Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. _co

    czego aktualnie słuchasz?

    ta z kolei kojarzy mi się z Linkin park i z La Roux a to dlatego że mało słucham muzyki obiektywnie
  3. Mi się to podoba bardzo, ale to trzeba ściągnąć i odpalić na odtwarzaczu audio np. VLC i słuchawki Xd Te efekty i głos tej laski, faak. I need yooooooo hooOOOooo zajeebioza 🩵 https://files.catbox.moe/aonfe9.wav
  4. Lubię chodzić po górach, ale takie wysokie szczyty jakoś nie kojarzą mi się z przyjemnością. Iść w takim zimnie i przy braku tlenu przez kilka dni, nie bardzo mnie to pociąga. Do tego w tłumie. Choc w sumie w tłumie niby raźniej, ale jest szansa, że jak coś się stanie to i tak Cię zostawią.
  5. Z tych klimatów to mi się to kiedyś podobało, to chyba cover, ale spoko Xd
  6. _co

    czego aktualnie słuchasz?

    ostatnio sobie słucham tej.
  7. seleneles

    Siema.

    No to się porobiło...
  8. Ja to zazdroszcze ludziom, co mieszkają w górach i na nartach zjeżdżają i salta robią, a dookola same góry i śnieg, to musi być coś...
  9. No mnie w ogóle trochę zaskoczyło ze w ogóle jest taka instytucja jak ci tragarze szerpowie itd. W sensie nie tylko na mount everest ale wiele tych szczytow. Czyli my sie podniecamy ze Kowalski wszedł na X, a tam w tle był zawsze ziomek lokals ktory niesie cały ekwipunek bez nazwisk na mont blanc tez tak wchodzą jakies influencerki i ponoc straszny śmietnik tam jest. ogolnie co do tej pasji , niby tak, ze niech kazdy robi co chce, jednak potem po tych pasjonatów musi ktos lecieć ratować co tez jest ryzykowne i no i generuje koszty. Ale sama pasje rozumiem to musi być zajebiste uczucie, góry są magiczne Ale jakos tak solo a oni właśnie trochę grupowo, trochę z tymi tragarzami, w praktyce to chyba nie jest aż taka ‚ucieczka’ solo.
  10. Haha mi się Fisza Emade to podoba xD Ona nielegalny towar pod kapelusz chowa Z niezpodzianką w środku jak de volaille Hahah
  11. Na pewno nie chciałabym żeby ktoś z moich bliskich miał takie hobby, a obcy ludzie niech robią co chcą, nie mam za bardzo opinii. Za to uważam za pretensjonalne włażenie na Mount Everest odkąd się dowiedziałam, że tubylcy im wszystko noszą i przygotowują i że tam jest pełno bogatych snobów.
  12. No ja też lubię, ale jak mam jeść, a nie jestem głodny, a jem, żeby nie wyrzucić do kosza, to jest masakra. Nie wiem czy ja wytrzymam do Września w takich warunkach. Obecnie chyba będe jechał na samych owocach. Nie ma nic, co by mi obecnie zasmakowało. Babcia kilka dni temu upiekła 45 pączków, przepyszne, ale tylko ja je jadłem i się trochę objadłem, a teraz nie mam siły cokolwiek zjeść.
  13. Krejzi1

    czego aktualnie słuchasz?

    A to z dedykacja dla szadoła zioma
  14. Haha wiele piosenek mi się podobają, które tyle trwają xD albo nawet 15 czy 30 Xd.
  15. Na śniadanie wypiłam smoothie z kefiru, banana i mrożonych malin, bo mi się nie chciało robić owsianki. Potem zjadłam chipsy i jabłko, po tym już mi się nie chciało obiadu. Na kolację zrobiłam sobie makaron z sosem z pieczonych pomidorów, pieczonego czosnku, z suszonych pomidorów. Do tego sałata z kaparami, oliwkami, nasionami i parmezan. Ja lubię jeść, nie trzeba się objadać. Choć przyznam, że zdarza się.
  16. Daj znać za jakiś miesiąc-dwa czy efekt i motywacja nadal się utrzymują. Ja zacząłem codziennie się wystawiać na aktywność fizyczną po latach zaniedbań, ale na razie wielkiego WOW nie ma. Czuję się w zasadzie tak samo, tylko bardziej głodny do tego
  17. Krejzi1

    Co teraz robisz?

