A ja jeszcze nie spakowana, bałagan w samochodzie, nie jestem w ogóle przygotowana, a jutro Boże Ciało, znaczy dziś i chciałabym jeszcze pójść do kościółka.
Jak będę odbierała Mariusza to muszę wyjechać stąd o 21:30, a jak nie to o 23:00 prosto do Wioli , przesiadka u niej i kierunek zlot.