Korba, to takie strasznie smutne. Tak bardzo bym chciała być normalna, dla nich.
Czuć normalnie, zachowywać się normalnie.
A nie mogę, to frustrujące. Czy nie lepiej więc to zakończyć?
I tu kolejne pytanie - czy jeśli komuś jednak zależy i kocha, albo kiedyś ma być jeszcze dobrze, a ja odejdę, skrzywdzę.
Korba, wiesz, ja dla wszystkich chcę dobrze, i tak strasznie mi to nie wychodzi, że aż boli.
Najbezpieczniej i najlepiej dla wszystkich by było, jakby mnie nie było, oni o tym nie wiedzą, ale ja niestety tak. Bo krzywdzę, co bym nie zrobiła i tak krzywdzę.