Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. A kawa bezkofeinowa? Smakuje tak samo jak ta z kofeiną, kiedyś piłam i nie widziałam różnicy. Nie wiem czy taką byś mógł, ale warto zapytać jeśli lubisz smak kawy.
  3. Wiem.Ale nie wiem czy ta kobieta czyta,czy tu wchodzi w ogóle .Lepiej zeby nie.
  4. Jak oboje tutaj leczą rany po zerwaniu, czytając nawzajem swoje posty, to na pewno nie tylko on się niezdrowo wobec siebie samego zachowuje jak i ona wobec siebie tak samo jest toksyczna. Najbardziej sami wobec siebie, a wcale nie dla 2 strony, skoro oboje czują sie pokrzywdzeni (ale Ty znasz 2 wersję i w sumie w jego niedowierzasz, a ona wiesz że płacze i cierpi bardziej bo tak napisala- ja nigdy nie uwierzę w literki w internecie bo można wszystko pisac, ale zdanie swoje mogłeś oczywiście wyrobić)
  5. Lucy32

    Mikropenis i depresja

    Ty jestes fajna z tymi tekstami
  6. Haha też z domu pare rzeczy zawinąłem gdy się pierwszy raz wyprowadzałem i niektóre rzeczy do dziś ze mną krążą i przypominają o domu. Jeden ręcznik też jeszcze w użyciu A z konstruktywnych rzeczy u mnie udało się przeprowadzić dwa szkolenia przed którymi był duży stres. Co prawda robiłem je wczoraj ale dopiero dziś czuje, że w sumie to była dobra robota. Wcześniej nadal była adrenalina
  7. Tak, jestem tak ładna jak ta pupa
  8. Ja bym wolał nie mieć racji, ale żeby on tego nie napisał publicznie. Można to nawet usunąć, tylko słowa wryły się w pamięć, serce boli, a łzy powoli spływają po policzku.
  9. Zabawny jesteś ale no wlasnie.,brakuje tej ekspresji może coś swiezego jednak będzie bedzie
  10. W tamtym była większa tajemnica, klimat i asymetria. To jest zbyt świeże
  11. Po przeczytanych postach w necie nie powinieneś wyrabiać sobie jednoznacznej opinii. Tym bardziej gdy czytasz w je w miejscach gdzie nie masz przekroju całego społeczeństwa tylko "samych zainteresowanych" i to z podobnymi problemami. Ludzie się lubią wzajemnie nakręcać na takie rzeczy a niekoniecznie ma to odzwierciedlenie w rzeczywistości
  12. No i co? teraz porownajmy to do obrazka @Heledore I co?bedzie drzewo czy czarna dupa?
  13. ech, nawet nie umiem pocieszyć bo salam mam teraz zjazd. Dostałam leki elicea 10 było lepiej a potem miesiąc i gorzej, kolejna dawka i okropnie! i te cholerne objawy, tak dziwne, tak realne i tak straszne że ciężko je nawet opisać. także trzymam kciuki na maksa i wspieram całym sercem
  14. Bo napisałeś coś ,co go teraz zabolało. I pewnie wie, że masz dużo racji. Chyba się juz nie odniesie do tematu.
  15. Wyraziłaś tak siebie przez obrazek?
  16. Ja szczerze mówiąc dalej ze soba walczę i próbuje wmawiać sobie że to tylko mój przeciążony układ nerwowy. Uderzyło mnie to z taką siłą i tak niespodziewanie z dnia na dzień że jest to dla mnie nieprawdopodobne że nerwica może dawać takie objawy. Jedyne co mnie „pociesza” to, to że niektóre somaty już miałam więc wtedy się uspokajam, ze już to przechodziłam i dałam wtedy rade
  17. Aleście rozkręcili aferę.A główny narrator ,milczy w temacie..
  18. Mozna by rzec lata _ _ pamietam jak przez mgłę W gorzelni
  19. hej, zmagam się chyba z tym samym. Piszę „chyba” bo mimo diagnozy nie jestem w stanie nadal pojąć że takie spektrum objawów może dawać nerwica. Bardzo Ci współczuję! jesli chcesz pogadać to zapraszam
  20. Jest takie fajne powiedzenie, że "jem po to aby żyć" a nie "żyje po to aby jeść"
  21. Zgadza się, tylko to zakończyło się kilka miesięcy temu i teraz nagle poczuł potrzebę, no ok. Ja nie mówię, że ona nie jest bez winy, ale wiem jak cierpi i jak ją zabolał jego wpis. On wie co wyśmiał u niej na koniec związku, teraz ona to "typiara", udaje, że może tego nie czytać, więc wątpię w nagła potrzebę wylewania tego dla lepszego samopoczucia, tylko śmierdzi mi toksycznym zachowaniem.
  22. Mam trochę zakazów i zaleceń: mniej soli, mniej tłustego, regularne posiłki, żadnego żywienia się byle czym w biegu. Kawa podobno może zostać, ale jedna, słaba, więc nawet tutaj życie postanowiło mnie wychować. Tylko że tak naprawdę mój problem z jedzeniem nigdy nie polegał na tym, że jadłem wyjątkowo niezdrowo. Jak się stresuję, po prostu przestaję jeść. Mogę cały dzień funkcjonować na kawie, kilku kęsach czegoś przypadkowego i przekonaniu, że zjem później. A potem jest wieczór i okazuje się, że znowu właściwie nic nie jadłem. Więc chyba największa zmiana ma polegać nie na tym, co jem, tylko na tym, żeby w ogóle zacząć traktować jedzenie jak coś, czego organizm potrzebuje, a nie jak kolejną rzecz, którą można odłożyć na później.
  23. shadow_no

    Co dzisiaj zjadłeś?

    To jest jednak z ich najważniejszych zalet! A druga to te nasionka mniam mniam
  24. Oj mniejsza. Słabo pamiętam widocznie
  25. Żaba Monika

    Co dzisiaj zjadłeś?

    W sumie suszone też się je ze skórką. Ale suszonych nie lubię, są za słodkie.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×