Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Doktor Indor

    Samotność

    Ja Dalili przy pracy nie widziałem, ale poznałem ją na tyle, żeby wierzyć, że pracuje fizycznie, zajmując się gospodarstwem. No wychodzę. I widzę różne. I pustaki i te normalne. Wiesz co, odpisałem ci, rozpisałem się, ale koniec końców doszedłem do wniosku, że szkoda strzępić ryja. Ty masz swoją wizję świata, w którą chyba wolisz wierzyć, nikt jej nie podważy. No cóż, wolno ci. Absolutnie nigdy, ani razu, nie spotkałem się z tym. A ja akurat nie inwestuję w pozory, w tani blichtr, unikam pseudo-eliciarstwa. Jeżdżę tym czym lubię, mam telefon taki jaki mi się podoba i jaki mi wystarcza, a jak nie idę do pracy to chodzę w dresie za 30 zł, bo mi tak wygodnie i nie szkoda wywalić, jak się ubrudzi. Jak jeździłem sportową furą to nie było żadnej różnicy w podejściu kobiet do mnie niż teraz, gdy jeżdżę samochodem ciężarowym, który przywołuje na myśl raczej pana Mietka z budowy. To już faceci prędzej podchodzili i pytali „a ile to wyciąga”, „a ile pan najwięcej jechał”, itd., szczególnie meneliki pod sklepem. Laski miały to w dupie. A jadę niedługo na urodziny kumpeli, bardzo młodej. Normalna laska, ma swój styl, nie kopiuje nikogo, makijaż ma bardzo ładny, bo lubi i umie się malować. Jej chłopak nie ma samochodu i nie tym się kierowała wybierając go. Poza tym czy to coś złego, że dziewczyna chce się czuć dobrze ze swoim wyglądem? No to jest to toksyczny związek. W zdrowej relacji jesteśmy razem, a nie osobno. No bo nie każda lubi i umie gotować. A jak będzie gotować wbrew sobie, bo ją do tego przymusisz, to nie dziw się, że będzie chodziła wkurwiona, a bliskość na tym ucierpi. Moja mi gotuje, ale ja tego nie oczekuję – ja jestem za to wdzięczny, bo nie muszę żreć jakiegoś gówna na mieście albo paskudztw z cateringu (bo ja gotować ani nie lubię, ani nie umiem, ani nie mam na to czasu), tylko mam normalny, domowy obiad. Za który zawsze dziękuję.
  3. Też mi się tutaj podoba.
  4. To porządnie ją wykrochmaliłaś. O, ciekawe zajęcie, i jak Ci się podobało?
  5. Pojebane jest jak praca też związana z komputerem i telefonem. I w sumie to non stop się jest i w życiu prywatnym i w pracy jednoczesnie. I to jest tak już pomieszane że ciężko odmieszać. U mnie dobrze że chociaż jedno zlecenie ma "osobny komputer". Ale dla ludzi pracujących głównie w necie i głównie dla siebie to "uzależnienie od internetu i komputera" to jest gruby temat. Do mnie powoli to też zaczyna docierać
  6. Mówią „uderz w stół”, ale akurat nie o te nożyce mi w tym momencie chodziło Choć jak tak teraz czytam to faktycznie mogło tak zabrzmieć. Nie, nie miałem ciebie na myśli. A gdzie byli to nie wiem, bo sam znam te historie tylko z legend i opowieści. A wiesz że nieładnie jest pouczać innych co jest ładnie a co nieładnie? Udaj się prędziutko do lusterka i udziel sobie nagany wzrokowej.
  7. Dla siebie, lub po prostu dla higieny. No ale nikt nie zmusza, pisałeś że ci to przeszkadza to przystrzyż, nie przeszkadza to nie przystrzygaj. Chyba nie
  8. Dalila_

    Samotność

    Tak sobie zaczepne pytanie rzucam, retoryczne, już nieistotne. No mam bo kalecze sobie palce i stopy. No mam bo pracuje fizycznie na gospodarce.
  9. Przyznaję że od wielu lat jestem uzależniony od internetu i komputera.
  10. Raccoon

    Walentynki

    Jak dobrze że wyleczyłem się z nieodwzajemnionej miłości i teraz mogę myśleć o tej osobie bez żadnego sentymentu i żalu
  11. MicMic

    Samotność

    To ciekawe, ja raczej dostrzegam, że kobiety są coraz bardziej niezależne finansowo, coraz mniej im imponują tego typu rzeczy. Nie wiem w jakim środowisku się obracasz, ale współczuję takiego zdania o kobietach. Może jak kobiety pochodzą z biednych rodzin, to tak myślą, chcą się jakoś wyrwać z trudnej sytuacji, albo rzeczywiście im to imponuje, bo jeszcze nie zdążyły się tym wszystkim nasycić - różne mogą być motywacje. Ale zapewniam Cię, że istnieją normalne, wrażliwe, dobre kobiety, choć może nie tak łatwo je znaleźć.
  12. Dzisiaj
  13. jetson

    Samotność

    Ale nie rozumiem pytanie. Jeśli Tobie tak pasuje może być. Ale określanie siebie jako osobę która pracuje fizycznie i oczekiwanie ode mnie że mam Ci z tego powodu współczuć jest dość słabym zagraniem. Chociaż myślę, że nie pracujesz fizycznie i nigdy byś się takiej pracy nie podjęła, ale to tylko moje domysły. Wyjdź z domu na pewno zobaczysz. A już dla mnie szczytem bezczelności i pokazywaniem jakim to jest pępkiem świata. I tak wygłaszam opinie bo mam do tego prawo. Uwierz mi jest wiele takich które są cichymi myszkami, a mają wizję gwiazdy z pierwszych stron gazet, po za tym poniżanie facetów, że ma za słaby telefon, nie ma iphona 20, nie stać go na to czy na tamto, jeździ za słabym samochodem, ma na sobie za tanie ubrania. One mogą oceniać facetów, a takiej q.... oceniającej już nie wolno. I dziś jest pełno takich, tylko one się potrafią kamuflować odpowiednio, bo nie chcą żeby ktoś na nie coś mówił, jedno robią, a co innego mają w głowie. Popatrz sobie na te wszystkie młode dziewczyny, jak one się zachowują, każda jedna identyczną gębe umalowaną mam, identycznie ubrana. Nie wrzucaj mi tu że istnieją normalne. Znam też takie które są mężatkami i pier.... "zobacz ten to jeździ takim samochodem, ten to ma to, ten to się buduje, a Ty co tylko praca i dom", ale taki tłumok nie przyjmie informacji do głowy, że jeden facet ma lepszą motywację, a inny może mieć mniejszą, bo przejmuje się pracą, bo przejmuje się tym jak zarobić dodatkowe pieniądze. Dla wielu tych jakże wspaniałych pań ma być wszystko z góry zapewnione, ona ma dostać i koniec i nie wmawiaj mi że są normalne, że opisuje i porównuję z tym wycinkiem. Dziś po prostu niektórym w głowie się poprzewracało od oglądania rolek na aplikacjach i myślą że one też tak mogą, bo mają trochę urody. Powiedz, którejś żeby zupę ugotowała to zaraz zacznie stękać, że ona nie jest kurą domową. Dlatego też wolę być sam niż mieć u boku takie gówno. To nie jest okopywanie tylko taka jest rzeczywistość tych chorych czasów.
  14. no nie wiem to sens życia wg Monty Pythona to zdanie czytane ze złotej koperty
  15. Dalila_

    Walentynki

    Ojejku jaki romantyk. Tez fajnie Powinno się zostawić egzemplarz na pamiątkę dzieciom
  16. Ym i tak i nie. Często było jakies zdanie z ktorego połową się zgadzałam i drugą połową nie. Podobno zachowuje się jak border więc...
  17. Cały rok w zasadzie mam Walentynki, myślę o swoim ukochanym Bracie Nelyssy.
  18. MicMic

    Walentynki

    Nie przepadam, trochę taka presja jest. No i oczywiście komercja, wszyscy chcą na tym zarabiać. Nie wiem czy to było na walentynki, ale kiedyś napisałem dla mojej dziewczyny wiersz (hm chyba jeszcze nie była moja dziewczyna) xd Pisałem go chyba cały wykład z metod numerycznych xd No i ten list zostawiłem jej pod drzwiami (z kwiatami chyba też?), zadzwoniłem i uciekłem heheh.
  19. Struktura dnia jest bardzo ważna, zwłaszcza w ChADzie. To ważne, by o tej samej porze brać leki, jeść posiłki, wstawać z łóżka, mieć cel to zrobienia danego dnia, żeby nie było przypadkiem tak, że wszystko wisi w próżni, a dzień za dniem zlewa się w jedno. No, takie dni całkowicie pogarszają samopoczucie.
  20. Melodiaa

    Walentynki

    Nie pamiętam jak to było bo to 20 lat temu. Pewnie dał mi ta gazetę ale dokładnie nie pamiętam już jaka akcja była. Stała się...
  21. @Heledore to jest jakaś lipa straszna, ten test. Kompletna głupota mi wyszła i aż wstyd byłoby to wklejać. W każdym razie mój główny problem wyszedł tam jakby nie istniał za to powychodziły jakieś badziewia. Do kosza z tym xd
  22. Dalila_

    Walentynki

    O ja. Ale miłe. A kto ci podpowiedział by przeczytać gazetę? Widzicie życzenia w gazecie i żona stała się
  23. Głównie nie zgadzam się z tym, że były same zero-jedynkowe odpowiedzi. Lepsze byłoby jakieś spektrum.
  24. Melodiaa

    Walentynki

    Mój mąż był tak romantyczny, że wysłał w takiej formie życzenia. Chyba jeszcze raz wysłał mi kwiaty przez pocztę Kwiatowa do pracy z liścikiem
  25. Dalila_

    Walentynki

    Walę tynki Walę drinki Cooo OMG Ale słodkie! Opowiedz opowiedz Jedni dają nekrologi inni walentynki
  26. Melodiaa

    Walentynki

    Pamiętam jedna walentynkę. W gazecie
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×