Monia, ja się nie zdenerwowałam, zrobiło mi się przykro.
Boję się zacietrzewienia i sprytnie skrywanej agresji.
Z frustracji wrzuca się z automatu wszystkich do worka ze śmieciami.
A ci którzy śmią wyrazić swoje zdanie nie nadają się nawet do recyclingu.
Szkoda nerwów, a jednak...