Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
+1 @Doktor Indorzachowujeaz się jak dziecko! zwrocilam ci uwagę publicznie i nagle wszystko co mówię jest kłamstwem. Postukaj sobie w głowke czy tam coś jest @jetson budzę sie kilka razy w nocy. Zaś gospodarstwo mamy takie że nie mamy krów (bo teraz prawie nikt nie ma krów). Hektarów mamy niewiele, 13 może z podworkiem co jest mało. Jesteśmy tylko we 3 a jak przychodzi kopanie jest problem zawsze kogo skołować bo na kombajnie jak kopiesz na worki potrzeba minimum 4 osoby. Mamy tylko zboże i ziemniaki. Jesteśmy z tych małych gospodarstw które nie przetrwają konkurencji, zmienia się struktura gospodarstw w Polsce co jest normalne kiedy rolnictwo się rozwija. Najwięksi powiększają swój areal a najmniejsi funkcjonują na granicy opłacalności. Takie życie. I to właśnie oni wstają do pracy o 5, bo przychodzą pracownicy, też ci którym zapewniają nocleg jak Ukraińcy, do pracy regularnej bo mają tyle ha i takie zasoby że jest co robić. Ja też wstaje o 4 lub 3.30 kiedy jedziemy kopać nie bój się, ale i tak to nie znaczy że nagle zasypiam o 22 jak zwykle spać chodzę później wiesz?
-
A może razem pójdziemy do lusterka i udzielimy sobie nagany wzrokowej? Czy indorów takie bzdury nie dotyczą? Jeśli nie dotyczą to kolejny raz gadasz jak narcyz tudzież osoba nie widząca belki w swym oku
- Dzisiaj
-
mialem ostatnio maraton snow bo baaardzo dlugo spalem snily mi sie dwie rzeczy pierwszy to byl sen o tygrysie albo lwie. moj ojciec go skas przywrowadzil mi mielismy w domu nowego lokatora. tylko ze trzeba bylo go gdzies zamknac, zeby nas nie zjadl. z szafki do klatki wkladalismy go. wypuszczalismy na zewnatrz. ale to nic nie dawalo i musielismy sie pogodzic z nim. siedzial kolo nas blisko, a my sie caly czas balismy ze nas zje. a drugi sen dotyczyl imprezowania ze znanymi reperami. od popka, ostrego i eldo. melanze byly spoko
-
Ah shit, here we go again.
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
Netoholizm i uzależnienie od komputera
Doktor Indor odpowiedział(a) na dr. Psycho Trepens temat w Uzależnienia
Dlatego u mnie to nie jest sztywne, ale już tak mi się w mózgu zrobiło, że najbardziej kreatywny jestem właśnie przy biurku, i obowiązkowo ze słuchawkami – nieważne czy jest cisza w domu czy nie, po prostu muszę mieć muzykę. Może to zaszłość historyczna po latach pracy na open space, gdzie w pewnym momencie nosiłem ochronniki słuchu dla budowlańców (ale to jak już mi się muzyka znudziła), ale potem kupiłem słuchawki z ANC i te słuchogłuchy nie były mi już potrzebne. Jasne, że siedzę np. na forum przy biurku albo czasem coś zrobię do pracy z łóżka (to już rzadziej) albo z innych miejsc, typu kuchnia czy działka (i tam mi się w sumie pracuje nieźle, bo wiem że mam coś zrobić, więc robię to żeby już zamknąć kompa i zająć się przyjemniejszymi rzeczami, np. leżeniem na hamaku). Inna sprawa, że akurat w mojej pracy biurko jest wskazane, bo mam masę sprzętu, z którym pracuję, i nie zabiorę wszystkiego ze sobą, a i w łóżku miejsca na to nie ma i infrastruktury, żeby to popodłączać. Na działce to już jak mam coś konkretnego do zrobienia, biorę konkretny sprzęt (albo czasem nie biorę, jak mam do zrobienia coś, co sprzętu nie wymaga – wtedy używam lapka, który leży na działce na takie właśnie okoliczności). Ale to rzadko, bo jednak wolę pracować z domu, a na działce już nie myśleć o pracy. Zresztą w altance na działce też mam tego lapka podpiętego pod stację dokującą, jest klawiatura i monitor, bo czasem jednak coś trzeba zrobić, a nie chce mi się dziubać na lapku. Taki mały kącik. Ale rzadko tam coś robię, bo jak jadę na działkę to nie po to żeby siedzieć przy kompie – muzykę czasem z tego włączę albo film (jest podpięte pod małe kino domowe i projektor) i tyle. Prywatne projekty też raczej robię w łóżku żeby tego nie mieszać, ale bywa że mi jednak wygodniej przy biurku (bo np. potrzebuję dwóch monitorów – tak, wiem, dla ciebie dwa to nie zabawa :D). -
Patrząc na to, jaką nienawiścią ziejesz do kobiet, to zapewne istnieją tam, gdzie nie ma ciebie, i robią wszystko, żeby ciebie lub facetów o takim podejściu, jak twoje, nie spotykać.
