Skocz do zawartości
Nerwica.com

Korba

Legenda Forum
  • Postów

    12 852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Korba

  1. coma, wiem, że wiesz. współodczuwam
  2. słuchajcie, to nie jest tak, że ja sobie nie zdaję sprawy z konsekwencji takich mixów, dobrze wiem, jak działa takie połączenie. to jest porównywalne do "zdobienia się", niestety, gdy wpadnę w szał, rozpacz odzywa się moja autodestrukcyjna natura i ona przejmuje rządy. tak, owszem, wbrew pozorom jest mi ciut lepiej. wyspałam się, wzięłam kąpiel i już nie jestem taka rozhisteryzowana, bo mnie koleżanki źle potraktowały. zresztą nie powinnam była pisać o tym wybruku tutaj, tylko w wątku z.o. Basiu, trudno byś mnie pochwaliła, ale jestem pewna, że znasz ten mechanizm.
  3. 4mg xanaxu i pół butelki grzanego wina..
  4. walnęłam sobie niezdrowy mixik i chyba trochę przegięłam dlaczego, gdy ktoś mnie rani, to zaczynam siebie karać?
  5. dziewczyny, dzięki za porady, jesteście kochane! spróbuję tą torbę przypiąć pasami na przednim siedzeniu, żeby być blisko niej. może jakoś się uda :)
  6. Śnieżka*, przyjemnosci to mi ostatnimi czasy nic nie daje, to raczej wyżycie się. TheGrengolada, coś poważnego? jesteś cała?
  7. pewnie podrinkował wczoraj - w weekendy trzeba budzić go masowo ja wyprałam i wyprasowałam firanki. wyjąc. a teraz siedzę już prawie po ciemku. chcę przestać czuć.
  8. paradoksy, Bacha, znowu dostałam kopa w dupę i poczucie opuszczenia w gratisie. Nie umiem tego przyjąć obojętnie, nie umiem, nie nauczę się.
  9. no dziś nie udało mi się Shada obudzić
  10. co do transportu..... jak bezpiecznie przewieźć kicię samochodem ponad 80 km, może być godzina drogi lub dłużej ze względu na warunki... nie wiem jak mam ją wieźć w tej torbie podróżnej, jak jadę do weta to mam 15 min, trzymam torbę na przednim siedzeniu i wkładam do niej rękę żeby ją głaskać, bo ona strasznie płacze... ale przy takiej podróży to nie będzie zbyt bezpieczne. jak ją dam do tyłu, to dopiero będzie płakać.... martwię się, ona jest jeszcze mała i tak daleko nie jechała...
  11. paradoksy, Bacha o nie..... nie będę Cię namawiać do złego, nie będzie fajurek.... Ja zresztą palę bardzo mało, dzisiaj wypaliłam 2 bo mam doła. no i się dzisiaj zwastuje, to pewne.... Iza, ooo a co porabiasz w moim pięknym mieście?
  12. paradoksy, ale teraz nie mam z kim pyknąć fajurki wracaj
  13. umarło dzisiaj moje życie towarzyskie. na pogrzebie. to koniec. jestem sama.
  14. paradoksy, wiesz jak się ich pozbyć? powiedz im WON
  15. czyli mówiąc wprost szukasz dziury w całym...
  16. celinka18, miałam peeling o tym samym zapachu :) też pisało że afrodyzjak
  17. mnie psychiatra uprzedziła o możliwych s.u. szczególnie uczuliła mnie na wysypkę i zaznaczyła, że gdyby się pojawiła lek jest natychmiast do odstawienia. faktycznie mam bóle stawów i mięśni, ale zaczęły mi się na długo przed rozpoczęciem leczenia lamotryginą. i szczerze powiedziawszy, to jest pierwszy stabilizator przy których nie mam szczególnych uboków. ale poprawy jak na razie też nie
  18. Korba

    Kto dziś sam siorbie drinka?

    LitrMaśalanki, wiesz że tego linka przesłał mi dla żartu mój szef, zapytałam go, czy podsuwa mi pomysły na nowe zajęcie, gdy nam biznesy nie wypalą
  19. wovacuum, trzymam kciuki za spokojną podróż! celinka18, niech zgadnę, seria tutti frutti?
  20. Korba

    Co teraz robisz?

    usłyszałam miłe słowa i odrazu dostałam powera. piorę firanki. jak ja potrzebuję słów...
  21. że ją kocham i przytulić.... nie... nigdy w życiu sobie tego nie mówiłyśmy. i nigdy się nie przytulałyśmy. nigdy... wiem, że ona nie jest złym człowiekiem i kocha mnie... na swój sposób. jednak nie akceptuje. ale te słowa Jarka... na razie zrekompensowały mi wszystkie bóle. dawno nikt mi niczego tak miłego nie powiedział. [Dodane po edycji:] Aniu, Asia ma rację. Ona Cię nie olewa. Prowokuje Cię do inicjatywy. Jeśli wyjdziesz z tą inicjatywą, na pewno Cię nie oleje. Basiu, co się dzieje?
  22. wiola173, z tego wszystkiego zadzwoniłam do niej przed chwilą i powiedziałam, że mnie stresuje. dość ostro do niej zagadałam i totalnie spuściła z tonu. powiedziała, że jest zestresowana sama nie wie czemu i dlatego jest taka nerwowa. no może przeżyje te święta
×