polakita
Użytkownik-
Postów
899 -
Dołączył
Treść opublikowana przez polakita
-
Więc stwarzaj swój świat na swój sposób, do tego wszyscy mamy prawo, jesteśmy wolnymi ludźmi i możemy myśleć w dowolny sposób. Jeżeli dla ciebie nie ma pożytku w tym co mówi kościół, to stwórz własny system wartości. Tyle tylko że jesteśmy zawsze odpowiedzialni za to co robimy - sobie i innym.
-
Wlasnie ja nie jestem za narzucaniem zasad, tylko za tym zeby to zrozumiec i poczuc samemu. Przestrzeganie zasad ktorych sie nie rozumie jest troche bez sensu. Kobieta (ja) niczego nie musi, ja nie musze wychodzic za maz i rodzic dzieci, i tez tego nie zrobilam... a jestem pelnoprawnym czlonkiem kosciola. Ale jezeli sie juz bierze slub i zaklada rodzine, to tak, dzieci wchodza w gre. I to chyba lepiej zeby dzieci sie rodzily w pelnoprawnym malzenstwie niz w tymczasowych zwiazkach? Te zasady ktore ma kosciol, uwazam ze czynia nasze zycie lepszym, gdyby kazdy sie do nich stosowal to nie byloby przemocy, rozwodow, klamstwa, tego wszystkiego co sprawia bol.
-
samochód jechal, potem zaczal wyc, a potem sie zatrzymal i juz nie ruszyl
-
ja sié wybieram na spotkanie z I Misterem Forum, chyba powinina sie zleciec cala chmara fanek?
-
Uwazam ze w Kosciele kobieta jest w o wiele lepszej pozycji, ma wiecej godnosci niz w zwyklym swiecie, gdzie jest czesto tylko obiektem do poderwania, zeby ja przeleciec i isc dalej. Uwazam ze kosciol daje kobiecie godnosc, ktorej ona czesto nie ma w swiecie zlaicyzowanym. A seks jest zespoleniem cielesnym, uczuciowym, duchowym, na cale zycie, a nie weekendowa przyjemnoscia, odskocznia od stresu itp.
-
nie ma czegoś takiego jak język żydowski, tylko to się nazywa hebrajski... i to chyba był archaiczny język który był tyko używany do modlitwy i czytania pism, bo za czasów Chrystusa mówili po aramejsku. Potem w jidysz a teraz w Izraelu znowu mówią po hebrajsku, go sobie odrestaurowali... Ale mi to jakoś nie przeszkadza ta agresja o której mówisz, bo ja ją dziś odczytuję jako walkę z grzechem a nie z przeciwnikami fizycznymi. Każdy czas ma swój język, Nowy Testament jest już całkiem inaczej napisany...
-
impreza
-
nie, nigdy czy szukasz pracy a jeśli tak to jakiej? za jakie pieniądze zgodziłbyś się pracować a za jakie nie?
-
przejeżdżałam ostatnio przez B-B ale nikogo tam nie znam - jak dasz adres to następnym razem wpadnę! czy chce ci się pracować?
-
Katechizm kościoła mówi bardzo klarownie o tym w co wierzymy, po pierwsze mamy "Wierzę w Boga" które przedstawia główne prawdy wiary (http://modlmysie.pl/index.php/czesto-odmawiane/wyznanie-wiary-credo-nicejsko-konstantynopolitanskie/). Jeżeli ktoś uważa inaczej to jego wiara nie jest zgodna z wiarą Kościoła. Myślę że wiele osób jest bardzo mało wyedukowanych religijnie, dlatego powstają takie rozbieżności. Ale wiara katolicka jest jedna i dość jednolita. Przynajmniej ja nie odczuwam chaosu w tym temacie.
-
[videoyoutube=iKMJrgEBss0][/videoyoutube]
-
niesamowita pogoda... z kim mieszkasz i czy jest ci z tym dobrze?
-
Nie, hydroxyzyny nie powinno się zapijać alkoholem, a jej działanie jest dłuższe niż kilka godzin, tzn. o ile pamiętam z ulotki (czytałeś?) to po prostu alkohol nasila jej działanie. 30 mg to sporo, jeżeli do tego się napijesz to postaraj się być w pobliżu własnego łóżka bo może cię to zwalić z nóg.