    Nieeee wiem, ja ostatnio staram sie po bożemu już w ciagu dnia, bo bym zatonęła, ale i tak na najniższych obrotach;p ale i tak postęp, bo zazwyczaj mam tryb nic albo wszystko (bat nad głowa).
  18. Dlaczego? Ja nie mam prawa jazdy, nie jeżdże autem, odblst wszędzie na piechotę, bo bezrobotny, więc nigdzie się nie spieszę Xd. Ja nie wiem, jak możecie tyle jeść. Ja już babcie opierdzielam, że tyle jedzenia gotuje, a ja nie daje rady tego zjeść i jest lipna sytuacja. Babcia, że śniadanie to podstawa, a ja zazwyczaj z rana w UK to pije wodę, a w południe idę na saunowanie. Nie lubię być taki objedzony, a do babci nie dociera.
  19. Daimo

    Co dzisiaj zjadłeś?

    ale kot, też muszę za parę miesięcy być w stanie tak chodzić
  20. Doktor Indor

    Siema.

    To akurat nie ma żadnego znaczenia, bo pierwsze oficjalne ostrzeżenie, jakie bym od ciebie dostał, byłoby moim ostatnim tutaj. Nie ty tylko Dryagan, którego na mnie nasłałeś, żeby dawał mi jakieś ultimatum tak, jakbym był jakimś świeżym nonamem a nie kimś, kto oddał temu forum duszę i tworzył je, gdy on nawet o nim nie słyszał. Choćby z szacunku do tego należało załatwić swoje problemy ze mną w inny sposób. Nie, o obniżonym progu pisałeś knując przeciwko mnie z Verinią i jej tępawą koleżaneczką. Nie dało się mnie kopnąć z powodu regulaminu, to sobie wymyśliłeś prowokacje i pozaregulaminowy obniżony próg. Dałeś się zmanipulować histeryczce. Poza tym obniżony próg dotyczył tylko mnie. Dryagan, na którego przerzuciłeś obowiązek interakcji ze mną, nie widział podstaw do reakcji, gdy te osobniki atakowały mnie – między wierszami, ale bardzo jednoznacznie – bo „nie łamały regulaminu”. Nie. Nie znamy się. Znaliśmy się kiedyś. Nie znam tej osoby, którą się stałeś, a ty nie znasz tej osoby, którą stałem się ja – i ani ja, ani ty, nie chcemy tych osób znać. Więc nie, nie znamy się nie od dziś. Bardziej trafnym określeniem byłoby „do dziś”. Ja mam w głowie wspomnienie osoby, która już nie istnieje, i zapewne ty również. Ty jawnie mi powiedziałeś, że nie lubisz tej osoby, którą widzisz na forum (tudzież lubisz ją najmniej). Problem polega na tym, że ja również nie lubię tej osoby, którą ty się stałeś. Ale to nawet nie chodzi o to, kto kogo lubi, a o szacunek. Bez specjalnej sympatii da się we wspólnej przestrzeni koegzystować. Bez wzajemnego szacunku się nie da. A ja cię szanowałem i przymykałem oko na wiele rzeczy, o których niżej, choć może nie powinienem był przymykać. Nie chciałem wywoływać cię bezpośrednio do tablicy, bo działasz z ramienia administracji – dlatego napisałem o administracji. Jednocześnie chwilę później Illi napisałem na priv, że jeśli piszę coś na temat administracji, to mam na myśli ciebie, a nie ją. Do Dryagana mam żal o kilka rzeczy – głównie o to ultimatum – ale teraz to już bez znaczenia tym bardziej, że działał pod twoim wpływem. Więc jeśli wydaje ci się, że musisz bronić Illi przed moją niesprawiedliwą oceną, to akurat bardzo zły adres wybrałeś, bo ona jako jedyna w tym wszystkim była wobec