obowiązującymi przepisami lekarz może na jednej recepcie wypisać maksymalną dawkę leku na kurację nie dłuższą niż 3 miesiące. Poza tym na recepcie musi ująć dawkowanie, inaczej taka recepta jest nieważna. Czasami tak piszą, żebyś wykupił większą ilość leku.
  4. Ja bym się delikatnie mówiąc wkurzył gdybym chodził do lekarza od co najmniej 3 lat, a po tych 3 latach lekarza nagle dopadło olśnienie i objawił mi wreszcie tę prawdziwą diagnozę-ChAD(a zakładam, że tego ChAD nie mam od wczoraj, tylko już od dłuższego czasu)- co oznacza, że przez 3 lata byłem leczony nie na to zaburzenie co potrzeba- czyli mówiąc bez ogródek: źle. Delikatnie bym się wkurzył. Ale to ja. I nie uważam, żeby z.o. było diagnozą-workiem. Po prostu z z.o. jest pewien szkopuł- nie da się ich leczyć lekami, leczy się je głównie psychoterapią. A w każdym razie farmakoterapia nie jest interwencją pierwszego rzutu. A to niektórym nie pasuje do stricte neurobiologicznej podstawy zaburzeń psychicznych. Nie mam zamiaru roztrząsać Twojej diagnozy. Ja nie mam ChAD, a brałem karbamazepinę czy kwas walproinowy i worek neuroleptyków. Sam wałkuję od miesięcy, że te straszne "leki na schizofrenię" są stosowane w wielu różnych przypadłościach niż tylko schizofrenia- post1405951.html?hilit=spektrum#p1405951 post1376333.html?hilit=spektrum#p1376333 Koniec OT-a, bo faktycznie paskudny się zrobił.
  5. elfrid, Ty po prostu jesteś jaś wędrowniczek po lekach(jak wielu tutaj, których dotyka zjawisko tachyfilaksji farmakologicznej) i jak chorągiewka na wietrze- jak Ci wiatr zawieje. Ale rozumiem Cię, bo sam kiedyś taki byłem. Prześledzić Twoje posty od 4 lat(czyli odkąd jesteś na forum)- to raz piszesz tak, raz inaczej, raz o tym samym leku wypowiadasz się w samych superlatywach, że na Ciebie działał śpiewająco, a za innym razem jedziesz po nim jak po podartej szmacie(jak chociażby było z paroksetyną). Ja miałem kilkanaście diagnoz- w tym takie kwiatki jak ChAD, schizofrenia prosta, osobowość dyssocjalna, borderline- niektóre wykluczające się wzajemnie albo były brane lekko mówiąc z dupy- na co inni specjaliści się pukali w czoło i uśmiechali z politowaniem na fachowość tamtych "specjalistów", którzy popełnili takie bzdurne diagnozy. Zbyt wielką wagę przykładasz do etykietek. Teraz jest moda na ChAD. Widzę, że co druga osoba co tu się leczy od lat i biadoli na forum przychodzi wreszcie po pewnym czasie z wszystko mówiącą i mającą zapewnić optymalne leczenie diagnozą- ChAD. Niestety ta diagnoza okazuje się lekko mówiąc ch... warta. Znałem faceta, któremu zmieniali co rusz diagnozę ze schizofrenii paranoidalnej na ChAD i vice versa przez kilkanaście lat(to to juz w ogóle jakaś groteska mylić ze sobą takie rzeczy). Po 20 latach się okazało, że facet nie miał ani schizofrenii paranoidalnej, ani ChAD. Mam do Ciebie proste jak drut pytanie- jeśli leczysz się, jak sam to powiedziałeś "od lat" w pzp u jednego psychiatry- to nie uważasz, że jest on łagodnie mówiąc nieuważny(już nie mówię o niekompetencji, bo to nietaktowne, żeby laik zarzucał coś takiego specjaliście), że przez kilka lat nie zauważył on tak poważnego i dającego dość transparentne objawy zaburzenia psychicznego jak ChAD? A jeśli od lat leczyłeś się u kilku lekarzy i to ostatni to stwierdził- to ta diagnoza nawet mimu czasu trwania wizyty i analizy dokumentacji jest dość mocno wątpliwa? Nie odpowiadaj- to pytanie retoryczne. Ja jak lekarzowi powiedziałem, że mi podejrzewali ChAD to tylko się popukał w głowę i powiedział, że mania(nie mówię o stanie mieszanym) daje charakterystyczne objawy- gonitwa myśli, milion pomysłów na minutę, nieprzespane noce, rozjazdy po kraju, zawierania różnych nowych znajomości, podejmowania różnych ryzykownych działań- np. zapieprzanie w mieście 200km/h, narkotyki, przygodne kontakty seksualne i libido jak u tygrysa bengalskiego. Może lekarz to specjalnie ostentecyjnie przekoloryzował, ale to mniej więcej oddaje istotę sprawy. Ile znasz osobiście osób z ChAD? Chociaż jedną. Ja kilka znam.
