Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. A może razem pójdziemy do lusterka i udzielimy sobie nagany wzrokowej? Czy indorów takie bzdury nie dotyczą? Jeśli nie dotyczą to kolejny raz gadasz jak narcyz tudzież osoba nie widząca belki w swym oku
  3. kamysto

    Nasze sny

    mialem ostatnio maraton snow bo baaardzo dlugo spalem snily mi sie dwie rzeczy pierwszy to byl sen o tygrysie albo lwie. moj ojciec go skas przywrowadzil mi mielismy w domu nowego lokatora. tylko ze trzeba bylo go gdzies zamknac, zeby nas nie zjadl. z szafki do klatki wkladalismy go. wypuszczalismy na zewnatrz. ale to nic nie dawalo i musielismy sie pogodzic z nim. siedzial kolo nas blisko, a my sie caly czas balismy ze nas zje. a drugi sen dotyczyl imprezowania ze znanymi reperami. od popka, ostrego i eldo. melanze byly spoko
  4. Dzisiaj
  5. Dlatego u mnie to nie jest sztywne, ale już tak mi się w mózgu zrobiło, że najbardziej kreatywny jestem właśnie przy biurku, i obowiązkowo ze słuchawkami – nieważne czy jest cisza w domu czy nie, po prostu muszę mieć muzykę. Może to zaszłość historyczna po latach pracy na open space, gdzie w pewnym momencie nosiłem ochronniki słuchu dla budowlańców (ale to jak już mi się muzyka znudziła), ale potem kupiłem słuchawki z ANC i te słuchogłuchy nie były mi już potrzebne. Jasne, że siedzę np. na forum przy biurku albo czasem coś zrobię do pracy z łóżka (to już rzadziej) albo z innych miejsc, typu kuchnia czy działka (i tam mi się w sumie pracuje nieźle, bo wiem że mam coś zrobić, więc robię to żeby już zamknąć kompa i zająć się przyjemniejszymi rzeczami, np. leżeniem na hamaku). Inna sprawa, że akurat w mojej pracy biurko jest wskazane, bo mam masę sprzętu, z którym pracuję, i nie zabiorę wszystkiego ze sobą, a i w łóżku miejsca na to nie ma i infrastruktury, żeby to popodłączać. Na działce to już jak mam coś konkretnego do zrobienia, biorę konkretny sprzęt (albo czasem nie biorę, jak mam do zrobienia coś, co sprzętu nie wymaga – wtedy używam lapka, który leży na działce na takie właśnie okoliczności). Ale to rzadko, bo jednak wolę pracować z domu, a na działce już nie myśleć o pracy. Zresztą w altance na działce też mam tego lapka podpiętego pod stację dokującą, jest klawiatura i monitor, bo czasem jednak coś trzeba zrobić, a nie chce mi się dziubać na lapku. Taki mały kącik. Ale rzadko tam coś robię, bo jak jadę na działkę to nie po to żeby siedzieć przy kompie – muzykę czasem z tego włączę albo film (jest podpięte pod małe kino domowe i projektor) i tyle. Prywatne projekty też raczej robię w łóżku żeby tego nie mieszać, ale bywa że mi jednak wygodniej przy biurku (bo np. potrzebuję dwóch monitorów – tak, wiem, dla ciebie dwa to nie zabawa :D).
  6. Doktor Indor

    Samotność

    Patrząc na to, jaką nienawiścią ziejesz do kobiet, to zapewne istnieją tam, gdzie nie ma ciebie, i robią wszystko, żeby ciebie lub facetów o takim podejściu, jak twoje, nie spotykać.
  7. Illi

    Samotność

    @jetson po pierwsze pohamuj trochę język. To upomnienie od amidnistratora Jesli zastanawiasz sie dlaczego nie spotkałeś kobiety, która szanuje mezczyzne to zastanów się nad swoim podejściem. Co Ty dałbyś od siebie w związku? Bo jak dotąd piszesz tylko czego kobiety nie dają od siebie, czego oczekują i jakie to nie są roszczeniowe. To teraz zastanów się i napisz co Ty wnosisz do związku.
  8. jetson

    Samotność

    A Ty akurat bedziesz na pewno wiedzieć wróżbito macieju, czy przeżuje czy nie. Skoro Tobie podoba się bycie pantoflarzem to nie znaczy że są faceci którym też pasuje usługiwanie, skoro Tobie pasuje bycie sponsorem to nim sobie bądź, ale nie ucz innych, bo później normalni faceci przez takich farmazoniarzy muszą cierpieć, bo ty się chwilę pobawisz. Potem ktoś musi po Tobie słuchać gówien.
  9. jetson

    Samotność

    No tak i karmimy dalej takie wynalazki, bo ona nie potrafi herbaty sobie zrobić, kawy, kanapki bo ona może za to zapłacić, i rosną takie melepety życiowe, "mama z tatem wszystko dały", życie idzie do przodu, a mameły wiecznie płaczą bo ona chce najnowszy srajfon, ktoś mówi żeby poszła zapracowała, ona nie będzie pracować, po czym naogląda się gówien w internecie jak to piz.dy pokazują o ona też przecież tak może, a kolejne mameły życiowe wydają kasę na takie gówna i się interes kręcie.
  10. libed

    Samotność

    jak jeszcze kiedys się bedziesz zastanawiał dlaczego baby od ciebie od 30 lat uciekaja to czytaj to swoje zdanie do skutku az zrozumiesz, ew trepanacja czaski moze pomoze bo moze ci tam jakies cisnienie cos uciska. jak przezyja najsilniejsi to ciebie tam nie bedzie
  11. jetson

