Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Wiem pewnie sryczy znowu udaje ze to nie on.
-
Nie, nie spotkaliśmy się, chociaż planowaliśmy. Ale nasza przyjaźń trwała z 5 lat i znaliśmy się jak łyse konie.
-
Co na dzisiaj? - czyli dziennik psychoterapii
MicMic odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychoterapia
Nie musi się dziać na zewnątrz, by działo się wewnątrz. Z resztą chyba nie zawsze tak było. -
To nie tosziro. On byl kiedyś moim dobrym kumplem na kafe.
-
No i chuj. To nie można mieć koleżanek, bo dziewczyna? Z resztą, każdy człowiek na poziomie, z minimalna dozą empatii nie zostawi nikogo bez słowa. Albo bez empatii, albo tchórz. @cynthiaale z reala też się znaliście?
-
Jaka seria pytań brakowało tylko "a w jakiej dzielnicy", "w jakim bloku", "na którym piętrze"?
-
Bardziej tak ale podkręcam https://tenor.com/pl/view/foil-arms-and-hog-fah-detective-answer-the-question-answer-gif-20185517
-
Co na dzisiaj? - czyli dziennik psychoterapii
cynthia odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychoterapia
Ale ja nie mam bieżących tematów, bo moje życie ogranicza się do wyjścia do osiedlowego sklepu. Nic się u mnie nie dzieje. -
no tak, spotykał się z jedną laską.
-
@cynthiapewno dziewczynę znalazł i tak
-
Co na dzisiaj? - czyli dziennik psychoterapii
MicMic odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychoterapia
Sorka, tak troszkę zabrzmiało jak napisałaś że nuda Nie wiem, mam, wrażenie, że bieżące tematy się nigdy nie konczą -
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
Dryagan odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Proszę Cię, spróbuj na chwilę zejść z tej myśli „już po mnie” i zrobić prosty rachunek tego, co masz, a nie tylko co Ci brakuje. Nie po to, żeby się pocieszać na siłę, tylko żeby zobaczyć, że masz na czym budować. Jak pisałem ja w wieku 33 lat byłem samotny, z diagnozą poważnej choroby psychicznej, i jeszcze po wypadku – w takim stanie, że naprawdę nie wiedziałem, czy w ogóle będę chodzić. Mimo to dało się krok po kroku odbić od dna, poukładać życie i zbudować relację. Dlatego mówię Ci wprost: jeśli masz zdrowie w miarę stabilne, jeśli masz pracę, dach nad głową, jakiekolwiek kontakty – to są ogromne plusy. To jest baza, której wielu ludzi nie ma. Zamiast „w mojej sytuacji zostaje tylko sznur”, zrób uczciwie listę: co masz ogarnięte, co działa, a co jest do poprawy. Brak partnerki to jeden obszar, bardzo ważny, ale nie jedyny. Jeśli masz pracę i mieszkanie – to już jesteś dalej niż myślisz. Jeśli nie masz – to też jest konkret do ogarnięcia, a nie dowód, że jesteś skreślony. I jeszcze jedno: skupienie na plusach nie oznacza udawania, że jest super. To oznacza, że przestajesz sobie podcinać nogi i zaczynasz szukać punktów zaczepienia. Bo relacje najłatwiej buduje się wtedy, kiedy człowiek ma choć trochę stabilności i poczucia sprawczości. -
Hahahaha aż tak
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
take odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Mam 34 lata, a moi rodzice w moim obecnym wieku mieli kilkoro dzieci. Ja przede wszystkim nie umiem pracować i jestem na rencie socjalnej. "Nie zachowuję się normalnie". Jestem "słaby fizycznie". Bałbym się, że moje potomstwo byłoby niepełnosprawne i wymagałoby więcej pracy i środków finansowych niż przeciętne dzieci. W życiu przepracowałem jedynie kilka miesięcy przy roznoszeniu ulotek, dzięki orzeczeniu o niepełnosprawności lub bez pisemnej umowy (to drugie przez zaledwie kilka dni). -
Miałam dwie osoby, które mogłabym nazwać przyjacielem, czy przyjaciółką. Jedna z ciężkim borderem zrzucała na mnie całą winę za jej niepowodzenia, zawsze mi się obrywało, jak jej coś się nie spodobało, a ja to znosiłam w ciszy bo mi bardzo na niej zależało. W sumie to się w niej zauroczyłam. Jednak przegięła, gdy zaczęła grubo ćpać i się puszczać. Wtedy powiedziałam jej, że jest zwykłą dziwką. Przez długie tygodnie nie dawała mi spokoju, wypisywała bzdury, byleby tylko mnie zranić. Wszędzie ją poblokowałam i dała mi święty spokój. Strasznie się na niej zawiodłam, bo myślałam, że jest dla mnie najważniejsza. W cholerę toksyczne to było. Była moją pierwszą przyjaciółką, bo znaliśmy się jak obie miałyśmy po 13 lat - w internecie. Często do niej jeździłam. Zawiodła mnie, że obrała taką a nie inną ścieżkę. Ale... gdyby do mnie napisała, przeprosiła to wiem, że bym przyjęła przeprosiny. Nadal mi jej brakuje chociaż wiem, że nie powinnam się znów pakować w znajomość z nią. Ale wiem, że bym to zrobiła. Druga osoba, która znała mnie na wylot. Znaliśmy się z neta. Nagle przestał odpisywać mi na wiadomości i bez żadnego wytłumaczenia urwał kontakt. Nie gadamy już z 3 lata. szkoda, by była to dla mnie ważna osoba, ale nie wiem do dzisiaj co się stało, że tak nagle kontakt się urwał. Wiadomo, że w przyjaźni nie chodzi o to, by być nierozłącznym, ale o to, żeby ta rozłąka nic nie zmieniła. Może była w tym jakaś moja wina, ale stało się to tak nagle, ze poczułam się urażona. Brakuje mi tej osoby, ale raczej się nie odezwę do niej a ona do mnie. Może tak musiało być.
-
https://tenor.com/pl/view/interrogation-interrogation-tactics-gif-13098581 Krejzi w akcji
-
Muszę sprawdzić ost rzecza o która podejrzewam kafeteryjne ogony to prawdomówność a tego za kogo sie podaje akurat lubiłam wiec chetnie to potwierdzę Haha to jesteś dupa, a nie tosziro. bajo ogonku
-
Ja nie twierdzę że nie jest powinien też być bo to zdrowy związek. Ale jednak o innej więź mówię, no partner to zawsze może zawieźć np zerwanie to już może być zawodem. To samo w rodzinie jak ktoś ma trudne stosunki z bliskimi albo trudna sytuację jakaś. no to są takie powszechne doświadczenia. Rozumiesz? Czy jakieś delikatne kwestie w związku i kłótnie o to
-
w
-
Haha przesłuchanie prawdziwe
-
Podaj pierwsza litere miasta z ktorego jest tosziro
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
Hurricaner27 odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Mam 33 lata. Temat zaczynałem kilka lat temu ale nie poradziłem sobie. W tym wieku już tylko sznur zostaje w mojej sytuacji -
Byłem i pisali że się tu przenieśliście. Dobra muszę lecieć będę później xD
-
Co na dzisiaj? - czyli dziennik psychoterapii
cynthia odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychoterapia
A czy ja powiedziałam gdzieś, że to rozrywka? Mówię co odczuwałam na terapii i na dłuższą metę dla mnie jest to bez sensu bo tracę tematy, które mogłabym poruszyć.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane