naranja, dopiero teraz przeczytałam Twojego posta do mnie...
Gdy czułam się dobrze... inspirował mnie cały świat, samo życie. Nawet smutek był inspirujący.... Było tyle ciekawych rzeczy wokół mnie... Było tyle rzeczy, ktore chciałam zrobić, napisać, zobaczyć, przeżyć, przeczytać......
Tak było. To był okres w moim życiu, kiedy pielęgnowałam swoje talenty. Miałam potencjał.
chcę.... ale wydaje mi się, że pewne stany są nieodwracalne. już nigdy nie będzie jak kiedyś.
nie mylisz się..... chciałabym być odważniejsza. a tak boję się porzucić to marne życie, które mam. marne, ale mam.
dzięki, że pomyślałaś tak o mnie..., by mi to wszystko napisać...