Skocz do zawartości
Nerwica.com

halenore

Użytkownik
  • Postów

    4 867
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez halenore

  1. dominika92 mój psychiatra przyjeżdża na domowe wizyty. Brat koleżanki od kilku lat siedział w domu, więc wizyta w gabinecie odpadała. Lekarz przyjechał do niego. Teraz chłopak jedzie na paro, wychodzi z domu normalnie, jeździ komunikacją, a ostatnio popędził na tłumny festiwal. Powiedz lekarzowi, jak wygląda problem, że nie wychodzisz i poproś o wizytę domową.
  2. essprit też uważam, że jestem w połowie drogi. Kłopot w tym, że już przeszłam na "Ciemną Stronę Mocy", czyli przeżywam etap zniechęcenia do terapii...
  3. Miro chwilowy kryzys. Dziś jest złe Dżu Dżu
  4. arla świetnie opisała perypetie z psychoterapią, jakie spotykają pacjentów. Problem tkwi w braku porozumienia między psychiatrami a psychologami, psychoterapeutami. Natrafiłam kędyś na cykl programów "Noc z psychologią" na TVP Kultura. Jeden z odcinków cyklu dotyczył depresji. Padło tam stwierdzenie, że brakuje współpracy między specjalistami, co szkodzi pacjentom. Mój psychiatra nie chciał odpowiadać na pytania, jak dowiedział się, że chodzę do psychoterapeuty. Zachowywał się jak obrażony. essprit mimo ciężarów (zwłaszcza finansowych) dotrwałam do końca. Trzeba być konsekwentnym. Psychoterapeutka zdecydowała o zakończeniu terapii.
  5. Pozwolę sobie włączyć się do dyskusji. Jestem osobą, która korzystała z terapii indywidualnej blisko 3 lata. Mój obecny stan jest gorszy, niż przed rozpoczęciem terapii. Jestem rozbita, zagubiona, nie potrafię radzić sobie z życiem, wegetuję. Za namową terapeuty "rozkopałam" wszystko: przeszłość, osobowość, emocje. Skutek: wahania nastroju, płaczliwość, napady złości, agresja. Dotarłam do źródła problemów, ale nie poczułam ulgi. Wręcz odwrotnie. Narasta we mnie poczucie winy i emocjonalny mur. Można burzyć się, krzyczeć, obrażać, ale wuj ma sporo racji... -- 16 sie 2011, 19:21 -- Tylko proponuję skończyć z "maczowskim" tekstami typu: latasz do psychoterapeuty, żalisz się, toś baba. Nie sprowadzajmy rozmowy na poziom prymitywny
  6. Im_Black a w czym miałbyś przesadzać? Tzn. czytałam posty, z których wynika, że coś słabo u ciebie z samopoczuciem...Ale czy o to chodzi???
  7. Lady_B napisałam pw, ale widzę, że wyłożyłaś temat tutaj Od siebie napiszę, że fluo wspominam najlepiej. Postawiło mnie na nogi. Sertralina wymięka przy fluo.
  8. Mój ukochany ojciec nazwał mnie pasożytem...Świnia
  9. wiola173 Korba uwielbiam Glenn Close. Wspaniała aktorka.
  10. wiola173 eee tam. Jestem innego zdania. tahela prawda. Kobiety lubują się w kompleksach i zawsze coś sobie wynajdą Pieski czekają, więc muszę zmyć się na godzinkę Tym, co wybierają się spać, dobrej nocki. A z resztą ekipy do napisania.
  11. tahela ja nie rozumiem. W dobie Top Model cokolwiek dziwne. -- 15 sie 2011, 00:39 -- Jacek spojrzał na cię surowym okiem profesjonalisty???
  12. wiola niektórzy (czytaj: Michuj) prowadzą zdrowy tryb życia, a my nocni degenaraci
  13. Czytojcie obywatelko Nie podałam górnej granicy. Jedna pani miała 54 i wychodziła na sesjach lepiej niż panie młodsze o 15 lat.
  14. Widzem. No to dajcież spokój. Ja miałam kumpelę, co mierzyła 1,80.
  15. wiola173 taka wysoka jesteś??? A na zdjęciach nie widać. Jest taki program "Piękne po 30-tce". Babeczki rozpoczynają przygodę z modelingiem. Wiek 30+. Może powinnaś rozważyć udział? Tzn ile mierzysz?
  16. halenore

    Wkurza mnie:

    Michuj wstałam wiola173 heh. Nie będziesz zaskoczona, jeśli napiszę, że u mnie sytuacja identyczna. Siedziałam w fotlu i oglądałam filmik. I nagle, nie wiem kiedy fruuu
  17. halenore

    Wkurza mnie:

    wiola ja też przykimałam. Na siedząco
  18. Lady_B ja zdałam sobie sprawę, że zamiast martwić się o siebie i dbać o swoje interesy, ciągle zamęczałam się "poprawnością wobec innych"...O cierpieniu, porażkach i krzywdach wyrządzonych mi przez ludzi nie skończyłabym pisać do jutra... -- 14 sie 2011, 20:30 -- Ka_Po zrób mu "pustynną burzę"
×