-
Postów
1 939 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Paranoja
-
stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem
Paranoja odpowiedział(a) na Paranoja temat w Problemy w związkach i w rodzinie
z tym, że on jest tam, a ja tu. -
stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem
Paranoja odpowiedział(a) na Paranoja temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Monika1974, no właśnie. dobrze powiedziałaś, jestem rozdarta. Z jednej strony być może mnie naprawdę kocha, być może mogłabym być z nim szczęśliwa, ale z drugiej strony obawa, że to takie piękne nie będzie. Sama nie wiem co czuję, jestem zazdrosna, właśnie mu robię wyrzuty za wczoraj, ale nie tęsknię za nim, nie myślę o nim. nic. -
stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem
Paranoja odpowiedział(a) na Paranoja temat w Problemy w związkach i w rodzinie
wiola173, też nie generalizowałabym, bo mam koleżankę, która jest żoną egipcjanina i jest szczęśliwa. Mam również koleżankę, która wyszła za kolesia z emiratów, mieszka tam i również jest szczęśliwa. nie chcę go skreślać, ale jednocześnie te wszystkie opowieści o tym jacy to turcy są nie dają mi spokoju -
stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem
Paranoja odpowiedział(a) na Paranoja temat w Problemy w związkach i w rodzinie
on nie jest muzułmaninem. Zresztą bardzo chce zostać chrześcijaninem nawet (niby wszystko dla mnie) co do miłości... tu jest mały problem... mi na nim nie zależy. tzn mi na nikim nie zalezy, być może to wina leków, że jestem taka bezuczuciowa. Sama nie wiem -
Magi43, ja myślę, że Ty na siłę szukasz chorób. Czy masz jakąkolwiek diagnozę od lekarza, psychiatry?
-
stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem
Paranoja odpowiedział(a) na Paranoja temat w Problemy w związkach i w rodzinie
haha, no ja jednak obawiałabym sie tego, że idąc z nim ludzie pomyślą, że poleciałam na niego bo jest "egzotyczny", albo, że pewnie dziecko mi zrobił... ehh tylko problem mam taki, że się on podoba mojej mamie... myślałam, że będzie obiektywna i powie, żebym se dała spokój, a ona w sumie zadowolona -
stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem
Paranoja odpowiedział(a) na Paranoja temat w Problemy w związkach i w rodzinie
harpagan83, właśnie nie byłabym tego taka pewna. Polacy nei są tolerancyjni -
stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem
Paranoja odpowiedział(a) na Paranoja temat w Problemy w związkach i w rodzinie
harpagan83, równie dobrze on może tutaj i dla niego też jest inna kultura, obyczaje itp btw ja nigdzie sie nie wybieram -
stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem
Paranoja odpowiedział(a) na Paranoja temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Rafal100, jestem moderatorem, ale co to ma za znaczenie? harpagan83, urzekła Cię moja historia? haha no cóż, na chwilę obecną, czyli 3 miesiące kontakt dalej jest. Rozmawiamy na skypie, na fb, smsy. Chociaż wczoraj mu focha strzeliłam, bo wolał iść do znajomych niż ze mną rozmawiać. -
stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem
Paranoja odpowiedział(a) na Paranoja temat w Problemy w związkach i w rodzinie
aliceinwonderland, witam, połączyłam Twój temat z istniejącym o związkach z obcokrajowcami. Otóż również mam pewnego Turka... nie jest moim chłopakiem jednak hmm dość mocno się angazuje, a ja pochodzę do tego sceptycznie. Poczytaj sobie ten temat i zobaczysz, że sama nie jesteś odosobniona [Dodane po edycji:] ps. jak coś to zapraszam na pw -
Magi43, leki mogą powodować tycie, jak wiadomo biust to tkanka tłuszczowa, jak tyjesz, to i biust sie zwiększa... po odstawieniu być może wszystko spadnie. Powinnaś uważać na to co i ile jesz, bo być może właśnie u Ciebie leki powodują to tycie. U mnie na początku kg leciały a potem nagle znów zaczęłam nabierać
-
tak, siorbię sobie
-
tylko nie wiem, czy serio czuję się tak dobrze czy to tylko chwilowe polepszenie
-
ja przerwalam terapię. Byłam u swojego lekarza i mówię, że nie czuję się chora, właściwie, to chyba wszystko ok ze mną i nie potrzebuję terapii. On mi powiedział, że w takim razie jak będzie mi źle to mam dzwonić.