    Samotność

    Więc gdzie one istnieją bo od 30 lat żadnej nie spotkałem. Pokaż mi paluchem, bo ja nie widzę takich, każda dziś ma interes. Jeszcze tak mi się przypomniało, jak mnie wkurwiają te wielkie damy w pracy, jak piz...a coś potrzebuje to "ojej dzień dobry, cześć, hej, możesz mi pomóc", a jak mijasz qrwe na ulicy to nawet wzroku nie skieruje w Twoją stronę. Jak mnie ten świat coraz bardziej wkur..., mam nadzieję że w końcu coś pie... i się to wszystko skończy, przeżyją tylko najsilniejsi, może wtedy te gówna przestaną istnieć i będzie lepiej, będziemy bardziej szanować siebie. Tak a ja jestem świętym mikołajem. Ludzie na gospodarce raczej o takich godzinach śpią, by wcześnie rano wstać do pracy.
  12. To prawda, mam tak i czasami siedzę cały dzień. Liczę że już za dwa miesiące zrobi się ciepło i będzie można ruszyć w teren. Czasami mam już tak że nie wiem czy to sen czy rzeczywistość.
  13. Wczoraj
  14. a ludzie tak narzekaja na fanow i slawe, tak sadzilem ze oni zawsze klamali widze po tobie ze to jednak nie takie uciazliwe
  15. libed

    Samotność

    naprawde ? smutne i przerażajace. nie mozesz wyjechac gdzies do jakiejs innej pracy ? p.s. sorry za te moje wczesniejsze zarty
  16. W Walentynki się zaręczyliśmy więc to zawsze będzie miły dzień.
  17. Daimo

    Walentynki

    To niech się bardziej spieszy skurwol
  18. Raccoon

    Walentynki

    Czas leczy rany
  19. To ja za dużo odpoczywam też przy biurku:p a I popracować gdzieś indziej lubię. Jedyne co mi najbardziej pomaga w kontroli nad czasem to "bloki czasowe" z timerem
  20. Daimo

    Walentynki

    Samo ci przeszło?
  21. Ja mam sztywny podział, który rzadko zaburzam (choć się zdarza) – pracuję przy biurku, odpoczywam z laptopem na łóżku. Przy biurku jest komp służbowy (laptop podpięty pod monitory i klawiaturę), na łóżku nie. Czasem tylko calle sobie odbywam z tabletu na łóżku, jak mi się nie chce dupy ruszać.
  22. Internet to internet, tu mam większą tolerancję. Mówię o ludziach, którymi otaczam się na żywo. Nigdzie tak nie napisałem. To jest twoja interpretacja tego, co napisałem, a nie moje słowa.
  23. Żaba Monika

    Walentynki

    Raczej są mi obojętne. Bardziej je przeżywałam gdy byłam młodsza, z koleżankami dawałyśmy sobie kartki choć oczywiście marzyłam, żeby dostać kartkę od cichego wielbiciela. Chyba nigdy to się nie zdarzyło
  24. Doktor Indor

    Samotność

    Ja Dalili przy pracy nie widziałem, ale poznałem ją na tyle, żeby wierzyć, że pracuje fizycznie, zajmując się gospodarstwem. No wychodzę. I widzę różne. I pustaki i te normalne. Wiesz co, odpisałem ci, rozpisałem się, ale koniec końców doszedłem do wniosku, że szkoda strzępić ryja. Ty masz swoją wizję świata, w którą chyba wolisz wierzyć, nikt jej nie podważy. No cóż, wolno ci. Absolutnie nigdy, ani razu, nie spotkałem się z tym. A ja akurat nie inwestuję w pozory, w tani blichtr, unikam pseudo-eliciarstwa. Jeżdżę tym czym lubię, mam telefon taki jaki mi się podoba i jaki mi wystarcza, a jak nie idę do pracy to chodzę w dresie za 30 zł, bo mi tak wygodnie i nie szkoda wywalić, jak się ubrudzi. Jak jeździłem sportową furą to nie było żadnej różnicy w podejściu kobiet do mnie niż teraz, gdy jeżdżę samochodem ciężarowym, który przywołuje na myśl raczej pana Mietka z budowy. To już faceci prędzej podchodzili i pytali „a ile to wyciąga”, „a ile pan najwięcej jechał”, itd., szczególnie meneliki pod sklepem. Laski miały to w dupie. A jadę niedługo na urodziny kumpeli, bardzo młodej. Normalna laska, ma swój styl, nie kopiuje nikogo, makijaż ma bardzo ładny, bo lubi i umie się malować. Jej chłopak nie ma samochodu i nie tym się kierowała wybierając go. Poza tym czy to coś złego, że dziewczyna chce się czuć dobrze ze swoim wyglądem? No to jest to toksyczny związek. W zdrowej relacji jesteśmy razem, a nie osobno. No bo nie każda lubi i umie gotować. A jak będzie gotować wbrew sobie, bo ją do tego przymusisz, to nie dziw się, że będzie chodziła wkurwiona, a bliskość na tym ucierpi. Moja mi gotuje, ale ja tego nie oczekuję – ja jestem za to wdzięczny, bo nie muszę żreć jakiegoś gówna na mieście albo paskudztw z cateringu (bo ja gotować ani nie lubię, ani nie umiem, ani nie mam na to czasu), tylko mam normalny, domowy obiad. Za który zawsze dziękuję.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×