  6. Sorry, ale jak elfrid ma ChAD to ja jestem terrorystą i idę wysadzić pałac kultury, a funkcję moda oddaję amfce.
  7. Gradrec, Tak, ten nick wywodzi się z tej serialowej koncepcji, ale tylko pośrednio, bo decydujący wpływ miało pewne wydarzenie. Ogólnie jest to mój drugi nick. Pierwszy: Mad Scientist- niektórzy uważają, że lepiej oddawał istotę sprawy. Cóż, kwestia gustu. -- 09 sty 2014, 12:57 -- lunatic, W watku o paro pytałeś to tam odp.
  8. Jest połączony z tematem w dziale "Leki"- Połączenia leków. Wątek zbiorczy. Edit: wróć. Jest przeniesiony po prostu z indeksu do działu Leki.
  9. barsinister, Wiesz, ja mogę mówić jedynie za siebie- mi moklobemid bardzo pomógł na wymienione przez Ciebie kwestie. Właściwie to jest dopiero ten lek, który przywrócił mnie do i dla świata żywych. Literatura też jest dość obiecująca. Jeżeli masz teraz względną remisję to musisz rozważyć czy gra jest warta świeczki, czy warta jest majstrować przy obecnym zestawie i dokładać moklo albo jakiś inny lpd czy neuroleptyk. Możesz dużo zyskać, ale też remisja może posypać się jak domek z kart- i może być trudna do odrobienia. Źródła faktycznie podają, że efekt terapeutyczny raczej nie zanika/nie zmniejsza się po dłuższym stosowaniu. Znam osoby, którym ten lek pomógł, a znam takie dla których to po prostu był kolejny przystanek na drodze różnych lpd(i to mocno nietrafiony) i po jakimś czasie poszedł w odstawkę.
  10. Banialuki. Preparaty z escitalopramem w ogóle nie są refundowane przez NFZ. Nie ma znaczenia czy jesteś ubezpieczony czy nie- zawsze bulisz 100%. Jest to ujęte w bieżącej rozpisce leków refundowanych ministerstwa zdrowia. Lekarz co Ci takie rzeczy mówi powinien zmienić dealera. Sulpiryd w niektórych wypadkach(w zależności od dawki) jest bezpłatny(a raczej trzeba dołożyć symboliczną kwotę). Bezpłatny jest też Anfranil- tutaj już naprawdę w aptece się "płaci" 0,00zł. A Parogen jak sprawdzałem w dużej sieciówce to na 100% kosztuje około 20zł, przy refundacji 30%-12 zł. Ale to już każda apteka sobie dyktuje ceny przy 100% odpłatności.
  11. Bromergon na ryczałt dają za 3,20, a diostinex kosztuje prawie 2 bańki. Róznica jakby w pysk strzelił, szkoda ze nie jest tańszy. nie płaci się tylko za jakość ale w tym wypadku też politykę NFZu, bo po co refundować kabergolinę obarczona mało ilością uboków jak jest katorżniczy bromergon. :/
  12. Nie, nie zaszkodzi. Czyli możesz jednego dnia wziąć hydroksyzynę, a drugiego broma. Jak zadajesz pytania zawierające przeczenie to czytaj dokładnie odpowiedź.
  13. Jak nie dasz żadnemu szansy i nie pobierzesz go dłużej niż parę dni to nie będzie żadnych rezultatów. Antydepresanty to nie Apap, który po jednej tabletce zablokuje Ci przewodzenie impulsów bólowych i jest ok. Te leki wymagają długotrwałego, a przede wszystkim regularnego przyjmowania, żeby osiągnąć efekt terapeutyczny- nie będę po raz tysięczny pisał dlaczego.
  14. Pewne opracowania podają, że escitalopram jest najlepszy na lęki. Najszybciej zaczynającym działać SSRI też jest escitalopram, najwolniej działającym SSRI jest fluoksetyna(ze względu na długi czas potrzebny na osiągnięcie stężenia stacjonarnego). Najlepiej tolerowanymi SSRI są escitalopram i sertralina. Najbardziej sedatywnymi SSRI są paroksetyna i fluwoksamina. Najbardziej aktywizującymi SSRI są fluoksetyna i sertralina. Najniższe ryzyko interakcji z innymi lekami mają sertralina i citalopram. A najlepszym SSRI dla niezdyscyplinowanych pacjentów lub takich, którzy zapominają przyjmować niektóre dawki jest fluoksetyna(długi half-life). http://www.emedexpert.com/compare/ssris.shtml Co dokladnie oznacza zwrot "sedatywne" SSRI? -- 08 sty 2014, 13:50 -- Pierwsza tabletka za mna, polknieta z dwie godziny temu. Burczenie w uszach ustalo, lęku nie czuje. Tylko lekko mi jakos i ziewam, jakbym nie spal od 2 dni. Yay ;D No, plus leciutkie zawroty glowy doszly. Ale leciutkie. I lekko zassane uszy. Chyba kawke sobie walne. http://pl.wikipedia.org/wiki/Sedacja http://sjp.pl/sedatywny
  15. Pewne opracowania podają, że escitalopram jest najlepszy na lęki. Najszybciej zaczynającym działać SSRI też jest escitalopram, najwolniej zaczynającym działać SSRI jest fluoksetyna(ze względu na długi czas potrzebny na osiągnięcie stężenia stacjonarnego). Najlepiej tolerowanymi SSRI są escitalopram i sertralina. Najbardziej sedatywnymi SSRI są paroksetyna i fluwoksamina. Najbardziej aktywizującymi SSRI są fluoksetyna i sertralina. Najniższe ryzyko interakcji z innymi lekami mają sertralina i citalopram. A najlepszym SSRI dla niezdyscyplinowanych pacjentów lub takich, którzy zapominają przyjmować niektóre dawki jest fluoksetyna(długi half-life). http://www.emedexpert.com/compare/ssris.shtml