-
Pluto, gdybyś był opętany to napewno sam byś sie do tego nie przyznał
-
zgadzam się, że po nagłym odstawieniu paroksetyny mam te prądy... dość często kończą mi sie leki, zanim zdąże wykupić nowe.
-
nie mówię, że nie jest napisane, bo nie widzę żadnej ulotki. ale czy naprawdę to takie odkrycie, że leki uzalezniają? [Dodane po edycji:] i co w związku z tym? jestem dorosła mam wybór. mój lekarz przez przepisaniem mi leków ostrzegła mnie i powiedziała: czy na tyle cierpię, by brać na siebie ryzyko uzależnienia/ odpowiedziałam, że tak, wolę RYZYKO uzależniania, niż ciągły dyskomfort.
-
nie mam żadnej ulotki przed oczyma, ale przecież na "chłopski rozum" to logiczne, że jeśli się bierze takie leki to muszą działać na nasz mózg. Nie trzeba być wielkim odkrywcą by takie rzeczy wiedzieć. Od apapu można się uzależnić....
-
ale to żadna tajemnica, a leki każdy bierze na własną odpowiedzialność. Ulotki zawierają treści o uzależnieniu.
-
byłam w komisji, wróciłam do domu o 7mej rano ;/
-
często jak idę ulica to rozmawiam ze sobą... zdarza mi się czasem przyłapać na tym, że serio zachowuję się jakbym z kimś rozmawiała, usmiecham się, ruszam ustami... a najgorsze jest jak się wkurze na coś......
-
Produkt miłościopodobny - obsesyjne uzależnienie
Paranoja odpowiedział(a) na mobbdeep temat w Problemy w związkach i w rodzinie
kiedyś tak robiłam, po walce stoczonej z samą sobą okazuje się, że kochać nie umiem. Nie potrafię się zakochać, zabiłam w sobie wszelkie uczucia. -
w czwartek byłam na wizycie i mówie mu wprost, że nie wiem czy mi jest terapia potrzebna, ja nie czuję że jestem jakaś "nienormalna" a przecież chyba mogę nie chcieć mieć faceta. Stwierdził, że pogrywam sobie z facetami, wszystkie moje relacje z nimi to gry, kto wygra, kto przegra, kto rozdaje karty, manipulowanie itp. Tak, powiedział cos co jest prawdą. Z jednej strony nie czuję, abym kogoś potrzebowała i to jest prawdą, ale z drugiej strony potrzebuję ich, bo potwierdzają moją atrakcyjność (interesują się = jestem atrakcyjna). No i jest problem jeden, czyli "mój" Tarik... ktoś kto prawdopodobnie nie pogrywa, tylko kieruje do mnie prawdziwe uczucia, które mnie przerażają. Nie pogrywam z nim, bo nie chcę go ranić, ale najchętniej bym uciekła bo mnie to przerasta. Mówię, że nie wiem co mam z nim zrobić, a psycholog powiedział, że ja nie wiem co mam ze sobą zrobić a nie z nim. Chyba terapia naprawdę działa
-
potrzebuję pomocy, uzależnienie od flirtu?
Paranoja odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
ale wy go bronicie, no nie mogę. Koleś ewidentnie robi ją w chu... a wy go tłumaczycie -
MIANSERYNA (Deprexolet, Lerivon, Miansec, Miansegen)
Paranoja odpowiedział(a) na Dydona temat w Leki przeciwdepresyjne
klaryssa, ja po jednej tabletce czyli 10 Mg śpię jak niemowlę kiedyś nie mogłam zasnąć (to był czwartek), wzięłam 3 tabletki.... w zasadzie to obudziłam się w sobotę w piątek brałam wolne na żądanie, bo nie byłam w stanie wstac do pracy. Niestety też zaczęłam tyć po tym... tzn zaczęłam mieć ochotę na słodycze i ogólnie na wszystko. Więc mam to jedno opakowanie już chyba z pół roku i biorę jedynie wtedy gdy nie mogę zasnąć