-
A ja akurat uważam że jesteś na dobrej drodze, jeśli się szuka to się znajduje, ja też kiedyś się interesowałam różnymi religiami, buddyzmem, hinduizmem, itp itd, zaprowadziło mnie to w najpiękniejsze miejsce - do kościoła katolickiego. I wydaje mi się że szanuję wszystkie religie, bo prowadzą ku dobremu i uczą ludzi jak szanować drugiego człowieka, nawet ateiści jeżeli mają sumienie i słusznie postępują to wcale nie jest takie złe. W Kościele mówi się że niewierzący będą sądzeni według ich sumienia, więc jeśli żyli zgodnie z sumieniem to być może dostąpią zbawienia. (Jeśli się nie mylę, to chyba tak jest) Mówi się też że "miłość zakrywa wiele grzechów" co znaczy że jeżeli ktoś z jakiegoś powodu źle postępuje (np w wyniku swoich słabości) ale kocha innych, i kocha Boga, to łatwiej mu to zostanie wybaczone niż komuś kto ma zatwardziałe serce... ja naprawdę uważam że Bóg nie patrzy na pozory, ale patrzy w serce każdego z nas, i zna nas lepiej niż ktokolwiek inny, i boli go kiedy się od niego odwracamy, ale cieszy się za każdym razem kiedy się ku niemu zwracamy, i za każdym razem nas przyjmie jak własne dzieci, i daje nam więcej niż byśmy o to sami poprosili....
-
BladzacyAniolek, ja myślę że każdy ma prawo do własnych przekonań i jeżeli Kai nie chce wierzyć, to jego wolny wybór. Dla mnie (osoby wierzącej) bardzo ważne jest właśnie to, że wszystko co robię - pójście do kościoła, modlitwa, itp. wynikają z mojej wolnej woli, a nie dlatego że "tak powinnam", "tak jest lepiej" itp. Wiara jest wolnym wyborem a nie może być narzucona i to jest w niej bardzo piękne.
-
aż za dobrze i chciałabym to zmienić - przystosowanie do stresu, połowiczności kontaktów, płytkości wszystkiego - to raczej wada. Chciałabym żyć tak jak za dawnych czasów - powoli ale głębiej. często kupujesz sobie ciuchy?
-
esprit, ale wiesz, ja się wcale nie bałam wzięcia ibupromu, normalny proszek który się bierze - wcale się nie spodziewałam takiej reakcji - a poza tym moje objawy wcale nie były takie jak opisane jako objawy uboczne... myślę że on działa pośrednio też na układ nerwowy i mi go jakoś podrażnił.
-
Dariusz, to ty jesteś taki obyty w świecie! A mnie nie znasz serek, nie lubię mięsa. oglądasz ślub prince'a Williama?
-
_asia_, z tym że ja tak nigdy nie miałam - w sumie nie jadam proszków prawie nigdy (rzadko kiedy coś mnie boli itp) ale nigdy jeszcze mi się taka reakcja nie zdarzyła!
-
wczoraj łyknęłam ibuprom i miałam po nim taką jazdę że nie do wiary: zawroty głowy, gorąco, potem zimne ręce i stopy, ogólne uczucie zagrożenia i kompletnej dezorientacji, trzęsiawka, i taki szum w uszach że głowa mała!! Bardzo rzadko biorę proszki ale to jest jakaś reakcja paradoksalna Naprawdę w takich sytuacjach trudno mi uwierzyć w emocjonalną przyczynę nerwicy, kiedy układ nerwowy dostaje szajby po jakimś proszku....
-
mój leci zbyt szybko ostatnich kilka dni czemu się tak fatalnie czuję po ibupromie
-
nie kupuję dżemów ani przetworów ani też nie robię sama, w sumie kupuję raczej świeże warzywa co cię najbardziej porusza
-
odciski na nogach... boli mnie przy każdym kroku...
-
nie jakie marzenie chciałabyś aby ci się spełniło?
-
mydło co robisz jak nie możesz zasnąć?