  16. No moklobemid szczególnie w monoterapii w ChAD niesie za sobą pewne ryzyko, że wystrzeli Cię na drugi biegun. Z kwetią+stabilizator powinno być dużo lepiej. Niektóre opracowania podają, że moklo ma dość małe ryzyko zaindukowania manii. "Bipolar depression. While not generally recommended as a monotherapy for bipolar depression (as with all antidepressants) in one clinical trial it appeared (although statistical significance at the p=0.05 was not reached) as though moclobemide was equally effective as imipramine at reducing depressive symptoms, but had a significantly lower risk of causing a manic switch. This is in line with recent findings that MAOIs as a class are superior to other antidepressants (in terms of both their relatively low rate of manic switching and their efficacy) in the treatment of bipolar depression." "No differences in efficacy were detected between MCB(moklobemid-przyp.) and IMI(imipramina-przyp.) in the treatment of bipolar depression. The data suggests that MCB is less likely than IMI to precipitate mania." "For patients with bipolar depression the risk of developing mania seems to be not higher with moclobemide than with other antidepressants." Mnie moklobemid bardzo ładnie zaktywizował, dodał energii, koncentracja tez na plus, ale zdaję sobie sprawę, że nie każdego to będzie dotyczyć.
  17. lunatic, Bupropion jest metabolizowany przez enzym CYP2B6(ulega reakcji hydroksylacji). Te cyferki w nawiasach pokazują jak poszczególne substancje(w tym wypadku inne antydepresanty) przyjmowane razem z bupropionem wstrzymują jego hydroksylację- i tym samym zwiększają jego stężenie. Paroksetyna, która jest dość silnym inhibitorem CYP2B6 robi to najsilniej. Parametr IC50 określa ilość danego leku lub innej substancji (inhibitora) jaka jest konieczna do zahamowania określonego procesu biologicznego (albo elementu składowego tego procesu, np. enzymu, komórki, receptora lub komórki drobnoustroju) w połowie.
  18. Przestań uporczywie zakładać te same tematy. Temat zbiorczy o tym leku jest na forum.
  19. Ja osobiście nie lubię SSRI(nie będę rozwodził się nad tym dlaczego), ale pocieszę Was- bo gdybym kiedyś jeszcze musiał brać coś z tej grupy to pewnie byłby to escitalopram albo sertralina. Co mnie do tego skłania? Str. 364.
  20. Ja jak pierwszy raz ever ever poszedłem do psycha prezentując typowe objawy OCD, nie prezentując w ogóle objawów ChAD- zostałem w podskokach wysłany na eeg i do mojego pierwszego leku(paroksetyna) "na zaś" dołożyła mi karbamazepinę w średniej dawce, żeby mi po paro "nie odstrzeliło" za bardzo.
  21. ateista, Paroksetyna wykazuje do pewnego stopnia działania antycholinergiczne- blokuje cholinergiczne receptory muskarynowe. Działanie antycholinergiczne powoduje m.in. zaburzenie akomodacji gałki ocznej na widzenie z bliska- stąd nieostre widzenie.
  22. barsinister, Ja bym nieco polemizował z tym, że Abilify ma wysokie ryzyko pozapiramidowych działań niepożądanych. Ten lek ma właśnie względnie niskie ryzyko działań pozapiramidowych. W wielu badaniach klinicznych te skutki uboczne były porównywalne z grupą placebo. Było robione przeprowadzane badanie 15 neuroleptyków pod różnym kątem i arypiprazol zdobył takie miejsce- 4 miejsce jeżeli chodzi o najniższe ryzyko powodowania przyrostu masy ciała, 5 miejsce jeżeli chodzi o najniższe ryzyko indukcji objawów pozapiramidowych, najniższe ryzyko wzrostu poziomu prolaktyny, 2 miejsce w najniższym ryzyku wydłużenia interwałów QT. http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673613607333 Stosowanie arypirazolu w ChAD razem z innym neuroleptykiem lub stabilizatorem faktycznie istotnie zwiększa ryzyko objawów pozapiramidowych. No i były takie przypadki, że ludzie na początku brania mieli już akatyzję czy parkinsonizm, a ten lek ponoć ze względu na inny mechanizm działania(częściowy agonizm rec. D2) miał takich atrakcji nie powodować. Każdy już we własnym zakresie musi ocenić czy chce brać czy nie. -- 07 sty 2014, 13:29 -- elfrid, Flupentiksol według badań raczej nie powoduje przyrostu masy ciała.
×