roxaneczka37, " Listy do M" cudny film, bardzo mi się podobał
dzień leniwy, w łóżku, wcinam czekoladę, próbuję się nie poddać, znależć plusy swojego jestestwa, ciężko idzie
Lilith, misiowo , ja niedawno przyszlam z tyry, mojego pierduna nie ma, tzn M pojechał na impreze ze znajomymi a ja jutro do roboty wiec teraz chilloucik slucham muzyczki, poscielilam wyrko
ja od 7 do 21 wczoraj, i jeszcze dzisiaj musiałem pojechać na półtorej godziny rano bo się wczoraj ze wszystkim nie wyrobiłem
puścili mnie o 20 stej, ale za to jutro miałam mieć wolne ale koleżanka zachorowała i jutro do roboty ...
dzień melancholijny nieco i dłużył się strasznie, pewnie dlatego, że w pracy, zazwyczaj w pracy czas ię wlecze