Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Ale to co? Wg Ciebie to, że teraz ktoś jeździ do pracy do Niemiec tzn. że neguje temat czy zaprzecza wydarzeniom? Czy mamy żyć traumami naszych dziadków czy pradziadków bo inaczej uznajemy, ze temat nie istnieje? Nikt tych wydarzeń nie neguje przecież, ale przeszłość zostawmy tam gdzie jej miejsce - w przeszłości. Nie musimy nią żyć przez kolejne wieki.
  3. Ale oni biorą mniejsze i tak samo reagują. To nie tu rzecz. Tamten temat o predze albo gabie i pamięci to zakładał kiedyś @Śmojdaalbo @Tibijczyk albo śniło mi się
  4. Dzisiaj trochę emocji dla miłośników, tour de pologne... Kroków dzisiaj to tak w normie i wystarczy.
  5. Problem w tym, że takie podejście spłyca temat do poziomu „każdy pracuje tam, gdzie chce”. Jasne - uczciwa praca nie jest powodem do wstydu, niezależnie czy ktoś zbiera szparagi, opiekuje się starszymi osobami czy pracuje w korporacji. Ale historia narodów nie działa na zasadzie: minęło 80 lat, więc temat przestaje istnieć. Dwie generacje to bardzo krótki czas w historii. Skutki II wojny światowej - utrata milionów ludzi, zniszczenie miast, gospodarki i elit - wpływały na rozwój Polski przez dziesięciolecia. Poproszę o litość forumową, że to wywlekam
  6. luos nettor

