Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. nie trawie toksykow i dnia bym z takim babskiem nie wytrzymal ale nie kazdy widzi jej krzywe akcje
  3. Czy kazde swieto musi miec cos wspolnego z chrzescijanstwem? Dzien Nauczyciela tez nie ma nic wspolnego z chrzescijanstwem, alb Dzien Niepodleglosci.
  4. Chętnych do takiej pracy też jest całe mnóstwo. Im więcej osób jest zdolnych do wykonywania jakiejś pracy tym trudniej coś fajnego załapać i zostaje co zostaje czyli miejsca do których z różnych powodów ludzie w ogóle nie chcą iść, albo takie do których nawet jak ktoś trafi to szybko ucieka.
  5. Nasze zwyczaje tez sie wywodza z poganskich. Rodzime zwyczaje polaczono z chrzescijanskimi. Czyli to tylko kwestia czasu?
  6. bei

    Dzisiaj czuje się...

    Ja się nie maluje, wlosy czasami ogarniam, czasami nie (jestem wstanie wyjść w nieuczesanych, zrobionych w koka). Dzisiaj w ogóle wyszłam na wyższy lewel, bo użyłam trochę lakieru do ogarnięcia babyhairów. Budzik mialam ustawiony jakieś 25 min przed wyjściem. Dzisiaj przedstawiam na wcześniejszą godzinę z uwagi na niesprzyjająca pogodę (śnieg, lód itd.). U mnie dużym problemem jest to, że po wyłączeniu budzika mogę zasnąć ponownie. Nawet gdy budzik nie jest obok łóżka to walczę z myślą "jeszcze się tylko na chwilę położę". Uważam, że mam trudniej bo mieszkam sama i nie ma kto mnie "wspomóc" w porannym wstawaniu. W sumie praca jest w tym moją główną motywacją.
  7. Muszę kupić cukierki. Na moim osiedlu pełno dzieciaków chodzi po domach. Jedna wielka impreza.
  8. Dzisiaj
  9. ps. mozna dowodzic ze nicki uzytkownikow skrywają w sobie powod dla ktorego cos jest nie tak i tym samym kierunek zmian... Shadow - wyjdz z cienia, nie garb sie, Autodestrukcja - nie rob se krzywdy, rotten soul - idz na spowiedz albo zniszcz w sobie krytyka wewnetrznego Obcy- uwierz ze nie jestes sam... Owsik... ? Nie jedz ...czegoś... ? hihihihi
  10. hehe AAa, ja tak troche pol zartem po serio napisałam ze tak... hmmm pytasz czy znajomosc zrodel pomaga czy nie? Powiem przewrotnie ze to zalezy... Generalnie nie jestem za takim podejsciem, raczej mysle ze po to jestesmy plastycznymi kreaturami zeby po prostu isc do przodu i uczyc nowych rzeczy ... raczej trzeba sie uczyc zatrzymywac zeby uwaznie wybierac i reagoawc... ale moze zanurzenie sie w przeszlosci w celu dostrzezenia patternow tez pomoc... Wazne jest na pewno mysle dotarcie do tego jakie sie ma przekonania , czasem jest latwiej jak się to powiąże ze żródłem. LAtwiej jest zarządzać czyms konkretnym albo symbolicznie nazwanym niz zupelnie metnym i abstrakcyjnym. Ale osobiscie uwazam ze nadmierne rozgrzebywanie sie w przeszłosci jest potencjalnie szkodliwe.
  11. W jaki sposób świętujesz Halloween? I co dla chrześcijanina jest świątecznego w Halloween? Ale już w XVIII wieku przybyła do nas w dodatku była częścią tradycji świątecznej w Niemczech a Halloween nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem.
  12. Leżę w łóżku, kawa się chyba skończyła i pewnie zrobię kolejną. Oglądam... uwielbiam ten kanał od lat.
  13. Ja ostatnio czuję się dobrze rano (wtedy mam energię na różne fajne rzeczy i pracę), ale wieczorem się bardzo poprawiło, bo też mogę się skupić na książce lub filmie/dokomencie itp., z tym, że wieczorem muzyka już odpada zwykle, bo szukam spokojnych zajęć, ale nastrój jest dobry - a to ważne, bo wieczory były dla mnie od wielu lat niefajne, delikatnie mówiąc. Także... teraz każda pora dnia ma swój urok. W dzień jest więcej obowiązków, więcej aktywności, ale też więcej energii do temu sprostania. Jeśli nie zrobię czegoś rano, to wieczorem ciężko będzie mi to zrobić. Nawet jakieś twórcze zajęcia są dla mnie przyjemniejsze w dzień, choć wieczory też są już inne i samo to, że mogę się na czymś skupić, bez niepokoju i chandry, apatii - to jest dla mnie sukces. Czy to zasługa dobrej w końcu ilości litu we krwi? Bardzo możliwe
  14. Maat

    Co teraz robisz?

