Skocz do zawartości
Nerwica.com

*Monika*

Legenda Forum
  • Postów

    19 341
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez *Monika*

  1. Na forum psychologicznym istnieje przekonanie, że każdy może liczyć na pomoc bliźniego.Dlatego też Jasio postanowił wejść z swoim nieprawdopodobnym problemem, który polega na atakach paniki. Nie bacząc na nic wszedł na forum i spotkał się ze swoimi znajomymi. Okazali się oni bardzo pomocni w załatwieniu pewnej bardzo dyskretnej sprawie. Okazało się, że Jaś bardzo boi się ładnych kobiet. Ma następujące objawy: dostaje natychmiastowej czkawki połączonej z nagłym zarzucaniem tylnej nogi,samouszkodzenia w postaci bezbarwnego tatuażu. Jasiu był Pis'owcem wyznającym odżywianie się światłem. Wyznawał też tezy, które wielu ludziom nie podobały się, a nawet budziły odrazę i wstręt.Doszło nawet do tego ,że kilka razy ktoś próbował obrzucić go zgniłymi pomidorami,ale na nim nie robiło to większego wrażenia. Delektował się smakiem przecieru pomidorowego, który wpływał na cerę w sposób wyjątkowo agresywny. Kobiety Jasia omijały szerokim łukiem, gdyż waliło od niego starym capem. Cuchnęło mu też spod tego fałdka, z najmroczniejszych zakamarków jego pofałdowanego, pomarszczonego ogonka. Tego niesprawnego narządu nie można było w żaden sposób użyć do celów, używać onegdaj do przesuwania. Niesprawny narząd sprawiał,że Jasiu stawał na rękach oraz na głowie, by ułatwić sobie ruchy posuwiste. Narząd byl niestety kapryśny, odmawiał posłuszeństwa. Jajka spożywane w celu zwiększenia potencji. Jasiu nie wiedział,że w życiu ważne są tylko chwile, których jeszcze nie przeżył nikt oprócz jego samego. Chwile ulotne jak ulotka. Chwile piękne jak piersi pewnej pani, która kochała się w pewnym polityku o egzotycznie brzmiącym nazwisku.Polityk ten pobił Jasia za głosowanie na inną partię, mama Jasia wyciągnęła wałek i żwawym krokiem podążyła,żeby wrednemu politykowi przywalić. Polityk wystraszył się i uciekl do pobliskiego burdelu. Tam czekała go niezwykle urokliwa niespodzianka.Mamuśka przebrana w biustonosz z piór, zaprosila go do sprośnych zabaw. Polityk
  2. Na forum psychologicznym istnieje przekonanie, że każdy może liczyć na pomoc bliźniego.Dlatego też Jasio postanowił wejść z swoim nieprawdopodobnym problemem, który polega na atakach paniki. Nie bacząc na nic wszedł na forum i spotkał się ze swoimi znajomymi. Okazali się oni bardzo pomocni w załatwieniu pewnej bardzo dyskretnej sprawie. Okazało się, że Jaś bardzo boi się ładnych kobiet. Ma następujące objawy: dostaje natychmiastowej czkawki połączonej z nagłym zarzucaniem tylnej nogi,samouszkodzenia w postaci bezbarwnego tatuażu. Jasiu był Pis'owcem wyznającym odżywianie się światłem. Wyznawał też tezy, które wielu ludziom nie podobały się, a nawet budziły odrazę i wstręt.Doszło nawet do tego ,że kilka razy ktoś próbował obrzucić go zgniłymi pomidorami,ale na nim nie robiło to większego wrażenia. Delektował się smakiem przecieru pomidorowego, który wpływał na cerę w sposób wyjątkowo agresywny. Kobiety Jasia omijały szerokim łukiem, gdyż waliło od niego starym capem. Cuchnęło mu też spod tego fałdka, z najmroczniejszych zakamarków jego pofałdowanego, pomarszczonego ogonka. Tego niesprawnego narządu nie można było w żaden sposób użyć do celów, używać onegdaj do przesuwania. Niesprawny narząd sprawiał,że Jasiu stawał na rękach oraz na głowie, by ułatwić sobie ruchy posuwiste. Narząd byl niestety kapryśny, odmawiał posłuszeństwa. Jajka spożywane w celu zwiększenia potencji. Jasiu nie wiedział,że w życiu ważne są tylko chwile, których jeszcze nie przeżył nikt oprócz jego samego. Chwile ulotne jak ulotka. Chwile piękne jak piersi pewnej pani, która kochała się w pewnym polityku o egzotycznie brzmiącym nazwisku.Polityk ten pobił Jasia za głosowanie na inną partię, mama Jasia wyciągnęła wałek i żwawym krokiem podążyła,żeby wrednemu politykowi przywalić. Polityk wystraszył się i uciekl do pobliskiego burdelu. Tam czekała go niezwykle urokliwa niespodzianka.Mamuśka przebrana w biustonosz z piór,
  3. buka, Ciężko powiedzieć jak dalece przeszkadzałoby mi Twoje nielubienie dzieci. Na pewno w moim przedszkolu nie zatrudniłabym Cię Tu nasze relacje są ograniczone i tak naprawdę to nie da się wyczuć jaki masz stosunek do dzieci. To, że ich nie lubisz...cóż, masz do tego prawo. Ciebie polubiłam.
  4. Każdy reaguje jak potrafi. Napisałam , że normalne nie są stany opisywane przez użytkowników. Dobrze byłoby, gdyby dociec tego stanu rzeczy. To wszystko. To zabrzmiało tak, jakby każdy mógł mieć odmienne stanowisko, a ja swojego, gwałtownego nie. Niczego nowego nie wniosę w ten temat. Po prostu....nie mam takich doświadczeń. Natomiast mogę dodać od siebie, że nie lubienie dzieci bardzo utrudnia życie i funkcjonowanie. Nie ukrywam, że nie sympatyzuję z ludźmi, którzy nie lubią dzieci.
  5. Rindpvp, Moim zdaniem są to natrętne myśli dotyczące przemijania. Dlaczego nie wybierzesz się do psychiatry/psychoterapeuty?
  6. Jeszcze jeden taki post i przyznam Ci ostrzeżenie. To, że Ty cierpisz najbardziej, nie oznacza, że ktoś inny nie może cierpieć bardziej od Ciebie!
  7. niewiemocokaman, jak dla mnie, zdecydowanie powinieneś zmienić specjalistę i dokładnie się zdiagnozować. To bardzo ważne. Lekarz , którego masz w rodzinie nie powinien leczyć Cię.
  8. *Monika*

