-
Postów
7 083 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez depresyjny86
-
Eh no ta którą kochałem mieszkała dosyć daleko ode mnie (w Łódzkim) i miała dokładnie tak samo na imię jak Ty,Linko.Widywaliśmy się na studiach,chyba nawet wykazała jakieś zainteresowanie ale no,do dziś nie wiem,czy tylko tak mi się wydaje...A po prostu wraz z uczuciem do niej mój lęk który czułem wcześniej,zaczął się jeszcze bardziej pogłębiać...Im bardziej zaczynało mi zależeć,tym większy był lęk w czasie przebywania z nią...I z tego lęku zachowywałem się jak nie ja,gadałem głupoty,popełniałem gafy,błędy...I to ją chyba ode mnie odstraszyło,a ja jakoś nie umiałem się zmienić...Poza tym wiedziałem,że mieszka daleko,co raczej stanowiło by kolejny problem.... Do dziś kiedy ją widzę to wszystko mi się,że tak powiem przypomina..
-
Oreiro eh u mnie też
-
Wiesz,ja bym się bał i w restauracji i na wolnym powietrzu...
-
Ja znowu łaże wkurwiony,więc raczej dziś nic mi nie sprawiło radości...
-
eeeee ja sobie tego nie wyobrażam....na samą myśl o tym już się boję .OMG wycieczka z kobietą;(.......aaaaaaaa;(
-
Mam nadzieje,że nie namieszałem... Linko,eh ja kochałem bardzo,nawet bardzo bardzo..długi czas nie mogłem się pogodzić,że nigdy z nią nie będę......Nie potrafiłem się zmienić odpowiednio,żeby ta osoba mnie zaakceptowała jako faceta...moze to póżniej opiszę....bo znowu coś ze mną nie tego,i będę "warczał" na wszystkich.Ogólnie to w ogóle dla mnie hmm nie wiem czy dobre słowo zastosuję - wrażliwy temat.
-
Linka ok,a jak to działa jak ktoś kocha kogoś a ta druga osoba nie kocha tej ee pierwszej....to co wtedy?,czy człowiek jest w stanie zrobić wszystko,żeby ta osoba pokochała też?
-
Anene wrócił.......znowu.
-
Nie wierzę w to jakoś... -- Wt maja 03, 2011 2:39 am -- Miłość chyba jednak nie jest aż takim motorem napędowym....no bo nie wszystko można zmienić....
-
No bo co z tego,że się zakocha?Owszem może i się zakocha,ale co z tego skoro ta druga osoba może nie czuć tego samego?,a niestety ale detektywmonk nie jest jakimś dobrze zarabiającym gościem,o super rozrywkowym charakterze i wyglądzie......(żeby nie było ja nie uważam,że trzeba być bogatym itp itp itp,ale niestety piszę o tym,co widzę na codzień),i niestety jest przed nim jeszcze daleka droga,no chyba,żeby coś z tą Mariolą wyszło(z czego bardzo bym się cieszył). Dobra,teraz druga część : jasne,że byłem....nawet bardzo.....bez wzajemności oczywiście .Milość wiąże się dla mnie przede wszystkim z niesamowitym stresem,lękiem,owszem również z dobrymi odczuciami...ale jednak lęk jest najsilniejszy.
-
Chce ostrzeżenie.Macie rację,przesadziłem....nie będę się tłumaczył dlaczego.W każdym bądż razie przepraszam autora tematu za drugą część mojej poprzedniej wypowiedzi.. A na Twoje pytania Linka odpowiem póżniej.bo jak widać dziś znowu coś ze mną nie tego. A z tym ostem mówię na serio...muszę mieć jakiś bat nad sobą.
-
To,że się zakocha nie ma żadnego znaczenia.....No chyba,że wzajemnie,ale wątpie żeby teraz ktoś by go chciał.
-
Dobra,w takim razie zasugerujmy może autorowi co ma robić,a on niech posłucha....No chociaż nie wiem,co tu się działo przez 20 stron,bo nie czytałem,może to już z nim przerabialiście.
-
No dajcie spokoj,facet łażący w slipach po plaży - bleeeee.Może to się podoba kobietom,ale we mnie budzi obrzydzenie;/.To tak jakby ktoś wylazł na ulice w samych slipach i szedł do roboty.
-
Eee nie wiem jak oni,ale ja w życiu na dziwki bym nie poszedł,i nie brał zestawu zalecanego przez pana Adamo Wiesz Linko kobiety są zue Ot po prostu uważam,że wcale nie powinno być tak,że to facet musi wykonać ten "pierwszy krok".Co oczywiście nie znaczy,że facet ma siedzieć w domu i czekać na cud.
-
Psyche,że co?Zabiegać o kobietę?.Niech sama zabiega o mnie.
-
Hehe w tym to akurat jest do mnie podobny Basiu Jezus Maria!Normalnie jak byś pisał do mnie:O.......
-
Powracam-problem bez końca-chorobliwa zazdrość.....
depresyjny86 odpowiedział(a) na paulus08 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Problem jest w Tobie.a nie w nim.Może ta zazdrość Ci przejdzie tak jak pisze Pinkii,a jak nie to psycholog...bo jak tak dalej będzie to wiesz,zostaniesz młodą samotną matką...Teraz spróbuj tą zazdrość opanować sama.Życzę Ci więcej wiary w faceta,i w siebie -
Panikujesz.Masz obsesje,że jesteś homo.Skoro ciągle o tym myślisz,to jest to obsesja.A co do tej sceny gejowskiej która wywołala podniecenie - no takie rzeczy się zdarzają w czasie dorastania i w ogóle.Więc przeczytaj to:nie jesteś gejem,sam sobie to wmawiasz na siłę,masz natrętne myśli po prostu. -- N maja 01, 2011 12:02 am -- A tak btw:bycie gejem nie jest powodem do samobójstwa.Do tego nigdy nie ma dobrego powodu.
-
Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?
depresyjny86 odpowiedział(a) na pikpokis temat w Nerwica natręctw
Ok...a co by było,przypuśćmy - gdybyście naprawdę nie kochali?Czy Wasze życie by się zmieniło? -
Fuuuuj;/ jak można w takim czymś łazić?
-
OMG ja sobie nawet nie wyobrażam siebie w sandałach...i w dresie...a już z łańcuchem to bym wyglądał odrażająco-komicznie.
-
Alexdelarge - jesteś śmieszny
-
ehhhhhh,znowu to samo.Powtarzasz się.
-
Pff też mi powód do zadowolenia Ale i tak dobre,że Real praktycznie odpadł