mnie w 100% w porządku i doskonale wie, że ja to widzę i cholernie doceniam – i gdyby Dryagan się nie wtrącił (a zrobił to na twoją wyraźną prośbę, więc też ciężko mieć do niego żal), to myślę, że nie byłoby tematu, bo wszystko już sobie z Illi wyjaśniliśmy w taki sposób, w jaki spodziewałem się tego po tobie – kimś, kogo swego czasu uważałem za przyjaciela – a nie po dziewczynie, którą znam od paru miesięcy. W tym momencie? Twoje ego. O nie, tobie się chyba coś zupełnie w głowie pomyliło. Po pierwsze nie życzę sobie tekstów, że zachowuję się jak gówniarz, bo nie ty jesteś od oceniania tego, jak ja się zachowuję, a już na pewno nie w taki sposób – z góry. Podobnie tekstów, że się „pultam” (wyszukaj sobie na Discordzie po „nie rozumiem o co się pultasz”, a znajdziesz; przeczytaj sobie na spokojnie, co wtedy napisałeś i w jakim kontekście). Po drugie ty nie jesteś tutaj żadną „panią nauczycielką”, a ja nie jestem twoim uczniem, którego będziesz strofował. Nigdy nie przyszedłbym na forum, na którym panuje taka dynamika między administracją a użytkownikami, tym bardziej po tym, w jaki sposób i w jakiej roli lata temu je opuściłem. I to to mnie najbardziej zabolało – że potraktowałeś mnie jak ostatniego śmiecia, jak randoma. Dostałem od ciebie tekstami o tym, że się „pultam”, gdy po prostu mówię, jak się z czymś czuję. Teraz pozwalasz sobie na nazywanie mnie gówniarzem. Na Discordzie już pokazałeś, że zachowujesz się jak król na włościach, a wszyscy inni mają być tylko twoimi pionkami. Podejmujesz decyzję i jest tak, jak powiedziałeś – i koniec. To po cholerę miałbym być tam adminem? Dla kolorku nicka i świecenia oczami za twoje decyzje? Rozkręcaliśmy ten serwer razem, a potem ja się dowiedziałem, że „nie pasuje mi lista gości”, że „nie da się mi dogodzić”, że mam problem z konkretnymi osobami, które mnie w jakiś sposób triggerowały – przy czym nigdzie nie mówiłem nic o usuwaniu ich, a po prostu, do kurwy nędzy, dzieliłem się w zaufanym gronie tym, że ktoś mnie triggeruje. To nie, wyciągnąłeś to potem żeby dowalić mi i udowodnić, że mam problem z każdym i „nie da mi się dogodzić”. Gdy chciałem kogoś usunąć, ale nie mogłem przez twoje wymysły i autorytarne zmuszanie wszystkich do 2FA, to też usłyszałem, że „chęć wyrzucenia Patki to słaby pomysł” – no tak, pan król wyrzucił Patkę wtedy, kiedy pan król uznał, że chce to zrobić a nie wtedy, kiedy inni administratorzy chcieli. To po cholerę miałem tam dalej być adminem? Nawet o tym, że ci nie pasowało to, że przychodziłem na nasze spotkania z dziewczyną, dowiedziałem się od osób trzecich (i mówię o tej osobie w taki sposób, choć na usta ciśnie mi się w tym momencie wiele epitetów, bo teraz to wszystko nie ma już znaczenia, a ona i tak doskonale wie, za kogo ją w tym momencie uważam), a nie od ciebie. Czy tak się zachowuje kolega? Czy tak się rozmawia z kimś, kogo – jak twierdzisz – tyle czasu się zna? Zawiodłem się na tobie, Tomek. Uważałem cię za kolegę, a patrząc na całą tę sytuację od mojego powrotu na forum do