-
@jetson po pierwsze pohamuj trochę język. To upomnienie od amidnistratora Jesli zastanawiasz sie dlaczego nie spotkałeś kobiety, która szanuje mezczyzne to zastanów się nad swoim podejściem. Co Ty dałbyś od siebie w związku? Bo jak dotąd piszesz tylko czego kobiety nie dają od siebie, czego oczekują i jakie to nie są roszczeniowe. To teraz zastanów się i napisz co Ty wnosisz do związku.
-
-
A Ty akurat bedziesz na pewno wiedzieć wróżbito macieju, czy przeżuje czy nie. Skoro Tobie podoba się bycie pantoflarzem to nie znaczy że są faceci którym też pasuje usługiwanie, skoro Tobie pasuje bycie sponsorem to nim sobie bądź, ale nie ucz innych, bo później normalni faceci przez takich farmazoniarzy muszą cierpieć, bo ty się chwilę pobawisz. Potem ktoś musi po Tobie słuchać gówien.
-
No tak i karmimy dalej takie wynalazki, bo ona nie potrafi herbaty sobie zrobić, kawy, kanapki bo ona może za to zapłacić, i rosną takie melepety życiowe, "mama z tatem wszystko dały", życie idzie do przodu, a mameły wiecznie płaczą bo ona chce najnowszy srajfon, ktoś mówi żeby poszła zapracowała, ona nie będzie pracować, po czym naogląda się gówien w internecie jak to piz.dy pokazują o ona też przecież tak może, a kolejne mameły życiowe wydają kasę na takie gówna i się interes kręcie.
-
jak jeszcze kiedys się bedziesz zastanawiał dlaczego baby od ciebie od 30 lat uciekaja to czytaj to swoje zdanie do skutku az zrozumiesz, ew trepanacja czaski moze pomoze bo moze ci tam jakies cisnienie cos uciska. jak przezyja najsilniejsi to ciebie tam nie bedzie
-
Więc gdzie one istnieją bo od 30 lat żadnej nie spotkałem. Pokaż mi paluchem, bo ja nie widzę takich, każda dziś ma interes. Jeszcze tak mi się przypomniało, jak mnie wkurwiają te wielkie damy w pracy, jak piz...a coś potrzebuje to "ojej dzień dobry, cześć, hej, możesz mi pomóc", a jak mijasz qrwe na ulicy to nawet wzroku nie skieruje w Twoją stronę. Jak mnie ten świat coraz bardziej wkur..., mam nadzieję że w końcu coś pie... i się to wszystko skończy, przeżyją tylko najsilniejsi, może wtedy te gówna przestaną istnieć i będzie lepiej, będziemy bardziej szanować siebie. Tak a ja jestem świętym mikołajem. Ludzie na gospodarce raczej o takich godzinach śpią, by wcześnie rano wstać do pracy.
-
Netoholizm i uzależnienie od komputera
jetson odpowiedział(a) na dr. Psycho Trepens temat w Uzależnienia
To prawda, mam tak i czasami siedzę cały dzień. Liczę że już za dwa miesiące zrobi się ciepło i będzie można ruszyć w teren. Czasami mam już tak że nie wiem czy to sen czy rzeczywistość. - Wczoraj
-
a ludzie tak narzekaja na fanow i slawe, tak sadzilem ze oni zawsze klamali widze po tobie ze to jednak nie takie uciazliwe
-
naprawde ? smutne i przerażajace. nie mozesz wyjechac gdzies do jakiejs innej pracy ? p.s. sorry za te moje wczesniejsze zarty
-
W Walentynki się zaręczyliśmy więc to zawsze będzie miły dzień.
-
To niech się bardziej spieszy skurwol
-
Netoholizm i uzależnienie od komputera
shadow_no odpowiedział(a) na dr. Psycho Trepens temat w Uzależnienia
To ja za dużo odpoczywam też przy biurku:p a I popracować gdzieś indziej lubię. Jedyne co mi najbardziej pomaga w kontroli nad czasem to "bloki czasowe" z timerem -
Netoholizm i uzależnienie od komputera
Doktor Indor odpowiedział(a) na dr. Psycho Trepens temat w Uzależnienia
Ja mam sztywny podział, który rzadko zaburzam (choć się zdarza) – pracuję przy biurku, odpoczywam z laptopem na łóżku. Przy biurku jest komp służbowy (laptop podpięty pod monitory i klawiaturę), na łóżku nie. Czasem tylko calle sobie odbywam z tabletu na łóżku, jak mi się nie chce dupy ruszać. -
Internet to internet, tu mam większą tolerancję. Mówię o ludziach, którymi otaczam się na żywo. Nigdzie tak nie napisałem. To jest twoja interpretacja tego, co napisałem, a nie moje słowa.
-
Raczej są mi obojętne. Bardziej je przeżywałam gdy byłam młodsza, z koleżankami dawałyśmy sobie kartki choć oczywiście marzyłam, żeby dostać kartkę od cichego wielbiciela. Chyba nigdy to się nie zdarzyło
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane