Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Niewkopomonowana

    Dopalacze

    Nie miałam lekkiego dzieciństwa, ale nie będę o tym pisać. Czy obwiniam? Nie wiem, chyba już nie. Jakoś nie czuję gniewu, żalu, ale to, co się wydarzyło w przeszłości patologicznego, złego, niesprawiedliwego - ukształtowało mnie. Jestem tutaj, jestem dzisiaj, taka jaka jestem. Bez określania. Jestem buntowniczką i będę nią pewnie do końca swoich dni. Mam ogromne poczucie niesprawiedliwości, czy to do ludzi, władzy, kościoła. Ludzie są źli. Potrafią stworzyć piekło: państwu, światu, rodzinie, dzieciom, żonom/mężom itd. Nie ufam ludziom i nie wzięło się to z dupy. Nie chcę żadnego chłopa na ten moment, ani na najbliższy moment również nie. 10 lat straciłam kochając kogoś dla kogo byłam tylko opcją. I to nie wymysł - on sam powiedział, że się odkochał przez chorobę, potem chciał być znowu ze mną, a dwa dni później napisał, że ma kogoś od kilku miesięcy. Jebać to. Tyle KURWA czasu. I jestem wściekła na siebie, że taka ślepa byłam. A tamta i tak go zostawiła, co i tak przeczuwałam. On się nie nadaje do życia z kimś, a mnie pozbawił tej ufności, tej nadziei, że można mieć kogoś naprawdę do wspólnego życia i fajnych chwil/ lub gorszych w którzych można się wspierać i sobie pomagać. Pozbawił mnie wiary w mężczyzn. Przepraszam. Czuję niesamowitą nieufność do nich. Kiedyś uwielbiałam facetów, poznawałam, gadałam. Nie miałam z nimi problemów. Wolałam kolegów niż koleżanki. A teraz... szkoda gadać. Oceniam ich przez pryzmat tego chorego czasu z tym człowiekiem, który raz mówił: "jestem z Tobą", potem " będę z Tobą dopiero jak zmienisz to i to" i wgl szkoda gadać, co on wygadywał. Życzę mu, żeby zgnił pijąc ten alkohol w swoim smrodzie. NIe wybaczę mu, bo to był za długi czas, a on świetnie mną grał. I kto wie... może przez ten czas miał jakieś inne baby. Możliwe. NIe będę się rozpisywać, bo to naprawdę długa i popaprana historia. Byłam młoda, dopiero wkraczałam w dorosłość i musiałam trafić na pozera, gracza, pizdę (jak nazwała go moja koleżanka, gdy zobaczyła jego zdjęcie) XD Także tak, obwiniam jego. Obwiniam, bo muszę zapomnieć o wszystkim, a jak pisze o tym, to nadal coś się we mnie gotuje.
  3. Rolki mnie wolały, to je wyciągnęłam z szafy. 30 km w dwie godziny.
  4. Herbatkę czarną z bergamotką
  5. Niewkopomonowana

    Dopalacze

    A ja im nie zazdroszczę. Mają łatwiej, bo nic nie widzą i nic nie wiedzą, no chyba tylko to, co się nauczyli z tv, internetu i szkół. Mam ich gdzieś, ale muszę jakoś z nimi obcować. No muszę. Tutaj wychodzi moje ego, ale serio... teraz ludzie są coraz głupsi. To mnie boli. A nie to, że nie jestem jak oni. Serio? Wolę zgnić sama, niż się do nich upodabniać, by zyskać jakieś społeczne profity.
  6. Niewkopomonowana

    Dopalacze

    Ale ja to robię również w realu. Jestem gadatliwa. Rozmawiam z obcymi, jak się nadąży okazja i klientami. Lubię żartować i ogólnie rozmowy są dla mnie ważne. Kocham to. Jednak nie potrafię znaleźć kogoś z kim stworzę więź, kogoś kto byłby dla mnie. Mam powierzchowne relacje, a szukam głębokich. Chyba jestem pod tym względem inna, bo ludzie zadowalają się ckliwymi tekstami i rozmowami, które mnie denerwują lub nudzą, więc w pewnym momencie muszę przerwać dyskusję i wyjść. I tak to wygląda.
  7. Jak to przemóc to ciężko powiedzieć , kiedyś jeszcze przed moimi zabawami z alko i narko w okresie jesieni ratowala mnie silownia/bieganie, obecnie zmagam się z epizodem depresyjnym od jakiś 3 miesięcy po odstawieniu wszelkich substancji. Mi pomaga trochę terapia , bylem równiez na grupie AD czyli anonimowi depresanci , może poszukaj jakiejś grupy u ciebie , spotkasz tam osoby z takimi samymi zaburzeniami jakie posiadasz/posiadamy. Ja obecnie wkręcilem się w gryyy , gram w Read Dead Redemption 2 i to trochę odciąga moją uwagę od kola beznadzieii i jesiennego przyj3bAn!a , ale wychodzę na te spacery , trochę pomagają też przewietrzyć leb, ja jestem bez leków obecnie , biorę tylko naltex ale nie wiem jak dlugo pociągnę bez chemicznego wspomagania ;pp chcę iśc do rodzinnej po sulpiryd jedynie bo to lek który mi akurat na anhedonie i brak motywacji potrafi pomóc ale pewnie po konsultacji z terapeutką nie będzie zadowolona z tej opcji z powodu mojej lekomanii ;X ale sulpirydu to się chyba cpać nieda xD
  8. czarna rzodkiew

    NOWE X czy Y

    Burza Bukiet czerwonych róż czy bukiet kwiatów polnych?
  9. czarna rzodkiew

    NOWE Skojarzenia

    Zarwane noce przez naukę
  10. Dzisiaj żywię się kanapkami
  11. czarna rzodkiew

    X czy Y?

    Medycyny ratunkowej Król Lew czy Pocahontas?
  12. Piwo Krakersy, paluszki czy herbatniki?
  13. czarna rzodkiew

    Czy masz?

    Tak Masz konto na LinkedIn?
  14. czarna rzodkiew

    NOWE Czy masz?

    Też Masz w pobliżu las?
  15. czarna rzodkiew

    Pytania TAK lub NIE

    Tak, wielu rzeczy, a najbardziej skrzywdzenia bliskich Masz ukryty talent?
  16. Każda, w której trzeba się odzywać Jaki kanał na YouTube najczęściej oglądasz?
  17. No ba, że niechciana ciąża Nie umieć tańczyć czy śpiewać?
  18. czarna rzodkiew

    zadajesz pytanie

    Nie Jakie są twoje ulubione słodycze?
  19. Źle mnie zrozumiałeś. Miłość nie wyleczy z depresji czy innych zaburzeń. Problemy magicznie nie znikają, ale na koniec dnia masz się do kogo przytulić, a to już wiele, to zawsze kolejny powód do wstawania rano.
  20. to jest toksyczne i pasywno agresywne jak cos nie pisze o nikim konkretnym tylko mi sie przypomniala narzeczona znajomego xD
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×