    :)

    Best, a co to za epitety?, nie można grzeczniej?
  9. sebastian86, Wdać się z nim polemikę , jeśli czujesz się na siłach, jeśli masz wiedzę. Zaproponuj swój zestaw, niech on się wypowie na ten temat.
  10. Michale, Twój stosunek do terapii już znamy. Daruj sobie powyższe określenia, tak? I pamiętaj, że masz już jedno ostrzeżenie na koncie. A temat konowałów sobie daruj, albo załóż osobny wątek bo zjawili się nowi użytkownicy i widzę, że musisz imponować.
  11. ninka4, Witaj na forum! NIe martw się. Masz w sobie wolę walki, znasz swoją wartość,myślę, że uporasz się ze swoimi trudnościami. Widać, że chcesz, ze się starasz. Doczytałam,że chodzisz na terapię. To dobry pomysł! Pozdrawiam i zapraszam Cię do dyskusji
  12. niewiemocokaman, Dziwne, że nikt ze specjalistów nie zaproponował Ci terapii. I dziwne, że 1,5 roku faszerujesz się lekami. Opowiedz co Cię spotkało. Chętnie wysłucham.
  13. *Monika*

    Co teraz robisz?

    Ślicznotka, Przyjadę, ale wcześniej napiszę kiedy. Dziś sprzątam chałupę. Wczoraj zapiłam z pracownikami, byłam na biesiadzie związkowej. Może z moim księciem się do Ciebie wybiorę. Zobaczę. Ja też tęsknię, dobrze, że masz dostęp do netu, będę czytać co u Ciebie Kasiu. :*
  14. *Monika*

    Co teraz robisz?

    Ślicznotka, Cześć słonko. Chcę się do Ciebie wybrać na odwiedziny!
  15. Wątek wywołał u mnie skrajne emocje. Na pewno nie jest normalne, gdy ma się tak wypaczony stosunek do małych dzieci i w ogóle dzieci. Warto byłoby się zastanowić skąd biorą się tego typu anomalia. Bo wcale nie trzeba z dziećmi sympatyzować...tu się zgodzę. Ale porównywanie z kotami.......jak dla mnie przesada. Do dzieci można mieć obojętny stosunek, można mieć też pozytywny. Negatywnego, o którym przeczytałam wyżej.....nie chcę komentować. No, ale staram się być tolerancyjna. raczej nie napisałaś o przyczynach nie lubienia....bo przyczyny nie znasz. Napisałaś czego w nich nie lubisz.
  16. Sabaidee, Oj, zajrzyj pod ogon. Jak będą jajeczka to wiadomo....facet No, chyba, że wykastrowany Śliczny ten koteczek. Zostaw go sobie.Bądź jego właścicielem
  17. Trochę słaba. Wczoraj byłam na imprezie i trochę wypiłam. Mam tyle do zrobienia, ale motywacji brak.
  18. detektywmonk, http://pl.wikipedia.org/wiki/Psychoterapia_psychodynamiczna
  19. *Monika*

    Depresja objawy

    foxxx, depersonalizacja i derealizacja często towarzyszy różnym zaburzeniom. Żeby się dowiedzieć co Ci dolega , to musisz się zwrócić do specjalisty o pomoc. Z pewnością psychoterapia i dobrze dobrane leki mogłyby tu wiele zdziałać.
  20. *Monika*

    Niechęc do pracy

    carlosbueno, Nie wiem co Ci doradzić. Być może wyjazd na chwilę obecną byłby jakimś rozwiązaniem. Trzeba od czegoś zacząć.
  21. O ciemnocie moim zdaniem, brzydko powiedziawszy.
  22. 19Marcin87, A ja odradzam wspólne mieszanie zarówno z teściami jak i z rodzicami. Powinniście zamieszkać osobno.
  23. *Monika*

    Niechęc do pracy

    carlosbueno, Wydaje mi się, ze możesz mieć fobię społeczną, którą nasiliły złe doświadczenia z pracą. Trafiłeś na takiego, a nie innego pracodawcę. Nie możesz patrzeć przez pryzmat ostatnich wydarzeń i twierdzić, że w każdej pracy tak będzie.
×