    Jadę zaraz na cmentarz uporządkować ojca grób.
  15. Maat

    Dzisiaj czuje się...

    Nie znoszę wstawać wcześnie rano. Ale i tak mam fajnie,bo odpada u mnie makijaż, włosy itp.
  16. Nienawidzę się spieszyć, i jak zaśpię budzik, to wszyscy mnie naganiają, bo już trzeba wyjeżdżać, więc rezygnuję z makijażu i czeszę się byle jak i kilkakanście minut zostawiam sobie na spokojne wypicie kawy i założenie randomowych ubrań. A tak, to lubię spokojnie posiedzieć, posłuchać czegoś, w między czasie się przygotowywać do danego dnia. Nie lubię się denerwować tym, że ledwo z trupa wchodzę w rolę żyjącego w krótkim czasie. Dostaję nerwa wtedy i często właśnie staram się wstać koło 4/5 rano. Tylko też trzeba się wcześniej położyć.
  17. Ja rano to potrzebuję co najmniej godziny, żeby się dobudzić kawą i często puszczam muzykę, żeby dostać siły na ogarnięcię się, tzn zęby, mycie twarzy robię wcześniej, ale jeszcze trzeba zrobić sobie twarz, włosy, papieros I wtedy jestem gotowa do pracy. Dlatego nastawiam budzik dużo wcześniej, bo moje budzenie się psychiczno-fizyczne trwa długo, a czas rano płynie szybciej. Ciekawe...
  18. kocham wcześnie wstawać, ale najpierw potrzebuję mocnej kawy, potem czas na dobrą, energetyczną muzykę
  19. penis jest zbędny, ale czasem rozkminiałam, jakby to było go mieć
  20. Mój mikro sukces - wstałam wcześnie i rozruszałam się przy muzyce.
  21. Ja muszę się zatrzymać, żeby coś powiedzieć. Mąż wtedy "ale rób coś i mów". Nie umiem. I mam niezborne ruchy, nieraz potykam się o własne nogi. I inne gupie gupoty Walduś.
  22. Maat

    Dzisiaj czuje się...

    Mnie się nic nie chce każdego ranka Wkurwia mnie to.Potem się rozruszam,ale rano jest porażka.
  23. Niewkopomonowana

    Dopalacze

    niewiedza błogosławieństwem? Zależy czym dla Ciebie jest wiedza, bo jeśli żadną z porządanych rzeczy, to ucz się być głupim i wtapiaj się w tłum, żyjąc jak oni. Jeśli to da Ci spełnienie, kofmort i szczęście - dąż do tego. Może okazać się, że dołączysz do tego klubu normalnych, identycznych i będzie Ci z tym dobrze. Jak widać nie każdy chce się rozwijać, pogłębiać wiedzę, roszerzać wiedzę o sobie i innych, szkolić w kwestiach np. międzyludzikich, jak działa świat i wszechświat. Jeśli już wgl nie obchodzi Cię zdobywanie wiedzy, to myślę, że jesteś bliżej nim, może nawet bliżej Ci już do nich, niż do tych, którym zależy na czymś więcej, niż na pozornej idylli. Nie ma takiej. Można mniej myśleć, można mniej czuć, można żyć jak gdyby nic nas nie obchodziło. Są tacy, którzy wiedzą, że ich przeznaczeniem jest inna droga, może bardziej wyboista i wymagająca, ale kochają to, gdzie zmierzają. Świadomość, samoświadomość. Nauka. Wolność. Prawdziwe i głębokie relacje. Zrozumenie. To są moje wartości. Może tzw. Czarny Reset będzie prawdziwym komfortem życia, ale nie dla ludzi, którzy chcą wolności. Przyszłość może być zaskakująca, bardzo zaskakująca i niekoniecznie w przychylnej postaci. Ale może niektórym będzie wygodnie.
  24. Bez sił i chęci do czegokolwiek. Nie chce mi się nawet tu pisać postów, a przecież to lubię.
  25. Niewkopomonowana

    Dopalacze

    i tego byś chciał? współczuję. traktujesz życie i ludzi jak przepustkę do hedonizmu. Życie nie jest wygodne, ale trzeba jeszcze mieć odwagę, by sprostać sobie i temu właśnie życiu, ale może to ciebie nie dotyczy.
  26. luos nettor

    Dopalacze

    Niewiedza w wielu wypadkach jest błogosławieństwem. Dzięki temu nie rozdzielasz włosa na czworo w setkach rozkmin, tylko żyjesz chwilą i kopiujesz wszystko od innych normików na potęgę. Też kiedyś miałem takie podejście, ale zmieniło mi się z czasem. Z wiekiem dostrzegłem, jak bardzo życie outsidera jest nieopłacalne.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×