Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Bingo ... Odwrotność tego sprawia że relacja może być odnowiona, coraz głębsza, silniejsza niż kiedykolwiek, coraz silniejsza ... Tak skutkuje miłość agape Pierwszy list św. Pawła do Koryntian 13:4-8a BW1975 [4] Miłość jest cierpliwa, miłość jest dobrotliwa, nie zazdrości, miłość nie jest chełpliwa, nie nadyma się, [5] Nie postępuje nieprzystojnie, nie szuka swego, nie unosi się, nie myśli nic złego, [6] Nie raduje się z niesprawiedliwości, ale się raduje z prawdy; [7] Wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi. [8] Miłość nigdy nie ustaje" Ewangelia według św. Łukasza 6:31 BW1975 [31] A jak chcecie, aby ludzie wam czynili, czyńcie im tak samo i wy.
  3. @Pokraka ma rację, mam pod tym względem fioła. Paznokcie u mnie muszą wyglądać lekko, zawsze zaznaczam mojej stylistce, że mają być cienkie i takie robi. Nigdy nie odpadły : )
  4. Miaina

    Samotność

    Czasem dopasowujemy odpowiedzi do nas. Chcemy by nas tłumaczyły w najprostszy sposób. Nie jestem znawca tematu, ale moja inność mi nie przeszkadza, nie czuję się z nią samotna. Chociaż, gdy byłam młoda to czułam się wyobcowana. Próbowałam się dostosować i było mi z tym źle. Jednak nigdy nie sabotowałam zawiązujących się więzi, nawet gdy nie miałam pewności, że będzie z tego coś dobrego. Oberwało mi się kilka razy dosyć mocno, ale prawie z każdej opresji da się wyjść.
  5. burzowo

    Dzisiaj czuje się...

