Skocz do zawartości
Nerwica.com

*Monika*

Legenda Forum
  • Postów

    19 341
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez *Monika*

  1. _asia_, Czasem szybko czytał, omijał wersety, bo Mu się pewnie nie chciało. A ja znałam bajkę na pamięć. I Go poprawiałam,że źle czyta,że teraz miało być to i to. No i musiał czytać od nowa, do czasu kiedy zasnęłyśmy. Pamiętam bajkę o Kotku i Kogutku najbardziej. To była bajka opowiadana przez tatę, nie czytana. Byłaś zdolna Joasiu! Asiu? To miał być żart? Oni? Na sesję? Coś Ty, Oni nie widzą problemów. NIe namówiłabym Ich. Po co mi teraz terapia rodzinna? Jak się wyprowadzę, to mam nadzieję szybciej ozdrowieję, a Oni.......to już sobie sami ze swoimi problemami będą musieli radzić. Ja tego w końcu nie będę wysłuchiwała! Bo teraz chcąc czy nie chcąc słucham, wysłuchuję, jestem uwikłana w ich życie. Wiesz jak to jest, jak się z kimś mieszka....z rodzicami. Żyć , nie umierać
  2. Kasiu. Mój tata nas nie wychowywal, tylko chował. Nie odrabiał ze mną lekcji, nie bawił się ze mną, nie brał na kolana, to był taki zimny chów z Jego strony. Mogę powiedzieć, ze opiekował się mną jak bylam noworodkiem, kąpał, przewijał i karmił. U niego liczyło się to czy ja jestem najedzona. Pamiętam do dziś jak przygotowywał mi zawsze jedzenie gdy byłam mała, jak mama była w pracy. Wymiotywać mi się chciało, a on dalej kazał mi jeść. Nie smakowało mi to, co mi przyrządzał. Np. jajecznicę porem, kanapki tak grubo posmarowane masłem. Mój tata w dzieciństwie nie dojadał, mięli biedę w domu. Może stąd ta jego troska o mnie, o to, żebym była nakarmiona po samą szyję! Zajmował się mną na poziomie opieki nad niemowlakiem. Gdy dorastałam nie odczuwałam jego obecności. Pewnie nie umiał. Wychowywał się praktycznie bez ojca. Pamiętam jak czytał mi i siostrze bajki przed zaśnięciem. Wychodząc do pracy czy na zakupy zawsze powtarzał ta samą litanię „Nie otwierajcie nikomu drzwi, nawet gdy ktoś Wam powie, że rodzice kazali otworzyć”. Bałam się bo odbierałam to , jakby nas straszył. (Pewnie tu też już kształtowała się moja lękliwość). Pamiętam jeszcze jak nas zabierał na łąkę, on się opalał, a my z siostrą bawiłyśmy się. Mama mówiła, że potrafił w maju wyciągnąć choinkę, żeby tylko mieć swięty spokój, żeby nas czymś zająć. Dał nam też radio tranzystorowe do zabawy. Zepsułyśmy je. Obydwoje rodziców pracowało, wymieniali się z mamą wychowując mnie i siostrę. W porównaniu z siostrą byłam numerem 2 dla mojego taty... tak to zawsze odczuwałam. Siostra była oczkiem w Jego głowie. Ja nie. Mama z nami odrabiała lekcje, pilnowała nas, chodziła na wywiadówki. Tata zarabiał pieniądze, chodził do pracy. Mamy się zawsze bałam, taty nie. Gdy mama wjeżdżała i zostawałyśmy z siostrą i tatą w domu to była laba, każdy robił to co chciał. Całkowity luz. Tata się nie czepiał. Lubił moje koleżanki. To było gdy już dorastałam. Ale zawsze się z tatą kłóciłam, dwa zodiakalne barany jak to mówiła zawsze moja mama. Na dzień dzisiejszy…..z uwagi na to, że wprowadziłam się do nich to jestem na ich warunkach. Moje stosunki z nimi są teraz chłodne. Z mamą się ciągle kłócę, z tatą też. Nie powinnam tu z nimi mieszkać. Czekam na tą wyprowadzkę. Mama mnie nie wspiera, tata też nie. Mama chce mieć cały czas kontrolę nade mną. Ojciec jest malkontentem, lękliwy paranoik. Nie podobaja mi się stosunki między nimi panujące. Oni też się nie wspierają, walczą ze sobą. Ciągle się kłócą o nieistotne dla mnie sprawy. Fakt, mieszkam tu i doceniam to, że nie ponoszę żadnych wydatków z utrzymaniem domu, wyżywienia. To jest duża pomoc z ich strony. Mogę odłożyć na mieszkanie etc. Mam żal i złość w stosunku do nich… o te wszystkie błędy wychowawcze. Sami zostali wychowani tak a nie inaczej, może nie umięli, nie chcieli…..nie wiem. I nie chcę Ich tłumaczyć czy usprawiedliwiać. Nie wiem kiedy będę na etapie godzenia się z myślą, że to są przecież rodzice, którzy nigdy nie chcą dla mnie-Ich dziecka źle.
  3. Marek77, Wybierasz się tam, jeśli opinie będą pozytywne? Marek77, Wiesz,że to co dla jednych jest nie do przyjęcia, dla innych może być odpowiednie. Myśle,że nie ma się co sugerować tak do końca. Lepiej samemu sprawdzić.
  4. Marek77, Sprawdzałeś na stronce internetowej?
  5. Marek77, Maruś.....bo to jest wątek bez odpowiedzi jeszcze. Nikt do tej pory nic nie odpisał. Będzie aktywny jak się ktoś wypowie.
  6. Marek77, Jest post573863.html#p573863
  7. Marek77, Niemożliwe. W ofertach były 3 wątki, dwa takie same. Nie mogłeś założyć jednego wątku?
  8. Marek77, O Szpitalu Psychiatrycznym? Były 3 takie same. Został jeden.
  9. Marek77, Niestety, przykro mi, na forum nie targuje się lekami!
  10. ozi198, To objawy nerwicowe , mogą być np. od napięcia. Na terapię chodzisz?
  11. zalamanyfacet, Lady_B, wiola173, całuski, do jutra!
  12. Ja też lecę maleństwa moje spać :*
  13. z fetą nie jadłam, pewnie pyszny! Lady_B nie wiem czy to dobre polączenie...jajko i szpinak....pewnie nie..rzekłaby Joasia.
  14. zalamanyfacet, siemanko Wiola, pewnie ,że poszalałybyśmy na rolkach. Dominikę też wzięłybyśmy ze sobą. Dominika, ja też uwielbiam zupy, wszystkie! Amon szpinak jest pyszny! Z jajkiem!
  15. zalamanyfacet, Czyli dzisiaj 3 dzień abstynencji. Wytrwaj! Chodź tu do Nocnych Darków, pogadaj z nami. nocne-darki-czynne-23-00-6-00-t15820-5936.html
  16. dominika92, jak dla mnie rosół może byc codziennie, uwielbiam! Łukasz do podwozia żel, a do nadwozia balsam. jeszcze nie mam zwisów , życie mnie oszczędziło, nie miało mnie co zniszczyć,że tak to określę. No i zawsze starałam się dbać. Naranja....no....podwozie, a jak miałam napisać? Wymyślamy określenia? Michujek!, przeważnie idzie w nadwozie, reszta...równomiernie Wiola, mam łyżworolki, będę śmigała. No i trzepię się na tym Kettlerze.
  17. *Monika*

    Syndrom DDA

    vitno, Jejku.......może terapeuta jakiś niekompetentny co?Jak myślisz?
  18. Będzie dobrze, nie śliń się, tylko działaj. Wypełnij ankietę naranji!!!!! Oby......bo nie mieszczę się w ubrania z zeszłego roku! Wszystkie biustonosze za małe i w ogóle.......
  19. zalamanyfacet, oj tam. Chcę...to piszę. Fajnie by było, gdybyś się jeszcze zastosował. I nie zamartwiaj się! Lekarz, terapia, terapia, lekarz-psychiatra, sport, jakaś dieta, dbaj o siebie. Jakieś hobby. Tu wpadaj, wygadaj się. Tylko nie pij!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  20. Lady_B, Ja też z avonu, oprócz żelu do podwozia. -- 15 cze 2011, 23:54 -- Michuj, No co?........
  21. 1. Piżamka w kolorze różowym. 2. Umyję się żelem kokosowym, potem odpowiedni żel do podwozia pH 3,5, potem balsam do ciała czereśniowy, pasta do zębów, krem pod oczy, krem do twarzy na noc, krem do rąk i stóp. Włosów nie myję więc szampon, odżywka, pianka odpadają. 3.Tak, częściowo otwarte, czyli uchylone. Nic nie słychać, czasem pieska, jakiś przejeżdzający samchód. Mieszkam przy lesie. 4.Tak, niewidzialny facet 5. Tak, na 5:40, ale wstanę o 6:20. Przez te pół godziny ciągle go przestawiam co pięć minut na drzemkę
  22. Lady_B, Staram się. Faje są na razie dla mnie mniam, mniam A wczoraj i przedwczoraj kasza jaglana i soczewica i sałatki warzywne, tak jak _asia_ nakazała.
  23. dominika92, a z czym lubisz? Bo ja z ryżem najbardziej, bardziej niż z makaronem.
×