    Dopalacze

    Witam. Niestety musiałem wrócić tu po wielu latach nieobecności, ponieważ znowu fatalnie pokierowałem swoim życiem i obecnie jestem na dobrej drodze to unicestwienia samego siebie, dzięki nałogowi od katynonów (co dokładnie żrę, tego oczywiście nie wiem, bo diler rzecz jasna nie informuje mnie o tym) i chronicznej, wieloletniej samotności oraz, coraz mocniej zaznaczającej swą obecność, depresji. Te trzy problemy tworzą samonapędzające się błędne koło i nie potrafię znaleźć w swoim umyśle wyjścia z tej matni. Zapisałem się niedawno do specjalisty na Aleksandrowskiej (jestem z Łodzi) i chciałbym się dowiedzieć czy są tu jakieś osoby z podobnymi problemami i czy byłyby w stanie podzielić się jakimiś radami, dobrym słowem itp. Potrzebuję jakichś pozytywnych, rzetelnych porad odnośnie do odwyku, bo przyznam się szczerze,że moja wiara w poprawę mojego stanu jest obecnie niezwykle mizerna. Jestem już dość stary, więc czasu i szans zapewne mam niewiele, oczywiście biorąc pod uwagę fatalny tryb życia, jaki prowadzę od lat. Kiedyś ludzie z tego forum i forum jako takie bardzo mi pomogło, dlatego też mam nikłą nadzieję, że może znowu się uda coś zmienić na plus.
  7. Zab. depresyjne nawracające. Chociaż jak zaczynałam brać lamotryginę w 2016 roku to brałam ją z zupełnie innego powodu i wtedy brałam ją przez kilka lat. Z tym, że akurat przy zab. depresyjnych nawracających nie sprawdziła się u mnie w ogóle, ale sam lek dla mnie ogólnie spoko. Nie miałam żadnych działań niepożądanych na niej nigdy. No to już sam musisz wiedzieć. Nikt Ci tu nie powie czy masz brać czy nie. Leki Ci może dobrać tylko lekarz, nie forum.
  8. Nie no litości to było 2 pokolenia temu i trraz znowu ktoś to wywleka . Polacy podcierają też tyłki starszym włoszkom a polacy zbierają nie tylko niemieckie szparagi ale i holenderskie ogóry. Tak samo nacje z całego świata. Nie jesteśmy ani wybitni ani wyjątkowi jako naród i każdy pracuje tam gdzie chce. Nauka w Polsce jest darmowa - jak ktoś chce to się wykształci. Daj ludziom żyć jak chcą, chcesz rzygać na myśl o tym co inni robią za granicami kraju - rzygaj, ich zupelnie nie interesuje co o tym myślisz. Pracują uczciwie, nie kradną, nie mają się czego wstydzić.
  9. A z czym Ty się zmagasz, jeśli można zapytać ? U mnie padło podejrzenie o spectrum Chad nie mam konkretnej diagnozy , ale leki SSRI od dwóch ostatnich epizodów nie pomagały a nawet pogarszały mój stan ... Na pewno wygląda to na depresję nawracającą z nerwicą (lękiem) ale z drugiej strony może miałem jakieś tam lekkie górki ale nie przeszkadzało mi to w normalnym funkcjonowaniu tym bardziej że nie widziałem w tym żeby to były jakieś wyskoki do góry itd ... Kuźwa to wszystko jest takie skomplikowane tym bardziej jak teraz człowiek do końca racjonalnie "nie myśli " ... Co Fakt że ten stan i notoryczny stres mnie zabija powoli ... Może spróbować z tą lamotryginą chociaż już w te leki ciężko mi jest uwierzyć ...
  10. Jak myślicie? Polska straciła dużą część swojej kadry naukowej, nauczycielskiej, administracyjnej i kulturalnej - to chyba każdy z lekcji historii wie Liczby idą w setki tysięcy zabitych inteligentów. Niemcy mieli też plan zwany Generalplan Ost - czyli zakładano m.in. ograniczenie dostępu Polaków do wyższego wykształcenia i przekształcenie większości ludności w tanią siłę roboczą. Obecnie mam na myśli Polaków/Polki jeżdżących do Niemiec żeby podcierać dupy niemieckim seniorom, albo zbierać szparagi. Niby spoko dobrze płatna robota, ale jakoś tak rzygać się chce
  11. Nom, trzeba dać czas, żeby leki zaczęły dobrze działać jak się jest na maksymalnej prawda. A jak się zaczyna więcej niepokojących objawów to znaczy, że może dawka za mała no nie
  12. Musisz dołączyć do tego uniwersum. Jak się kończy akcja to zwykle wchodzi nowa postać. Może być warzywo, czarna rzodkiew
  13. Biorę 5mg od 4 dni - boli brzuszko non stop, biegunki, nudności
  14. Dzisiaj
  15. Tak i to bardzo, jestem zauroczony Masz ideał kobiety/mężczyzny?
  16. digital extasy

    Upały

    Rozumiem, przyjąłem - @Kama_9393, @Jurecki, . U mnie akurat w czwartek to 32 - 33 stopnie, czyli nadal upał, ale zjazd z 37 - 38 będzie odczuwalny. Wygląda na to, że czekamy na piątek Przyjemnie będzie odetchnąć od tego gwna
  17. https://youtu.be/Qt_7E9dMpY4?is=EW0gPmPgJa6YyLIv
  18. Ja to mam od początku rozpoczęcia leczenia kiedy na SSRI mnie przetrzepało lękami … nie wiem czy pregabalina tego nie pogłębia hmmmm a Tobie co pomogło ?
  19. Wszyscy będziemy spłacać dług publiczny.
  20. bei

    Wakacje 2026

    A ja tak o tej wodzie, a ja tak naprawdę nie umiem pływać . Moim szczytem po semestrze chodzenia na basen jest dryfowanie na plecach (jak mi się uda). Myślicie, że jest sens kupić teraz jakąś prywatną lekcje i może bym się nauczyła, czy jak już przez semestr próbowałam i moim głównym sukcesem było to że się nie utopiłem, tzn. że pływanie nie jest dla mnie?
  21. Problemy finansowe ( np. Długi ), nie możliwość zaspokojenia podstawowych potrzeb, problemy w pracy, z pracą, choroby najbliższych, swoje choroby np. psychiczne wpływające negatywnie na codzienne funkcjonowanie, wypadek komunikacyjnyjny, kłopoty społeczne …
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×