teraz, zawiodłem się tak bardzo, jak od lat nie zawiodłem się na nikim innym. Całe lata zastanawiałem się, czy chcę tu wrócić. Całe lata zaglądałem, otwierałem stronę, zamykałem. Aż w końcu zaryzykowałem, napisałem do ciebie, ty też wróciłeś. Przynajmniej tak mi się wydawało – że wrócił ten shad, którego wtedy znałem. Ty zapewne tego do siebie nie dopuścisz, bo ego ci nie pozwoli, a twoi klakierzy w postaci między innymi wspomnianej panienki będą ci wtórowali, że zrobiłeś wszystko dobrze, a to ze mną jest problem. I niech wtórują. Powiedziałbym, że mam to już w dupie, ale nie – nie mam tego w dupie. To boli. To kurewsko boli. I zapewne przez jakiś czas będzie jeszcze bolało, a potem przejdzie. Natomiast honor i godność nie pozwalają mi zostać w miejscu, w którym administracja (i mówię w tym momencie wyłącznie o tobie, bo nawet Dryagan stawiając mi to swoje ultimatum miał do mnie więcej szacunku niż ty masz teraz) traktuje mnie jak gówno. Użytkownicy to tylko użytkownicy, nie każdy musi mnie lubić i ja nie muszę lubić każdego. Ale jeśli od administratora słyszę to, co usłyszałem od ciebie, jeśli administrator traktuje mnie w taki sposób, w jaki potraktowałeś mnie ty, to myślę, że obaj odetchniemy z ulgą, gdy ta zabawa się zakończy. Dlatego proszę o wypierdolenie tego konta w niebyt. Chcesz poczekać regulaminowy tydzień to sobie poczekaj, choć myślę, że akurat ty dobrze wiesz, że ja nie wycofuję się z raz podjętych decyzji. Posty sobie zostawcie jak chcecie, bo akurat usuwanie konta razem z postami, o ile nie ma realnych obaw o anonimowość i bezpieczeństwo, uważam za słabe. Nowego konta zakładał nie będę tak długo, jak długo ty będziesz tutaj administratorem. Jednocześnie chcę, żebyś wiedział, że przez wzgląd na dawną znajomość możesz na mnie liczyć w sytuacjach chujowych i podbramkowych. To, co napisałem swego czasu na Discordzie na temat bycia w razie czego świadkiem, jest nadal aktualne. Jeśli rozpierdolisz się samochodem na drzewie, dzwoń – przyjadę i pomogę. Jeśli będzie gdzieś panika i będziesz potrzebował kogoś, kto ogarnia – dzwoń, przyjadę. Ale kolegami, jak sam widzisz, w tej sytuacji być już nie możemy. Przykro mi, że tak się to kończy, ale w tej sytuacji nie mogło skończyć się inaczej. Lubię widok, który widzę w lustrze, i staram się żyć tak, żeby nie musieć w to lustro pluć, robiąc coś wbrew sobie i zostając gdzieś, gdzie traktują mnie w taki sposób. Żegnaj, przyjacielu.
  21. Ja gram w grę i pracuję wbijając poziomy. Ja się nie nadaję do pracy. Tak życie wg planu to często mi nie wychodzi.
  22. Wróciłem do odpalania parowaru więc wczoraj i dziś na obiad wjechał ryż + dorsz + buraki (polecam takie gotowe już ugotowane tylko do podgrzania). 15 minut i może nie najsmaczniejszy ale dosyć zdrowy obiad
  23. No fajne Krejzi, lubię takie klimaty i długie kawałki ;P.
  24. shadow_no

    Co teraz robisz?

    niee nic nie widać Ja znowu nadrabiam zaległości jak to możliwe że ciągle coś jest do zrobienia no jak
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×