    A ja dochodzę do siebie Dużo śpię
  6. Dzisiaj
  7. Jak patrzysz na paznokiec od przodu to powinnaś widzieć cienki półksiężyc. Dobrze zbudowany paznokieć się nie połamie i tak. Masz zrobione trochę grubsze, ale to standard raczej wykonania. Idealne to można na yt pooglądać czasem. Są naprawdę ładnie, nie ma co się czepiać dziewczyny.
  8. Wieczna chwała dla Alexi Laiho, mojego dzikiego brata. Amen.
  9. Żegnam się z Wami. Jesteście wszyscy zakłamani. Wielki Pan od 7 lat nie potrafi przyznać się do dziewczyny. Jebie, napie*dala spusty do moich koleżanek sióstr, braci, rodziny, znajomych jak czub. Nagle dzieci córki synowie, żony byłe obecne. Moje, nasze dziecko zabił dla patologicznej Justynki. Radzę nie usuwać tego postu. Wciągnął mnie w kalectwo, poniżał za miłość, choć jest do mnie podobny i podobno od zawsze mnie kochał. Tak mówił Waldek, policja, On sam. Stworzył mi piękny świat wszystko zniszczył dla smrodu Moniki. Różnica wieku nie ma nic do tego są większe różnice. Brat Nelyssy to śmieć najwiekszy w historii tego świata. Zniszczę Was i wszystko za służenie takim ku*wom.
  10. Widzę że post sprzed roku, ale tak, ja dostałem ataku padaczkowego po blisko 15 latach leczenia się na schizofrenię prostą. W sumie nie wiem czy mam padaczkę bo po jednorazowym ataku to dziwne brzmi aby się na to leczyć, ale już tyle leków i prób pomocy sobie wypróbowałem, że chyba jednak będę brał leki p. padaczkowe. Biorę Kapprę.
  11. Wczoraj
  12. Dostałem diagnozę padaczki. Biorę teraz Veritę (znaną jako Kappra), nie jest jakoś tragicznie po tym więc mogę to brać. Dalej się zastanawiam czy jest sens z jednorazowym atakiem to brać, ale nie mam już pomysłów na to jak sobie pomóc, więc chyba będę to brał.
  13. Słabe to. Brak ludzkich odruchów i empatii - że tak powiem. To też słabe. Ale to typowe stadne zachowanie. Zawsze musi być jakiś kozioł ofiarny. Zastanawiam się czy nie są to zaburzenia dysocjacyjne w odpowiedzi na ekstremalny stres i traumatyczne/ ciężkie przeżycia (śmierć bliskiej osoby, mobbing).Ponoć normalny mechanizm obronny dla przeciążonego ciężkimi zdarzeniami układu nerwowego. A co ci da zmiana wydziału, jak dalej chodzisz do tego samego budynku z którym masz zle wspomnienia. To tak jakbyś chodziła codziennie do miejsca w którym cię zgwałcono. Tu tylko zmiana pracy, ale to też nie gwarantuje że problem zniknie. Ofiary mobbingu to zagadnienie związane z PTSD, niczym ofiary wojny. Bez terapii będzie ci ciężko. Nieufność do ludzi raczej do końca życia. Płacz jest zawsze oczyszczającym i pomocnym rozwiązaniem. Co do brata - można to tak za czyimiś plecami skręcać komuś leki? Może ci jeszcze je dosypywał? Ciekawe jaki lekarz coś takiego wypisuje.. szok i niedowierzanie... Ale śmierć mamy nie była raczej powodem wysunięcia dysków w kręgosłupie... Bywa że stres, infekcje oraz leki psychiatryczne osłabiają siłę mięśniową, zatem kręgosłup wtedy "kwiczy". Duża odwaga. Zazwyczaj po takich tekstach mobberzy jeszcze bardziej mobbinguja. Bo musiałabyś całkowicie zmienić miejsce pracy. Trauma to nie tylko wydarzenia i ludzie, to także miejsca z nimi związane. Nie umiem cię pocieszyć, bo można mieć i kilkanaście lat żałoby, albo i nawet przez całe życie - po pewnych wydarzeniach czy stratach. A jeśli zdarzenia dalej się powtarzają i trwają to już w ogóle sprawa beznadziejna. Po niektórych bliskich, którzy odchodzą z naszego życia, można mieć i żałobę do końca swego życia. Pewnych osób nie da się zastąpić. W tym przypadku odcięcie się od uczuć (wg mnie) jest najrozsądniejszym rozwiązaniem - mniej cierpisz. Wypady do galerii? Do świątyni sztuki czy do tych handlowych? Zakupy? Kiedyś zawsze się przejedzą. Często zakupy stanowią sposób na wypełnienie emocjonalnej pustki lub samotności. Zwierzaki, ogród.. No nic dziwnego - jeśli ludzie nie reagują na to co się wobec ciebie dzieje, to też bym wolała kontemplacje przyrody w otoczeniu futrzaków. Po takich przeżyciach raczej nikomu nigdy już nie zaufasz. Nawet jeśli będziesz zmieniać miejsce pracy czy zamieszkania co roku. Nieufność zostaje wdrukowana w twoje DNA. Zwierzaki wydają się być dobrym wyborem, bo mają moc odstresowania i obniżania kortyzolu. Ciężko jest usunąć rany/ rysy na psychice. Ciało goi się dużo łatwiej. Zwłaszcza ze nigdy nie wiadomo jak delikatna ktoś ma psychikę. Co dla jednego będzie uciążliwością, dla drugiego może być przyczynkiem do rozwiązań ostatecznych. Masz dzieci i faceta, którzy stanowiliby dla ciebie wsparcie w trudnych chwilach po stracie mamy czy podczas zmiany pracy, czy jesteś z tym wszystkim sama? Ja potrafię płakać i kilka lat po stracie ukochanego kota czy psa, także nie pomogę za wiele w tym temacie. Może ktoś ci tu pomoże, kto przerabiał temat PTSD albo cPTSD. Btw, płacz to tak intymna czynność, gdzie tylko płaczący zna prawdziwy powód swego płaczu. To też mi się podoba w tej czynności.
  14. Ogólnie do warzyw nic, bo w większości je lubię. Ale akurat ziemniak i kalafior są u mnie po tej drugiej stronie tabeli xd
  15. Brzmi może jak coś wielkiego ale dla mnie to zmiana pt. nie płyn pod wiatr ale z wiatrem. Zauważyłam, że coraz szybciej się regeneruje Jeszcze wczoraj jeb a dziś wstałam i działam. Czekam na poniedziałek ale już dostaje sygnały pozytywne pt. mam to w wysokim priorytecie
  16. Pewnie jak użyjesz za dużo to może być pomarańczowy odcień, u siebie nie zauważyłam tego, ale ja daje dosłownie 1-2 kropelki na całą twarz.
  17. Buzia nie jest pomarańczowa? Bo czytałam opinie pod tym produktem i niektórzy pisali o pomarańczowym odcieniu na buzi. Ja potrzebuję super krycie bo mam trądzik:///
  18. @Lusesita Dolores użyłam na razie 2x tych kropelek brązujących, ale wstępnie jestem na tak. Rzeczywiście robią z kremu podkład, krycia to to nie będzie miało na pewno, ale nie o to chodzi w nich. Utrzymuje się też na twarzy kilka h, bo ostatnio posmarowałam się tym rano i jak po południu byłam na siłowni i przetarłam bluzką pot z twarzy to został na bluzce ślad jak po podkładzie startym Na wiosnę, lato będą super, ale będę jeszcze testować dalej.
  19. Co Ci nie pasuje w ziemniakach i kalafiorze?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×