Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Harding

    HIT czy KIT?

    Kit Robienie kompotów z owoców?
  3. Harding

    zadajesz pytanie

    Od kilku dni w GTA SAMP-a [Grand Theft Auto San Andreas Multiplayer] Zbierałeś/aś grzyby do kosza wiklinowego?
  4. @burzowo Mi radość sprawiła poranna rozmowa ze wspólniczką mimo, że byłem zaspany, zasmarkany i nie chciało mi się wynurzać głowy z łóżka
  5. Długo myślałem, że to co odczuwam to omdlenia. Nie wiem czy kiedyś zemdlałeś albo może to uczucie u dentysty przed odpłynięciem co kiedyś mówiłeś jest podobne. Tylko to nie ma nic z przyjemności. Po prostu tak jakby tracisz kontakt z bazą i zupełnie nie czujesz realności świata jakby wszystko gasło shutdown -h now
  6. W perfumeriach to jest taki mix zapachow na raz, że nigdy nawet swoich ulubionych nie jestem pewien. Trzeba by się spryskać, wyjść i po czasie zweryfikować. Za dużo roboty. Tu najlepsze są testy na produkcji
  7. Inaczej patrze na niektóre sprawy ,ile mężczyzna potrafi wnieść do życia
  8. Już dawno nie kupowałam perfum, ale i mnie wygląda to tak, że się psikam i osądzam czy mi się zapach podoba.
  9. Ja zaczęłam doceniać mężczyzn.
  10. Ja się spakowałam i czekam aż mi się pranie wywiruje. Potem jadę na lotnisko i lecę do Polski. I jeszcze kwiatki dzisiaj umyłam z kurzu.
  11. Ja kupuję w ciemno bo to dodatkowa frajda odkrywania nieznanego. Coś jak pójście na dziewczyny przed przeczytaniem op... co ja gadam Kupowanie perfum w ciemno po rzuceniu tylko okiem na fragrantice to super zabawa, polecam, shad Można się zdziwić czasem
  12. Tej sceny nie pamiętam, ale do dziś wspominam jego cztery przyłożenia w jednym meczu
  13. 2 cm więcej i byłbym królem. 2 cm mniej i królową.
  14. Ja sobie chyba nie potrafię wyobrazić tego stanu. Ciekawe, że u mnie wygląda to zupełnie inaczej.
  15. O wow, zapomniałem o nim. No ale niestety nadal matrix bywa podczas ataku. Tylko różnica między tym obecnym a tym sprzed 20 lat jest taka, że teraz nie jestem nim przerażony. Tylko po prostu akceptuje, że on jest i czekam aż minie. Nie zawsze się udaje przeczekać w pełni spokojnie, ale dużo łatwiej niż było dawniej. Ale nieprzyjemne jest to nadal bardzo, bardzo. Jednak w odróżnieniu od tego co pisałem wtedy, obecnie częściej doświadczam depersonalizacji niż derealizacji. Sam siebie "nie czuje" podczas ataku a mój mózg wydaje się być zupełnie gdzieś indziej niż ciało. Najlepszy sposób radzenia sobie z tym to dobrze dobrane leki U mnie paroksetyna działa cuda i częstotliwość tego odrealnienia jest tym mniejsza, im większa dawka leku. Ale celowo staram się być na mikro/minimalnej która jest kompromisem między częstotliwoscią ataków a nie byciem przyj...nym
  16. Jedyna osoba stąd, która chciała porównywać ze mną długość przyrodzenia na żywo, niestety została zmuszona do opuszczenia tego forum. – Ilu narcyzów potrzeba, żeby zmienić żarówkę? – Jednego. On trzyma żarówkę, a świat kręci się wokół niego.
  17. Doktor Indor

    Alkohol w domu

    To jest bardzo odpowiedzialne, w zasadzie jedyne słuszne podejście – już pomijając, że jedyne zgodne z prawem (dziecko musi być pod opieką trzeźwego opiekuna). On na pewno powie, że chce i lubi… Tak działa uzależnienie. To jest tak, jakbyśmy mieli pokój i wsypywali do niego przez okno piasek, ziarenko po ziarenku. Czy jest jakieś jedno ziarenko, po którym możemy powiedzieć, że to już nie jest pokój, tylko piaskownica? Nie ma. To się dzieje stopniowo i niepostrzeżenie, tak samo jak stopniowo i niepostrzeżenie okazjonalne picie zmienia się w uzależnienie. Nie ma jednego momentu. Nikt przecież nie pije z myślą „chcę zostać alkoholikiem”, każdy pije z myślą „mam kontrolę, mogę przestać jeśli tylko zechcę”. Tylko że nie chcę. Przy czym alkoholik nie musi być osobą, która rzyga w bramie i śpi na klatce. Nie musi to być ktoś, kto spadł na dno i stracił już wszystko. Są wysokofunkcjonujący alkoholicy, którzy dają radę funkcjonować rodzinnie i zawodowo przez lata i dekady – ale to nadal są alkoholicy. Tak, to jest ten problem. „Ze mną się nie napijesz?”. Można się bawić bez alkoholu. Inna sprawa, że mnie bez alkoholu zakrapiane imprezy po prostu męczą – ale to nie oznacza, że na nich piję tylko oznacza, że na nie nie chodzę. Jakby moja partnerka stwierdziła, że mogę mieć problem z alkoholem, to nie zbagatelizowałbym tego, tylko bym się nad tym zastanowił, bo jeśli ktoś tak mówi, to albo widzi coś, czego ja nie widzę, albo może nie widzi, ale mu to realnie przeszkadza – a to jest dobry przepis na oddalenie się od siebie i finalnie rozpad związku. Temat trzeba rozwiązać w jedną albo w drugą stronę, a nie bagatelizować i zbywać to, co mówi (a więc też czuje) najbliższa nam osoba. Bo wiecznie prosić nie będzie. Moja mama mojego ojca też wiecznie nie prosiła.
  18. Mnie rozwaliła strona, na której miałam wybrać zapach wg cech charakteru, bo czytanie składu i opisu jest męczące i niezrozumiałe
  19. Jakoś. Nieco lepiej niż wczoraj.
  20. Wstałam przed 8, umówiłam się do lekarza na popołudnie, potem była jeszcze drzemka. Następnie wizyta, odbiór dokumentów i teraz kawa z przeglądaniem forum.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×