linka, ja niestety znów spałam, jakbym chciała a nie mogła.
I boję się. Boję się, boję się, boję się, boję się, boję się. Tak strasznie. Serce mi wali, wszystko ściśnięte. Czuję się osaczona i mam ochotę uciekać.
Znów. Dlaczego to do mnie wraca?
niemądry, a jak tam uważasz, pora późna
czy to tylko ja mam takie pomysły, żeby benzo kruszyć i wciągać?
nie to żebym wciągała, ale myślałam o tym swego czasu, kurrrwa, stare przyzwyczajenia
LitrMaśalanki, po avatarze sądząc kwestię szpitala z mojej perspektywy masz obcykaną
Szpital to pomoc, zdecydowanie, ale ja na nią nie zasługuję, koniec dyskusji, amen.