wg mnie wiara nie wymusza konieczności przynależność do jakiejś grupy/wyznania.
Boga można nazywać i definiować na różne sposoby, tylko po co - mnie osobiście to nie jest do niczego potrzebne.
religie zostały stworzone, aby gromadzić wiernych, masy potrzebują istnieć w jakichś strukturach, chociaż sami czasem nie wiedzą, do czego one służą - na tej zasadzie tłumy chodzą w niedzielę do kościoła, bo tak trzeba, mało kto zastanawia się nad symboliką mszy.
wierzę w istnienie Absolutu, a nie w grupy, instytucje i rytuały.