Skocz do zawartości
Nerwica.com

Korba

Legenda Forum
  • Postów

    12 852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Korba

  1. Nie chcę jeszcze zimy, bo nie mam wymienionych opon i same stare buty na zimę, dlatego wciąż chodzę w butach nie-zimowych. Oprócz tego, że się wyspałam porządnie (przespałam całą noc) od x czasu, to calusieńki dzień byłam zajęta i zapracowana i świetnie mi szło. Przykrym akcentem dnia było ignorowanie i nieodzywanie się do Marka, ale cóż tak bywa. Przykra była również moja dentystka, która mnie ochrzaniła, że po raz drugi odwołuję wizytę... Cholera, to ja na niej zarabiam, czy ona na mnie? Ludziom to się w głowach przewraca... Za to przyjemne było to, że miałam okazję odwieźć po pracy do domu W. - niestety był z kolegą A poza tym cały czas, choć czuję się nieźle, coś we mnie drży z obawy przed tym, że coś mnie może wytrącić z równowagi. Że znowu spadnę w dół. W sobotę znowu mam iść na imprezę - urodziny koleżanki. Zastanawiam się, czy iść.... Boję się, że znowu narobię siary......
  2. magic, byłeś prawie wszędzie, ale nikt nie uczyni cudu, jeśli Ty w to nie włożysz swojej ciężkiej pracy, ogromnego wysiłku, nie wystarczy pójść do kogoś i powiedzieć "pomóż mi", trzeba jeszcze powiedzieć "dam z siebie wszystko". Dałeś z siebie wszystko? Bo widzę że wrzucasz nam tutaj tylko swoje poczucie bezsensu i napiętnowania, a chyba nie o to tutaj chodzi....
  3. a jak mi już przestanie ufać? nie powierzy mi już ważnych zadań?
  4. no właśnie, chyba będę musiała się pozbyć difenbachii choć za nią się jeszcze nie brała.
  5. Haniu, daj znać jak wrócisz. Ja muszę podjechać na pocztę i iść do sklepu. A Bessi mi grzebie w kwiatkach i na parapecie i cała jest w ziemi. Parapet też jest cały w ziemi....
  6. Wiem, rozumiem to. Mam chyba podobnie z tymi tabletkami... Dostałam z pracy telefon, że przyjechał jednak do biura Wojtek. Tak strasznie się boję, że się wścieknie, że mnie znowu nie ma. Tak strasznie się boję. Chce mi się wyć. Jestem do niczego.
  7. Shadowmere, Haniu, nie wydaje mi się, żeby on się dał tak łatwo zmanipulować. Naprawdę czujesz, że potrzebne Ci leki? Czy chodzi o samą potrzebę ich brania, niezależnie czy pomagają?
  8. Ja też nie chcę, abyś lądowała w szafie. I nie jest to na odczepne. Czasem słowa pocieszenia wydają mi się właśnie błahe, czasem po prostu słów brak... Dlatego jest tulas.
  9. no to pięknie. parę razy Ci przesłałam takiego tulasa nie wzięłam udziału w takiej ciekawej dyskusji, ale nie dlatego, że Was olałam, ale naprawdę wczoraj nie byłam w stanie. ja Was wszystkie strasznie lubię, czasem gdyby nie Wy.... jesteście wszystkie dla mnie ważne, ale nie umiem okazywać takich rzeczy... ech, daję plamę na każdym kroku.
  10. Shadowmere, dokładnie, ja kawę musowo piję z samego rana, dziś nie mam najmniejszej ochoty. Wiem, że nie było wyjścia dzisiaj, to by tylko pogorszyło sprawę. Może szef wróci do tematu moich problemów i w końcu powiem mu prawdę. Mam wrażenie, że dopiero dzisiaj mnie tak naprawdę siekły ostatnie wydarzenia - mój organizm zareagował na psychiczne zadręczanie.
  11. Korba

    Byliśta na wyborach?

    Oczywiście, że byłam, oto mój kandydat:
  12. Shadowmere, Haniu - i jak sobie z tym radzisz teraz? Ja zrobiłam melisę, ale g... daje... Mam wyrzuty sumienia, że nie poszłam do pracy, a z drugiej strony takie poczucie bezpieczeństwa, że nie muszę wychodzić do świata. Tylko do żarcia nic nie mam. Sklep...
  13. Korba

    Wkurza mnie:

    Shadowmere, Haneczko, kto to Cię tak małpuje? Wkurza mnie moja własna słabość i ta pieprzona choroba.
  14. Nie poszłam dzisiaj do pracy. Znowu źle spałam. Obudziłam się spocona, roztrzęsiona, dosłownie ręce mi się trzęsą i kolana mam miękkie. Jest mi niedobrze, chce mi się rzygać. Głowa mi pęka. Mam wrażenie, że umieram, że to już się nigdy nie skończy.
  15. Skoro tutaj aktorzyłam, to wyobraź sobie jaka jestem/byłam wyaktorowana w realu.....
  16. przeleżałam ten dzień. męczy mnie kac moralny i poczucie winy. ale jest też coś nowego. tak przeraziłam sama siebie, że zaczęłam się o siebie martwić. jest mi siebie żal. nowe uczucie...... chyba po tym wszystkim zasłużyłam dziś na działkę xanaxu...... i zamierzam jej użyć. jutro praca. długie rękawy nie ukryją tego, że będę się tam czuła bardziej czubkowato niż zwykle. jutro też wraca Marek po tygodniu urlopu. ciekawe, czy będziemy się do siebie odzywać. boję się tego. modlę się, żeby jutro był w biurze W. ale nie wiem czy wytrzymam, miałabym ochotę na jego widok rzucić mu się na szyję, rozpłakać się i powiedzieć "pomóz mi"... swans i nicest thing dalej męczę.....
  17. O kur wa Haniu dzięki, autentycznie wybuchnęłam śmiechem jak to przeczytałam jedyny radosny akcent tego dnia skąd Ci się to wzięło, ja nie mogę hahahaa Basiu śliczny avatarek
  18. żadna z nas nad tym nie panuje. jakbyśmy panowały, to byśmy tego nie robiły.
  19. paradoksy ja mam problem ze zginaniem ręki co my wyprawiamy? jak tak siedziałyśmy ostatnio u mnie to tak patrzyłam na te nasze ręce... jak mieszkanki psychiatryka...
  20. Sorry, że się wtrącę - odezwała się Alinka, napisała, że mam się tym nie zadręczać i że jest ok. Ufff. Co do miłości... ja już nie wiem, co to jest. Pokręciło mi się wszystko.
  21. Misiek_NL, jutro nawet jak będzie źle, to będzie lepiej....
  22. Haniu, powiedz gdzie poczułaś się zignorowana. postaram się to naprawić słucham Nicest Thing i Swans. płaczę sobie. to nie jest zbyt dobry dzień.
  23. Shadowmere, Haniu, ja też jestem strasznie ciekawa.... Tak bardzo ciekawa, że aż bym chciała tego spróbować. Tak bardzo, bardzo bym chciała mieć kogoś, kto by się mną zaopiekował. Kto by mnie uratował. Mam ochotę krzyczeć "ratuj mnie!"...
×