Skocz do zawartości
Nerwica.com

L.E.

Użytkownik
  • Postów

    3 818
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez L.E.

  1. Ktoś by się podjął organizacji czegoś w Płocku lub w Poznaniu? Tylko niech to nie będzie weekend po walentynkach, bo się będę chciała romantycznić
  2. To może najpierw gdzieś w centrum, a w kwietniu uderzymy na południowy-wschód?
  3. L.E.

    Wkurza mnie:

    leaslie, bez sensu Dorośli ludzie, a regulaminu ze zrozumieniem nie potrafią przeczytać A mnie dziś wkurzyła szkoła, do której chodzi wnuczka mojej cioci. Przyszły dzisiaj do mnie i ciocia coś powiedziała, że Gosia płakała w nocy. A ona na to, że płakała, bo jej się śniły matki, które zabijały swoje dzieci. Nadmienię, że młoda chodzi do katolickiej podstawówki
  4. L.E.

    Zmarł Dariusz_wawa

    halenore, załącznik możesz usunąć sama w swoim panelu użytkownika.
  5. lindai, ciężko stwierdzić... Sama terapia polega na rozmowie i ciężko coś innego wykombinować. Moja terapia jest w nurcie psychodynamicznym (chyba najczęściej tu na forum krytykowanym). Nie umiem tak dokładnie powiedzieć z czego wynika poprawa i jak to właściwie działa. Pewnie jakbym wiedział to nie byłaby tak skuteczna, bo podświadomość by uruchomiła jakieś mechanizmy obronne. Poza terapią pomagają też medytacje. Chociaż bywa, że jak człowiek jest źle nastawiony to tymczasowo mogą nawet pogorszyć samopoczucie. Ja głównie skupiałam się na takich, które są związane z wybaczeniem sobie swoich błędów i niedoskonałości. I nie wykluczam, że to też jest jednym z elementów działania terapii. lindai, a Ty od kiedy chodzisz na terapię? Ja też na początku szukałam wskazówek co mam robić, ale później po prostu samo idzie.
  6. Odpisałam na maila pewnej upierdliwej babie Uroczo, grzecznie i bardzo formalnie. I udało mi się nawet jej trochę pojechać w tym tonie Cieszę się, bo w końcu mam to z głowy
  7. L.E.

    Zmarł Dariusz_wawa

    jasaw, dokładnie. To straszne, co się stało i jeszcze tego by brakowało, żebyśmy się przy tej okazji pokłócili
  8. L.E.

    Co teraz robisz?

    amelia83, do jakiej szkoły?
  9. L.E.

    Zmarł Dariusz_wawa

    To jest chyba jedyne racjonalne rozwiązanie, jeśli już komuś tak bardzo na tym zależy. Mi osobiście wydaje się mało prawdopodobne, żeby pracownicy kwiaciarni chcieli kogoś oszukać przy okazji pogrzebu. A poza tym to leży w ich interesie, żeby dobrze realizować swoje zamówienia, żeby mieć klientów. Więc tym bardziej nie widzę powodu, dla którego wieniec miałby nie dotrzeć.
  10. Rafka, super jasaw, to drzemaj, a nie na forum siedzisz Na pewno dobrze Ci to zrobi po nieprzespanej nocy.
  11. Rafka, i jak tam samopoczucie po?
  12. BLOOD, witam muzyczną bratnią duszę Takie ciągłe znęcanie się na pewno miało na Ciebie wpływ, ale co Ci dokładnie dolega to tylko specjalista może stwierdzić.
  13. L.E.

    Filmy i seriale

    Michuj, sprawdziłam ten film na filmwebie i mnie jedna rzecz zastanawia. Na plakacie jest napis "Światowa odpowiedź na Salę samobójców", przy czym Chatroom jest z 2010, a Sala samobójców z 2011 -- 25 sty 2013, 12:01 -- Czy ktoś mógłby polecić jakieś dobre, mało znane filmy fantasy?
  14. Nadal mam za dużo na głowie, ale jakoś mi raźniej. Babka od UTW mnie przeprosiła i była gotowa poruszać niebo i ziemię, żeby mi ten termin przestawić. Co ciekawe, ja akurat zaczęłam się wyrabiać ze wszystkim, więc stwierdziłam, że jednak dam radę i nawet się na to cieszę (chociaż pewnie i tak będę się stresować, w końcu to mój pierwszy wykład w karierze ).
  15. MARIAN1967, ale chodzi o samą przesadę z obowiązkami. Zdrowy człowiek nie musi sobie i innym udowadniać swojej wartości kosztem swojego zdrowia i samopoczucia.
  16. Lukrecja., idź do lekarza. Jak masz bałagan z hormonami to mógł test wyjść błędny.
  17. omeeena, nooo baaaaa... Jeszcze pewnie ucieknie, ale kiedyś wróci
  18. L.E.

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=7tOo2OMUhB8][/videoyoutube] I przeleci to 25 minut, a ja włączam od początku. Do końca to jednak normalna nie jestem
  19. Niemalże kompletny brak objawów nerwicowych. Czuję się, jakbym była zdrowa
  20. Zaskakująco produktywny jak na mnie. Ogarnęłam się z 1/5 moich papierów, trochę posprzątałam, zrobiłam wypasiony obiad i jeszcze mam zamiar się pouczyć i poćwiczyć. I nie mam kompulsji. Pewnie to jednorazowy wybryk, ale pierwszy raz od 15 lat chyba mi się coś takiego zdarzyło
  21. ekspert_abcZdrowie, oczywiście ma Pani rację... Sama mam wobec siebie mocno wyśrubowane wymagania, a jak się to połączy z wymaganiami innych to wyjdzie jakieś zjawisko w przyrodzie niewystępujące. Większość czasu staram się być tego świadoma New-Tenuis, brawo! Masz prawo być z siebie zadowolona i się cieszyć. Zapamiętaj jakie to uczucie, kiedy Ci się udaje, żeby móc je przywołać, kiedy dopadnie Cię kryzys
  22. Odniosłam dziś wielkie zwycięstwo nad moimi kompulsjami i dokumenty przed wysłaniem sprawdziłam 2 razy zamiast 15 razy jak zwykle Jestem taka szczęśliwa!!! Mała rzecz, a cieszy. (A bałam się, że to będzie mega stresujące )
  23. ekspert_abcZdrowie, dziękuję Obiektywne spojrzenie na całą sprawę pomaga, ale i tak jestem przybita Miałam w lutym wygłosić wykład na uniwersytecie trzeciego wieku, którym zarządza znajoma moich rodziców. A nagle okazało się, że termin został przesunięty na 31 stycznia i ja się dopiero teraz o tym dowiedziałam. Napisałam do tej pani maila z informacją, że mogę, ale jeśli jest jakaś możliwość, żeby to było później to chętnie skorzystam. Następnie zadzwoniłam do mojego taty spytać, co on o tym myśli. W końcu to jego koleżanka. No i najpierw mi powiedział, że w porządku, ok, że może się coś da przełożyć, ale zaraz potem stwierdził, że w sumie to nie mam prawa mieć pretensji i przekładać, bo wiem o tym od listopada i mogłam się już dawno, dawno temu przygotować, a to, że teraz nie mam czasu to nie jest argument I mi smutno Bo robię kobiecie problem. Plus mam wyrzuty sumienia, że może rzeczywiście powinnam być wcześniej przygotowana. Ale wcześniej miałam mało czasu zupełnie tak samo, jak teraz, więc starałam się wyrobić na bieżąco
  24. No właśnie... "Jestem beznadziejna" - to moje ulubione sformułowanie w momencie, kiedy się z czymś nie wyrabiam albo mam wrażenie, że się z czymś nie wyrabiam. Zawsze robię wszystko na ostatnią chwilę, więc obiecuję sobie, że przestanę i będę zawsze wyrobiona wcześniej. Zazwyczaj to się nie udaje, więc mam pretensje do siebie mimo iż ze wszystkim nadążam. Bonusowo do tego moi rodzice... Nie mieszkam już z nimi, ale czasem do nich dzwonię, żeby się pożalić. I niby są wspierający, ale kończy się na tym, że słyszę głównie, że jak ja zarządzam swoim czasem, że nie mam w weekend wolnego i że przecież MUSZĘ jak już sobie wzięłam na głowę...
×