Skocz do zawartości
Nerwica.com

Korba

Legenda Forum
  • Postów

    12 852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Korba

  1. Panna_Modliszka zastanawia się nad miłą popołudniową drzemką
  2. wracając do tematu to mój dzień przebiega na rozmowach o kotach
  3. Jasne że możesz Wiesz, ja mieszkam w kawalerce i jak kot hałasuje w nocy to z przedpokoju byłoby go słychać. Więc zostaje mi łazienka. Ale możesz też do innego pokoju jak masz. Oczywiście że będzie miauczeć, przecież to jej słodka broń żeby swoją mamę zmusić do wypuszczenia jej. Ale jak jej raz pokażesz że miauczeniem może wywierać na Tobie presję i dostawać co chce to już jesteś w czarnej dupie Daj jej spanko, jedzenie, picie i kuwetę, jakąś zabawkę i niech śpi. Pomiauczy, zobaczy że to nic nie daje i pójdzie spać. tak zrobię. dzięki
  4. a do przedpokoju nie może być? kurcze, to co mam zrobić dzisiaj w nocy, bo ona zacznie miauczeć potwornie i nie zaśnie tam, gdzie ją położę
  5. LasVegas, dzięki za rady, będę ją ćwiczyć
  6. no właśnie obawiam się, że będę mieć problem, bo mała bestyja już się nauczyła wdrapywać na łóżko. ale tak mi jej żal wczoraj było, przecież ona ma tylko 7 tygodni... no nic, spróbuję z nią powalczyć dzisiaj w nocy :) LasVegas, czy myślisz, że mogę ją zostawić na godzinę samą? nie boję się tyle o straty, co martwię się, że będzie płakała. w końcu jest u mnie pierwszy dzień.
  7. Panna_Modliszka, po oczach widać, że to psotka! śliczna!! LasVegas, jaka piękna...., te oczy! kolorek podobny faktycznie, u mnie kontrast może jest nieco mniejszy. zrobię jej fotki w świetle dziennym, może lepiej wyjdzie. na wydatki się szykuję..., w pierwszym rzędzie kuweta - chyba faktycznie najlepiej zamknięta. Monika1974, słitaśne te yorczki, moja siostra miała yorczkę, ona taka przytulaśna była!
  8. Panna_Modliszka, to jak postępować, masz jakieś rady? ona w ogóle nie chciała leżeć tam, gdzie jej przygotowałam.
  9. PhilosophyOfLife, co do dzyndzelków - to prawdopodobnie zapalenie kieszonki dziąsła przy ósemce. miałam to wiele razy, ponieważ nawracało - trzeba było to usunąć u dentysty. dzyndzelek się po prostu wycina, jest to zabieg króciutki, pod znieczuleniem bezbolesny i szybciutko się to goi. jeśli by Ci to często nawracało, to polecam wycięcie, bo ból się robi nieznośny.
  10. przepraszam, nie chciałam straszny z niej przytulas i śpioch - pasujemy do siebie. pozwoliłam jej dzisiaj spać ze mną w łóżku, bo okropnie miauczała... nie wiem czy się potem oduczy, ale teraz jest taka malutka, ze nie miałam serca.
  11. anwet zastanawia się co zrobić z rozpoczynającym się dniem
  12. Monika1974, spisałam sobie wszystkie porady. Uczę się obcować z nią, tak jak ona ze mną. Na razie mnie nie opuszcza na krok. W nocy mnie budziła, bo mi podchodziła do buzi i zupełnie jakby mi się przyglądała. I w ogóle taka przytulaśna jest. Od rana szaleje i chce się bawić. Taka śmieszna jest. Boję się ją zostawić samą, a muszę wyjść po zakupy dla niej. Ona miauczy jak tylko wychodzę do toalety. A jak zostanie tak na godzinę sama?
  13. Monika1974, super, bardzo dobre rady, o to mi chodziło! wrzuciłam focisze tu: post377843.html#p377843 Marnie się czuję Monia.... Dennie.
  14. Misiek_NL bawi się w czytającego w myślach
  15. Korba

    zadajesz pytanie

    tak... i w lesie i na plaży a Ty?
  16. no teraz to jest taka puchata kuleczka
  17. LasVegas, o Royal Canin właśnie mówili właściciele Bessi i jej rodziców. Dzięki za rady, jutro idę na kotkowe zakupy
  18. Nieeee, tylko tak wyszła, bo ją obudziłam. Jest słodka jak skacze po podłodze - nie wiedzieć czemu. Albo jak mi się wdrapuję na ramię i cycka i patrzy mi się z bliska prosto w twarz tymi niebieskimi oczami. Dotyka mi policzka i nosa łapką.... nie jestem całkiem pewna, czy mnie chce pogłaskać czy drapnąć
  19. ALEKS*OLO, wiesz, że moja już jest nauczona robić do kuwety? rodzina z której przyszła ma więcej persów i Bessi już została nauczona. w paczce dostałam żarełko dla niej do jutra, na razie zrobiłam prowizoryczną kuwetę, a jutro resztę kupię. a ze zniszczeniami się liczę... już dziś była zafascynowana firanką... [Dodane po edycji:] LasVegas, dzięki za porady i dobre słowa, a powiedz, czy to jakaś konkretna trawka musi być?
  20. marcja, tak słyszałam...... mojej koleżanki kot, gdy miała depresję i leżała w łóżku, wchodził jej na głowę i leżał... dosłownie. wcześniej tego nie robił.
  21. LOla, nie strasz mnie!!! popstrykam zdjęcia i wrzucę. właśnie, Ty też masz kicię od niedawna... powiedz, że jesteś szczęśliwa z tego powodu, błagam.... bo jak usłyszałam, że nowy kot mojej kumpeli jej sika do łóżka na złość to się przeraziłam....
  22. wovacuum, mówisz? dam sobie radę? jestem strasznym dzikusem. w pierwszej chwili chciałam uciekać. ja patrzyłam na nią przerażona, a ona na mnie, też przerażona. PS. moja psychiatra dzwoniła. przełożyła mi wizytę na za 2 tygodnie.... kiedy mam mega kryzys i liczyłam dni do czwartku... no i kończą mi się leki.... dno...
×