Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Zając Fakir czy żongler?
-
Hit Śpiewanie z playbackiem?
-
PiS piranotroni czy kwantroni?
-
Chciałabym być żoną i matką.
-
żeby moja córeczka wyrosła na szczęśliwego człowieka co Cię ostatnio bolało?
-
nie byłeś/aś w tym roku przeziębiony/a?
-
nie szczepiłeś/aś się w tym roku na grypę?
-
nie, możliwe, że zaczyna mi się przeziębienie masz jakieś zwierzątka?
-
trolle PiS czy PO?
-
sprzęgło huśtawka, karuzela, zjeżdżalnia?
-
brzoskwinie dzieciństwo czy dorosłość?
-
Dobrze że wiosna idzie ,po co się załamywać ,ptak8 przylatują pod mój balkon ,coś im tam żuce czasem ,sroka złapała skórkę od boczku .Chyba trochę samopoczucie w górę. Ech życie Dawno w szkole byłam błędy robię, trudno już napisałam
-
Nie mogę tego robić, no jak. Ona już i tak ma przesrane, to jeszcze mam jej dowalać problemów. Ładne jak spotykam to im dokładam do pieca. Wczoraj miałem taką co mi zaczęła pierniczyć, więc zapytałem ile ma lat, po czym jak powiedziała że trzydzieści parę, odpowiedziałem "o matko jaka stara i odszedłem", ale się mocno uruchomiła
- Dzisiaj
-
Wg mnie zależy o jakich zaburzeniach mówimy. Weźmy np. ataki paniki. Są dwie osoby w domu, ma przyjść kurier. To triggeruje jedną, ale drugiej nie – no to druga ogarnia kuriera, i tyle. Podobnie z dzwonieniem gdzieś – jedna osoba ma z tym straszny problem, druga nie, więc to ta druga dzwoni. Nie jest to zwalaniem problemu na drugą osobę, bo ta druga osoba nie ma z tym problemu, to jest dla niej normalna czynność, o której wiele nie myśli. A jak obie panikują to jest problem – to, że się rozumieją i wspierają, to jest super, ale co z tego, skoro obie przez to cierpią. Ale może ją zostawić, gdy jej granice zostaną przekroczone. Od jednej ex, borderki, usłyszałem zarzut: „mojego byłego traktowałam dużo gorzej niż ciebie, a wytrzymał ze mną dłużej niż ty”. A ja i tak na wiele jej pozwalałem, np. w szale tłukła mnie z całej siły, ale przy naszej różnicy wagi i postury (jej czubek głowy sięgał mi mniej więcej do klaty, a ważyła ponad dwa razy mniej niż ja) krzywdy mi to nie robiło, a przynajmniej ona się wyładowała. Ale są inne granice, które w końcu były przekroczone, i byłem już po prostu zmęczony tym emocjonalnym rollercoasterem. Przyciągnął mnie do niej jej intelekt, bo to była piekielnie inteligentna dziewczyna. Imponowała mi jej wiedza i to, że studiowała jednocześnie dwa trudne kierunki. Ale odrzuciła mnie jej emocjonalność, która była zupełnie poza jakąkolwiek kontrolą, również jej samej. W tej relacji żadne z nas nie było zdrowe, ale ja byłem tą mimo wszystko zdrowszą i stabilniejszą stroną. Związki tworzone przez zdrowe osoby raczej dojrzewają wolniej niż przez zaburzone, które od razu kogoś do siebie przyłączają, i to daje czas na wycofanie się z relacji, jeśli widzimy sygnały ostrzegawcze. Co innego, jeśli ktoś się dobrze maskuje i kamufluje, bo takie zaburzenia też są. Ale takiego np. bordera to wyczujesz od razu i wtedy wiesz, czy chcesz w to dalej wchodzić, czy nie.
-
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
Maat odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
Za słońce! -
Mogę jeść i pasę dla konia i tą króliczą paszę ale to smutek.
-
Mi chodziło że 2 zaburzonych to się wzajemnie będzie triggerowalo. Ale jakby koszty tego są rozłożone na dwóch. A zdrowy zaburzony to cały ten ciężar związany z zachowaniami osoby zaburzonej spada na niego. Może się to skończyć potem źle dla tej osoby i jej zdrowie się pogorszy. Oczywiście nie mówię jak ktoś zaburzony jest ustabilizowany, no to wtedy taka relacja z kimś zdrowym wychodzi dla tej osoby dużo na plus Ale osoba zdrowa nie ma powiedzmy skrajnych czy patologicznych zachowań, niestabilnych itp. To tej zaburzonej nie skrzywdzi. No a to przecież nie działa tak że ktoś jest w związku i przy pierwszym nieprzyjemnym zachowaniu kogoś rzuca. Raczej to długo zajmuje nim ta osoba zrozumie jak źle to na nią wpływa Ta zdrowa w sensie
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane