Skocz do zawartości
Nerwica.com

depresyjny86

Legenda Forum
  • Postów

    7 083
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez depresyjny86

  1. Coś czuję,że za niedlugo się tu pozabijacie.To cud,że ten temat jeszcze jakoś się trzyma.. -- So maja 07, 2011 4:16 pm -- Właśnie..heh może to cud Boży??
  2. Jak ja lubię jak ktoś opowiada tu o swoich i nie tylko swoich intymnych sprawach...
  3. "Uderzenie w tyłek" od E.,K,A i tam paru innych z reala.Oczywiście sprawiło mi to "radość" Adumbet - pożycz teścia może mi też da.
  4. Ból przejdzie szybko.Zapomnisz i zabujasz się w innym,tym razem nieposłusznym mamusi
  5. Mogę tylko zgodzić się z Linką,przez sporą ilość czasu obracałem się w środowisku osób niepełnosprawnych umysłowo i szansa,że ktoś z osób zdrowych zainteresuje się taką osobą jest bardzo,bardzo mała.Niestety.
  6. Ja Basię też widzę,bardzo wyrażnie
  7. A Ty Specjal wypchaj sie swoimi radami,bo możesz je sobie wsadzić do tyłka.
  8. Ok.Rozbierzmy Twój post na czynniki pierwsze;p 1.Załóżmy,że nie chodzi mi o bunga-bunga. 2.Jak długi jest proces zaprzyjażniania i po czym rozpoznać,że jesteśmy zaprzyjażnieni? 3.Jak wytrzymać i nie dzwonić ciągle (właściwie w moim przypadku,jak zadzwonić już po pierwszym spotkaniu?) 4.Co to znaczy "dawać znaki"?,i jak je dawać,jak to wygląda? Aha w moim przypadku dochodzą jeszcze 2 pytania,a mianowicie: 5.Jak pozbyć się lęku podczas przebywania z tą osobą? 6.Jak poznać,że to ta osoba jest godna naszego zaufania?. Myślę,że odpowiedż na te pytania przyda się też Monkowi
  9. Wkurwia mnie to,że jestem tępy i robie debilne rzeczy,potem ludzie se o mnie myślą,że jestem psychiczny bo robie te rzeczy,a ja robię te rzeczy po prostu bo kogoś lubię.Jestem natrętny jak chuj w tym co robię,bo obiecuje sobie ciągle,że przestane być zbyt miły dla ludzi....ale chuj znów robie to samo,i narażam się na śmieszność i uznanie bycia wariatem.
  10. Śmiertelniczka- ale to wszystko jest trudne
  11. Ja też nie zamierzam wychodzić za mąż,ale to od razu nie znaczy,że nie będę z kimś całe życie. Poza tym w życiu nie wiadomo co może nas spotkać,przecież ta druga osoba może zdradzić...a o rozwód kościelny ciężko. Ślub powinien być rzeczą całkowicie przemyślaną,po latach związku z kimś,nie po roku,czy kilku miesiącach...po prostu jak ktoś chce brać ślub to powinien być do tego gotowy. Dla zdrady nie ma usprawiedliwienia,obojętnie czy jest ona po ślubie,czy w zwykłym związku.No chyba,że obie strony zgodziły się na tzw.lużny związek.
  12. Helooooł opanujcie się,bo nie widzę tu żadnych pytań do admina.
  13. Nie ma miłości.Miłość taka prawdziwa jest tylko w filmach.
  14. bo nie ma...kiedyś myślałem,że jest
  15. No i co tam jeszcze,3 lata po pierwszej milości,zauroczyłem się w kimś..ale też nie byłem w stanie jakoś się dobrze "zaprezentować"... I oczywiście im bardziej się angażowałem emocjonalnie,tym bardziej się jej bałem.....
  16. Wielu ludzi,żyje w związku z kimś choć nie kochają..I nic strasznego się nie dzieje,żyją dalej.Wy kochacie,ale natrętne myśli nie pozwalają Wam w to uwierzyć... mutne życie ze świadomością, że nie potrafię kochać człowieka, który na to zasługuje. / Smutne życie ze świadomością, że w ogóle nie potrafię kochać i jestem płytka.Tragizujecie trochę,paradoksalnie - nic by nie było.Dalej moglibyście żyć z tą drugą osobą. Wracając do meritum,wiecie na czym polega nerwica natręctw.Sprowadżcie te myśli do tego,iż to co się dzieje w Waszej głowie jest spowodowane chorobą.
  17. Spotkałeś się z prezydentem Francji?
  18. Rozmowa,a jak nie będzie wiedział czego chce,to bye.Jesteś młoda,masz jeszcze czas i znajdziesz kogoś lepszego.Tak naprawdę w tej chwili wszystko zależy od Twojego chłopaka.
×