Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
San Marino śledź czy flądra?
-
Dzisiaj zjadłam na śniadanie jajecznicę z dwóch jajek, dwie kromki chleba, pomidor, na obiad kurczaka pieczonego, ziemniaki, marchewkę, na podwieczorek orzeszki ziemne, na kolację jogurt naturalny.
-
kit długie kąpiele w wannie?
-
Ostatnio faza na k-pop
-
Cały dzień siedziałam w swoim pokoju.
-
Ostatnio napisałam kilka wierszy, których tutaj chyba nie publikowałam. Chciałabym się podzielić. A może wrzucałam już tu? Nie pamiętam. No ale wrzucę. Każdej nocy głowę zadzieram ku górze widząc tylko monotonny ruch gwiazd na niebie kolejny świt zwiastuje nadchodzący dzień a ja szukam gdzieś ponad głową tego, co było, jest i będzie gdzie znaleźć odpowiedź chociaż nie ma nic nowego pod słońcem tak myślałam, gdy codziennie umierałam na oczach nadchodzącego mroku ale to nie problem jest w niebie słońcu czy wodzie tylko we mnie gdy umieram żegnając się z dniem i witając ciemność to nie ponad chmurami jest ona tylko we mnie Serce okute złotem mieć wolę niż wasze złote zęby które jedynie pod wpływem promieni słonecznych błyszczą nienaturalnym blaskiem zgniłego uśmiechu to nie problem w świecie jest ale we mnie gdzie znaleźć miejsca swego nie potrafię bo przecież nic nowego pod słońcem z prochu powstałeś i w proch się obrócisz Tak mówi Pan taki sam los spotka mędrca i głupca a ja głupia dalej gnam za wiatrem odprawiając święte modły zbaw mnie, Boże, ode złego ostatnią modlitwę ku tobie wznoszę szukając sensu w tej marności Czy sensem ty nim jesteś, czy jedynie wskazówką? Powiedz mi, o Boże, proszę cię ostatnią modlitwą Pozwól ogień utrzymać przy życiu bo tylko on w swej ulotności daje nadzieję na lepsze jutro
-
no 50 to duża już. to lek niby też na psychozę i depresję, tak mi powiedział, że jak gorzej to mogę wziąć i zobaczyć ale dzisiaj mam o dziwo dobre samopoczucie, nawet sąsiadka powiedziała, że mam uśmiech na twarzy. A wczoraj mi powiedziała, że mam "tępy wzrok" . Nie chciała źle, też tak tego nie odbierzcie, po prostu jak mi gorzej to i mój wzrok się zmienia. Jest.. pusty. dokładnie na tym polega uzależnienie. Dochodzi wkurwienie, bo nie mam dostępu, a wiem, że nawet jak mi jakimś cudem uda przekonać lekarza, żeby mi zapisał to i tak mama się dowie - więc pola manewru dużego nie mam. Nie wiem, gdzie pochowała ten lorafen ale nie ma tam gdzie było, a kilka tabletek już wzięłam, więc sobie policzyła. Ale muszę wam się do czegoś przyznać... znów głupotę robię i wiem, że @Lusesita Dolores trąbiłam jej, żeby brała regularnie leki, bo to ważne, no i nadal tak uważam, ale jak w głowie słyszę "NIE BIERZ" no to nie biorę... i tak w kratkę - raz wezmę, raz nie. I może te stany depresyjne też od tego. Ale nie mogę nikomu się do tego przyznać, bo będzie dym.
-
ja mam trzydziestkę i siwy łeb
-
No dzisiaj to mocno nieciekawie. Zwłaszcza druga część dnia.
-
No już nie taki młody. Jak to śpiewał Bajor "były, młody bóg pół żywy i siwy ma czub"
-
ja mam tabsy po 50mg i też jak mówiłam o lękach to zaleciła, by brać 3x dziennie... ale to kosmiczna dawka. Może poprosze o mniejsze.. nwm A co do tego benzo.. no ja też tak mam, że wgl w wielu sytuacjach nie dam rady i to benzo i jest luz, ale potem chcę doprawić i wezmę więcej i się kończy i znowu panika, bo nie ma.
-
no mam w planach w tym miesiącu jeszcze xd
-
Dziękuję, zawsze lubiłam bawić się słowem. nurt? wiesz, że nawet nie pytałam. Ale chyba klasycznie - behawioralno poznawczy. Mi lekarz powiedział aż,że mogę brać trzy tabletki na raz. Za pierwszym razem wzięłam dwie (jedna po 15mg) i trochę coś tam pyknęło, ale jak potem jedną wzięłam to nic. Ja jak tylko mam możliwość to łykam benzo jak głupia. Ale nie mam już dostępu bo mama pochowała wszystko xd powiedziałam lekarzowi jak z nim gadałam 11 dni temu, że znowu w ciąg benzowy wchodzę, to powiedział, że niedobrze i chloro zapisze. Staram się jednak tego nie brać, pomimo że mam napady lękowe. Wczoraj sobie podbrałam relanium, ale to usprawiedliwiam siebie, bo musiałam do centrum ogrodowego z siostrą jechać i dzięki temu jakoś przeżyłam. No ale tak działa myślenie uzależnienia. Bez nie dam rady, muszę wziąć.
-
a to lepiei gina odwiedzić i coś tam zadziała pamiętam jak ostatnio taka starsza babeczka mówi, że idzie do gina, a ona nie była kilkadziesiąt lat, czy tam od urodzenia syna, czy coś, i że ona zwariuje zaraz ze stresu xD hehe, no ale rozumiem to. Tak czy siak, zabawnie to brzmiało, bo ona to tak fajnie mówiła.
-
Co? Jak zawał? Ty młody jesteś przecie! Przykro mi, ale dobrze, że dochodzisz do siebie. Zdrówka życzę!
-
No ja się męczę od 11 lat prawie ciągle mi zanika, brałam hormony, nie działały do końca jak powinny no ale pojawiał się ten okres. vibin brałam, później przestałam bo do szpitala trafiłam, zapomniałam, już wracać nie chciałam bo się wqrwiałam, bo mnie cycki bolały po nim.
-
No ja walczę ze "starym" ciałem, żeby chciało funkcjonować. Odpoczywam po zawale. Ale już lepiej. Na discordzie bywam
-
co do tego benzo, to podobnie, chcę żeby chlor mi zastąpił to benzo, no ale kuźwa, czemu to jakoś inaczej działa? xD ale jestem pełna nadziei, że jednak urwę to błędne koło "benzowe"
-
Tak, czuć jakąs harmonię i poztywność, jakkolwiek to brzmi i piękny dobór słów. @Cynthia fajnie z tą terapią. To jakiś konkretny nurt? Ciekawa jestem.
- Dzisiaj
-
leniwy ale potrzebowałam takiego dnia po intensywnych dwóch tygodniach
-
nijak w sumie
-
a to ja na solianie okresu nie mialam pół roku .. A teraz już ten okres jest w miarę regularny. Czasem przy zmianach wgl leków okres może szaleć itp. u mnie raz nie było długo a potem jeb! okres 2 tygodnie, co było totalnie przerażające.
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane