-
Postów
12 852 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Korba
-
Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?
Korba odpowiedział(a) na pikpokis temat w Nerwica natręctw
mains, jakiś problem? -
ale ona sama w sobie nie jest wcale duża. to futro sprawia takie wrażenie :)
-
hahahhaha, ona przejawia bardzo silnie zakorzenione ignorowanie aparatu. i tak zrobiła łachę, że po pierwszym pstryknięciu nie zeszła znudzona z tego stołka
-
-
Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?
Korba odpowiedział(a) na pikpokis temat w Nerwica natręctw
można przestać kochać i to jest piękne -
hello everybody
-
hehe, jestem z odzysku, jeśli rozumiesz co mam na myśli. od tygodnia jestem ponownie singlem, do tego cierpię na bezsenność, złośliwcze żądze mam, owszem, żądzę pieniądza
-
tak, to oryginał hej hej, pamiętam, jasne, że pamiętam. czemu zmiana nicka? czy też uciekłeś z forum i wróciłeś? :) -- 24 paź 2013, 22:06 -- hej
-
Polecam miłośnikom horrorów (ale nie tych sieczkowatych, gdzie podstawą są potwory i krwawa miazga) serial American Horror Story Koleżanka poleciła mi zacząć od razu od 2 sezonu, bo jest świetny i miała rację. Cudownie mroczny klimat, napięcie, czasem przerażające aż miło, ciągłe elementy zaskoczenia i postacie, normalnie wyglądające, bez haków zamiast dłoni hehe, ale sam ich widok mrozi krew w żyłach, niedopowiedzenia, mrok, zepsucie, strach, obłęd i śmierć. Fenomenalny. Obejrzałam cały sezon w jedną noc. Nie mogłam się oderwać. Teraz oglądam House of Cards, czyli polityczne gry z Kevinem Spacey. Bardzo wciągający, fabuła wartka, nie można się nudzić i świetna gra głównego aktora. Poza tym mam fioła na punkcie Sons of Anarchy - cierpię, bo leci już ostatni sezon, a serial jest naprawdę wypasiony i mocny. Kocham też wszelakie seriale o wampirach :) Ktoś wspominał o Walking Dead, przetrwałam 3 odcinki z nadzieją, że mnie poruszy, ale niestety, martwi nie byli przerażający, tylko bezbarwni i co najwyżej obrzydliwi. Porzuciłam oglądanie dalszych odcinków, choć serial ma w sumie chyba dobre recenzje.
-
rewelacja, imho lepsza od amerykańskie
-
kasiątko, hej
-
Ahmed, napisz na pw, kiedyś sobie tak fajnie pisaliśmy... Wysyłam Ci e-mail na pw, w razie czego :) ala1983, dziękuję, to strasznie miłe :)
-
bezsenność w Katowicach
-
Kestrel, przywiązanie jest :) zaznałam tu dużo ciepła i wsparcia.
-
Tak na wszelki wypadek, dla tych, którzy mnie pamiętają i którym nie zalazłam za skórę, daję znać, że żyję :) Bywa ciężko, stąd moja przeciągająca się nieobecność. Pozdrawiam starszych stażem i młodszych użytkowników forum. Wszystkim życzę mnóstwo zdrowia, mua :*
-
Amon_Rah, da się wyjść z każdego stanu, tylko podstawą jest wiara w wyzdrowienie, motywacja i wsparcie bliskich osób. Mam nadzieję, że nigdy już nie powrócą te stany histeryczne oraz psychozopodobne - dosłownie miałam urojenia, widziałam rzeczy, które się wcale nie działy - masakra. Tak naprawdę pomógł mi Ketrel, on mnie stabilizuje, dzięki niemu nie mam takich skrajnych stanów. Buziaki :*
-
poprawa jest znaczna, bo już nie wyczyniam rzeczy, których wstydzę się do dziś, np wybitej pięścią szyby w drzwiach do dziś nie wstawionej... byłam raz w szpitalu aż jedną dobę, pogotowie mnie w nocy zabrało na zamknięty, wyszłam na własną odpowiedzialność. wielokrotnie lekarze radzili mi szpital, raz nawet poszłam na kwalifikacje na oddział nerwic i zaburzeń afektywnych, gdzie zostałam potraktowana skandalicznie przez ordynatora, który odmówił przyjęcia mnie, gdyż nie mogą mi tam pomóc w takim stanie w jakim jestem. to lepiej wysłać człowieka do domu? ogólnie borderzy są traktowani przez lekarzy jako kłamcy i manipulanci, moja lekarka, u której leczę się kilka lat od jakiegoś czasu poddaje w wątpliwość wszystko, co mówię. mam wrażenie, że ma mnie dość, bo polepsza mi się rzadko i tylko na chwilę, a generalnie jest coraz gorzej. byłam parę razy u innego lekarza, który podejrzewa chad :/ to bardzo ważne, że chcesz walczyć, ja popadłam w stan poddania, jeśli cokolwiek robiłam, to tylko po to, by nie mieć do siebie pretensji. zapomniałam, skąd się czerpie siłę i motywację. pozdrawiam cieplutko
-
witaj, witaj. jak żyję - wychodzę z najgorszego w moim życiu okresu nasilenia objawów bpd. co ja wyczyniałam.... na porządku dziennym było wycie, walenie głową o ścianę, tarzanie się po podłodze i zanoszenie się płaczem, sieroce kiwanie się, okaleczanie się, prowokowanie partnera, który jako jedyny był przy mnie czy darłam mordę i straszyłam samobójstwem czy też jak leżałam osowiała w depresji. zdziczałam nie chodząc do pracy, teraz mam wciąż lekką depresje, silne lęki i fobię społeczną, staram się to zwalczyć. mam nadzieję, że u Ciebie jest spokojniej :) dziękuję za miły odzew :) -- 21 lip 2013, 23:05 -- no, bywałam tu znacznie rzadziej od Ciebie nawet witaj Linka :) -- 21 lip 2013, 23:06 -- hej Kochana :* -- 21 lip 2013, 23:07 -- normalnie łza mi się w oku zakręciła... łatwo się wzruszam ostatnio. dziękuję :)
-
wciąż ten proces zmartwychwstania przechodzę, prawie już stoję na obu nogach :) witaj :)
-
czy ktoś mnie jeszcze pamięta? hahahah żyję! pozdrawiam!
-
Dobry wieczór :)
-
Svafa, spokojnej nocki :)